Spotkanie w Teatrze Miejskim w Gdyni organizowane jest na zakończenie → Kampanii "Biała Wstążka". Jego adresatkami są kobiety - mieszkanki Gdyni. Program spotkania „O kobietach, które kochają zbyt mocno"godz. 16.15 otwarcie i powitanie przybyłych gościgodz. 16.30 słowo wstępne Wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni - Jarosław Józefczykgodz. 17.00 prezentacja fragmentów książki Katarzyny Grocholi „Trzepot skrzydeł" godz. 17.45 podsumowanie spotkania - Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni - Mirosława Jeziorgodz. 18.00 zakończenie spotkaniaPo zakończeniu spotkania jej uczestniczki będą mogły otrzymać ulotki informacyjno-edukacyjne „Przemoc można zatrzymać" z adresami miejsc, w których można otrzymać pomoc.Spotkanie w Teatrze Miejskim ma pokazać subtelne mechanizmy, które wikłają kobietę w toksyczny dla niej związek i dać nadzieję, że można się z niego uwolnić. Spotkanie jest adresowane do wszystkich kobiet. Wśród nich znajdą się zapewne i te, które są krzywdzone i te, których życie jest szczęśliwe. Ważne jest jednak, żeby kobiety, które nie doznają przemocy wiedziały, na czym ona polega. Wówczas mogą pomóc tym, które cierpią.Książka Katarzyny Grocholi „Trzepot skrzydeł" to opowieść o młodej kobiecie, która ma męża, pracę, własny dom. Z pozoru wszystko wygląda kolorowo, naszej bohaterce niczego nie brakuje, a jednak Hanka nie promienieje szczęściem. Za zamkniętymi drzwiami, gdy nikt nie widzi, jej życie zamienia się w koszmar, z którego nie potrafi się wyrwać. Dla ułożonego, dobrze zarabiającego męża jest najważniejsza na świecie. Niestety, oblicze tej miłości jest tragiczne. Gdy Hanka traci przez niego coś, na czym jej najbardziej w życiu zależało, postanawia uwolnić się z matni swoich słabości, strachu i niemocy. Przy okazji w dość zaskakujący sposób na nowo nawiązuje więź z - być może - najbliższą jej osobą.W czasie spotkania w teatrze będą prezentowane rysunki z książki Rosalind B. Penfold „Kochać zbyt mocno". Autorka mieszka w Kanadzie. W swojej książce zamieściła rysunki, które rysowała przez 10 lat swojego, pełnego przemocy, związku , z mężczyzną, którego kochała i który mówił, że ją kocha. Większość ludzi, prowadząc dziennik, zapisuje swoje przeżycia. Rosalind pisała, ale też rysowała - wszystkie sytuacje w najdrobniejszych szczegółach. Rysunki schowała do pudła i zaniosła do piwnicy. Dzięki rysunkom zobaczyła w końcu, co się dzieje w jej życiu i znalazła w sobie dość siły, by odejść.Wiele lat po zakończeniu związku zdecydowała się wydać swój pamiętnik w formie książki. 10 grudnia 2009godz. 16.15Teatr Miejski im. Witolda Gombrowiczaul. Bema 26 Opublikowano: 23.11.2009 00:00 Autor: ZANONIMIZOWANO (anonymized_345@removed.local)