21 lutego br. odbyła się uroczysta premiera filmu „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" w Teatrze Polskim w Warszawie. Obraz w reżyserii Antoniego Krauze trafił do kin 25 lutego. „Czarny czwartek" to pierwszy film fabularny o masakrze grudniowej w 1970 r. w Gdyni. Scenariusz wiernie odtwarza tamte wydarzenia, w oparciu o losy gdyńskiego stoczniowca Brunona Drywy, który 17 grudnia zginął od strzały w plecy, a także jego rodziny oraz na podstawie relacji i dokumentów. Jego autorami są Mirosław Piepka i Michał Pruski - dziennikarze, którzy jako kilkunastoletni chłopcy byli świadkami wydarzeń w Gdańsku i w Gdyni.O filmie pisze Henryk Tronowicz w artykule "Do kin wszedł „Czarny czwartek", który ukazał się 26 lutego br. w Polsce Dzienniku Bałtyckim.„Film został publicznie przedstawiony po raz pierwszy 16 grudnia ubiegłego roku na uroczystym pokazie w Gdyni, w przeddzień rocznicy komunistycznej masakry dokonanej na przystanku kolejowym Gdynia Stocznia, na robotnikach udających się do pracy."„"Czarny czwartek" miał potem kilka prezentacji oficjalnych. Przed tygodniem odbył się pokaz filmu w Teatrze Polskim w Warszawie, który obecnością zaszczycił premier Donald Tusk. Cztery dni temu film Antoniego Krauzego obejrzeli w Domu Poselskim Sejmu parlamentarzyści. Dzieło i jego historyczna geneza są szeroko komentowane w mediach. Dominuje opinia, że "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł" to najlepszy spośród historycznych filmów o PRL powstałych po 1989 roku."„Antoni Krauze swoją fabularną rekonstrukcję gdyńskiej masakry przede wszystkim pokazuje przez pryzmat doli i tragicznego losu robotniczej rodziny. Odsłania też kulisy politycznej prowokacji, ukartowanej na najwyższych szczeblach "ludowej władzy"."„Dystrybutor "Czarnego czwartku", firma Kino Świat, wprowadziła film na krajowe ekrany w 134 kopiach, liczy więc na masową publiczność. Dzieło zgłoszono na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Warsaw Film Festival i na Camerimage. - Zgłosimy go także na doroczny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes - mówi Natalia Beer z firmy Nordfilm, która patronowała produkcji filmu. - Zależy nam też, by dotrzeć do Polonii w USA i Kanadzie. Chcemy pokazać film na wszystkich zagranicznych festiwalach kina polskiego, między innymi w Los Angeles, Chicago, Nowym Jorku. Staramy się o prawa do rozpowszechniania filmu w tamtejszych kinach." Opublikowano: 28.02.2011 00:00 Autor: Sylwia Szumielewicz - Tobiasz (s.szumielewicz@gdynia.pl)