W tym roku Miasto Gdynia przekazało opiekunom bezdomnych kotów 35 ciepłych i wygodnych domków. W każdym mogą zamieszkać cztery miauczące zwierzaki. To część programu „Koci dom", realizowanego od 2005 r. przez Wydział Środowiska Urzędu Miasta Gdyni. O nowych budkach dla kotów pisze Agata Grzegorczyk w artykule „Koty dostały mieszkania", który ukazał się w 16 listopada 2011 r. w Polsce Dzienniku Bałtyckim.„- Akcja cieszy się coraz większym powodzeniem, spółdzielnie już wiedzą, że to bardzo dobre rozwiązanie. Szczególnie teraz, gdy lokatorzy niepałający sympatią do kotów nie zgadzają się tak łatwo jak kiedyś na zostawianie zimą otwartych okienek w piwnicach - dodaje Barbara Strzelczyńska. - A koty na osiedlach są potrzebne, oczywiście nie w nadmiarze, ale ich obecność jest pożądana ze względu na gryzonie. Bo kot nawet jeśli myszy nie łapie, to już sama jego obecność, a dokładniej zapach, je odstrasza. Domy na zimę kotom są potrzebne, bo choć wydaje się, że natura wyposażyła je w ciepłe futerka, to nie są one przystosowane do spędzenia zimy na mrozie."„- Składając wnioski o budki dla kotów, podejmują się też ograniczania przyrostu kociej populacji przez sterylizację czy też podawanie kotkom środków antykoncepcyjnych-mówi Barbara Strzelczyńska z Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Gdyni. - Oczywiście, nie muszą tego robić za własne pieniądze. Co roku na ten cel przekazujemy fundusze różnym organizacjom zajmującym się opieką nad zwierzętami. Karmiciele kotów wiedzą, gdzie mają się zgłaszać po tego rodzaju pomoc."Od początku realizacji programu do opiekunów bezdomnych kotów trafiło 137 wykonanych z drewna i ocieplanych styropianem domków. Mają zdejmowany dach pokryty papą oraz zadaszony podest, gdzie można wykładać karmę. Są podzielone w pionie i poziomie, dzięki czemu w każdym znajdują się cztery pomieszczenia zapewniające kotom dobre schronienie, również na czas zimy. Opublikowano: 16.11.2011 00:00 Autor: Sylwia Szumielewicz - Tobiasz (s.szumielewicz@gdynia.pl)