Napisali o nas

Portal naszemiasto.pl
"Komora hiperbaryczna w Gdyni szansą dla Kariny"

10-letnia Karina z Podlasia przeszła już pierwsze zabiegi w komorze hiperbarycznej w gdyńskim Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Dziewczynka, która zaginęła i przez sześć dni błąkała się po lasach w pobliżu Kolnicy, została odnaleziona 11 października. Karina do Gdyni trafiła w niedzielę, 17 października, po tym jak lekarze w suwalskim szpitali zdiagnozowali u niej gangrenę w odmrożonych stopach. Jedynym ratunkiem przed amputacją jest leczenie w gdyńskim szpitalu.


O tym pisze Dorota Abramowicz/PAP w artykule „Komora hiperbaryczna w Gdyni szansą dla Kariny", który 18 października 2010 r. ukazał się na portalu naszemiasto.pl.


„Jak powiedział PAP w poniedziałek kierownik gdyńskiej Kliniki Medycyny Hiperbarycznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku dr Zdzisław Sićko zgorzel gazowa (popularnie nazywaną gangrenę) rozwija się, ale "stan nie wymaga na razie nawet miejscowego, drobnego usunięcia tkanek na stopach dziewczynki". Dodał, że prawa stopa jest w gorszym stanie. Jego zdaniem najbliższe dwie doby powinny zdecydować czy martwica tkanek będzie nadal się rozwijać i wyraził przypuszczenie, że "być może na dużą skalę amputacja nie będzie konieczna"."


Kierownik kliniki poinformował również, „że Karina minionej nocy miała dwa zabiegi w takiej komorze. Trwający ok. 1,5 godziny zabieg polega na dostarczaniu uszkodzonym tkankom tlenu pod zwiększonym ciśnieniem. W poniedziałek o godz. 14 Karina będzie miała kolejny zabieg. Następne będą się odbywały co 12 godzin. Sićko podkreślił, że dziewczynka bardzo dobrze współpracuje z personelem i dobrze znosi zabiegi."

ikona