Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji o plikach cookies znajduje się w polityce prywatności.
Uwaga !!! Stronę można również powiększać za pomocą klawisza CTRL + kółko myszki
środa, 24 sierpnia 2016 Jerzego, Bartłomieja
pogoda Pogoda w Gdyni
język polski język angielski język niemiecki język szwedzki język duński język francuski język rosyjski język esperanto
powrót do poprzedniej strony powrót

Na początku było marzenie...
Historia Gdyni w pigułce



Odzyskanie przez Polskę w 1918 roku niepodległości, upragnionej po blisko 150 latach zaborów, jeszcze nie przyniosło jej dostępu do morza. Zaślubiny Polski z morzem, ten symboliczny akt inaugurujący proces spełnienia narodowych snów o dostępie do Bałtyku, o flocie, o morskiej potędze, mogły się odbyć dopiero 10 lutego 1920 roku w Pucku. Traktatem Wersalskim przyznano Polsce skrawek wybrzeża. Bez portu.

Ledwo 3 miesiące po uroczystościach w Pucku wiceadmirał Kazimierz Porębski - ówczesny dyrektor Departamentu Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych, oddelegował na Pomorze inż. Tadeusza Wendę by poszukał najdogodniejszego miejsca pod budowę portu wojennego. Już w czerwcu 1920 roku Tadeusz Wenda złożył sprawozdanie z przeprowadzonej lustracji Wybrzeża. Pisał w nim tak: "... najdogodniejszym miejscem do budowy portu wojennego (jak również w razie potrzeby handlowego) jest Gdynia, a właściwie nizina między Gdynią a Oksywą, położoną w odległości 16 km od Nowego Portu w Gdańsku. Miejscowość ta ma następujące zalety:
  1. Osłonięta jest przez półwysep Hel nawet od tych wiatrów, od których nie jest wolny Gdańsk.
  2. Głęboka woda leży blisko od brzegu, a mianowicie linia 6 mt. głębokości w odległości 400 mt. od brzegu, a
  3. linia 10 mt. głębokości w odległości od 1300 do 1500 mt.
  4. Brzegi są niskie, wzniesione na 1 do 3 mt. nad poziomem morza.
  5. Jest obfitość wody słodkiej w postaci strumyka "Chylonja"
  6. Bliskość stacji kolejowej Gdynia (2 km).
  7. Dobry grunt na rejdzie ..."
Projekt Portu w Gdyni (1921)
 Tadeusz Wenda (1863 - 1948)
 Projekt Portu w Gdyni (1921)
Tadeusz Wenda (1863 - 1948)

Zanim jednak Sejm uchwalił ustawę o budowie portu, a ściślej "o samodzielnej organizacji bazy morskiej", (którą jeden z przedwojennych wykładowców Szkoły Morskiej dr Aleksy Majewski, nazwał Wielką Kartą Gdyni), nad sielską "Bożą Zatoczkę" u podnóża Kamiennej Góry i klifu w Orłowie przybywali na wczasy letnicy. Był wśród nich jeden z największych współczesnych pisarzy polskich - Stefan Żeromski. W 1921 roku bacznie przyglądał się trwającym już robotom przy budowie tymczasowego portu wojennego i schroniska dla rybaków. Zainspirowała go ta praca, w której dostrzegł początek nowej epoki, wielką szansę tego miejsca. Napisał książkę "Wiatr od morza", w której przedstawił jeszcze nieistniejący , ale jak się niebawem okazało zaskakująco wierny rzeczywistemu obraz portu i miasta Gdyni. To literacka wizja, wiernie oddająca klimat tamtych czasów, w której rodziła się Gdynia. W 1922 roku, 23 września Sejm uchwalił ustawę "o budowie portu przy Gdyni na Pomorzu jako portu użyteczności publicznej" .

Narodowa inwestycja, jaką była ostatecznie budowa portu w Gdyni, spłaciła się już przed II wojną światową, spełniając zarazem rolę katalizatora społecznej energii i patriotyzmu. Dzięki Gdyni Polacy uwierzyli, że stać ich na realizację najambitniejszych marzeń i wyzwań XX wieku.
Człowiekiem, który inżynierskiej myśli Tadeusza Wendy i literackiej wizji Stefana Żeromskiego nadał polityczny wymiar i rangę narodowej inwestycji był Eugeniusz Kwiatkowski, z zawodu inżynier chemik, z pasji polityk.

Gdynia - tak było...
Eugeniusz Kwiatkowski (1898 - 1974)
Gdynia - tak było...
Eugeniusz Kwiatkowski (1888 - 1974)

Od chwili objęcia przez Eugeniusza Kwiatkowskiego (1898 - 1974)stanowiska Ministra Przemysłu i Handlu w 1926 roku (a także wówczas, gdy pełnił funkcje wicepremiera w ostatnim rządzie II Rzeczpospolitej, przed wybuchem II wojny światowej) sprawa portu w Gdyni, tocząca się nie dość raźno, nabrała tempa. Był on bowiem wielkim propagatorem morskiej polityki państwa w oparciu o nowoczesny port w Gdyni. To dzięki jego orędownictwu Sejm przyznawał stosowne fundusze na rozwój portu i miasta, które dla przedwojennego pokolenia Polaków było istną Ziemią Obiecaną, Ameryką. W okresie kiedy Kwiatkowski był Ministrem Przemysłu i Handlu wartość robót inwestycyjnych w porcie gdyńskim wynosiła 88 mln złotych.

Eugeniusz Kwiatkowski był politykiem obdarzonym talentem publicystycznym, który wykorzystywał m.in. do spopularyzowania spraw Gdyni. Zarażał swoją pasją, żarliwością. Wzruszał i poruszał bezinteresownością, patriotyzmem. Jest uważany za ojca Gdyni, jej twórcę i budowniczego obok Tadeusza Wendy i wiceadmirała Porębskiego. Gdynianie nadali mu w 1928 roku honorowe obywatelstwo swego miasta.

Gdynia (1928)
Dworzec kolejowy (lata 30-te)
Gdynia (1928) 
Dworzec kolejowy (lata 30-te)

Bracia Robert i Franciszek Wilke
- firma założona 1931 roku to kwintesencja gdyńskiej przedsiębiorczości i dynamizmu. Zaczęli od rybackiego kutra, którym w sezonie letnim zamiast łowić ryby zabierali na przejażdżki turystów. To co, stanowiło margines ich zajęć, z czasem przerodziło się w specjalność firmy o nazwie "Robert Wilke - Motorówki Pasażerskie". Bracia sprzedali kuter, zaciągnęli pożyczki i zlecili w gdyńskiej stoczni budowę drewnianej motorówki, która otrzymała nazwę "Delfin". A potem przybył jeszcze "Rekin", "Bajka" i "Gryf" oraz dwie motorówki "Jaś" i "Małgosia".

Robert Wilke - Motorówki Pasażerskie
 Gdynia - klimaty wakacyjne
 Robert Wilke - Motorówki Pasażerskie
Gdynia - klimaty wakacyjne

W ciągu sezonu trwającego od połowy czerwca do połowy września bracia Wilke przewozili ponad 200 tysięcy spragnionych morskich wrażeń turystów. Wycieczki po porcie, przejażdżki do Orłowa, Sopotu, Gdańska, Jastarni i Helu stanowiły główną atrakcję przybywających do Gdyni letników. Firma prosperowała do wybuchu II wojny światowej.

Gdynia Bujny rozwój Gdyni w okresie 15 lat, począwszy od 1926 roku, został dramatycznie zahamowany wybuchem II wojny światowej. Miasto nie ucierpiało w wyniku bombardowań, zwłaszcza w porównaniu z Warszawą, czy Gdańskiem, ale kompletnemu zniszczeniu uległ port i stocznia. Największą stratą Gdyni byli jednak ludzie. Większość polskich mieszkańców została przez Niemców wysiedlona lub trafiła do obozów koncentracyjnych, wielu poległo na frontach.

Do wyzwolonego w marcu 1945 roku miasta szybko zaczęły wracać niedobitki rodowitych gdynian, przybywali szukając miejsca na nowe gniazda warszawiacy, lwowiacy, wilnianie, którzy stracili wszystko.

Jak przed laty znowu była Gdynia Ziemią Obiecaną, a czas powojenny - czasem pionierskim.


Zanim stocznia stała się znowu stocznią, świadczyła najrozmaitsze usługi. W ówczesnym portfelu zleceń znalazło się na przykład wykonanie trybika do patefonu, rura do piecyka - kozy, remont samochodów, w tym kilka napędzanych gazem drzewnym. W miarę jak postępowały prace przy uruchamianiu dźwigów i doków stocznia podejmowała się ambitniejszych zadań. A gdy we wrześniu 1945 roku zaczęły wracać z wojennej tułaczki polskie statki handlowe i okręty wojenne, także otrzymane przez Polskę w ramach reparacji wojennych statki niemieckie oraz z demobilu angielskie i amerykańskie - Gdynia stała się największą bazą remontową polskiej floty. W 1951 roku miało miejsce pierwsze wodowanie. Statek nazywał się "Melitopol".

GdyniaUdziałem powojennego pokolenia był dramat krwawych wydarzeń Grudnia 1970 roku, kiedy gdyńscy stoczniowcy, tak jak stoczniowcy Gdańska zbuntowali się w imieniu całego narodu przeciw - tylko z nazwy - władzy ludowej.
Gdynia ich pamięta. Są w Gdyni dwa poświęcone ofiarom Grudnia '70 monumenty ...

Były też radosne dni buntu i nadziei w sierpniu 1980 roku, kiedy rodziła się Solidarność. Kiedy myślimy o przyszłości miasta, mamy zawsze w pamięci tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za to, byśmy dziś żyli w wolnym kraju.

Obecnie Gdynia ma ponad 250 tys. mieszkańców, jest nowoczesnym ośrodkiem gospodarki morskiej, handlu międzynarodowego, nauki i szkolnictwa wyższego, kultury i turystyki. Jest chętnie przytaczanym przykładem miasta sukcesu, miasta ludzi przedsiębiorczych, aktywnych i odważnych.

Gdynia
Te marzenia towarzyszą nam także dzisiaj, gdy myślimy o przyszłości Gdyni. Świat po opadnięciu "żelaznej kurtyny" jest w zasięgu naszych rąk, lecz nam zależy byśmy w pełni i jak najszybciej stali się jego integralną częścią. Gdynia dzięki swemu położeniu geopolitycznemu aspiruje do roli ośrodka międzynarodowych spotkań i wymiany handlowej. To ambitna kontynuacja niegdysiejszych marzeń Eugeniusza Kwiatkowskiego.





Gdynia jest miastem niezwykłym, zbudowanym z marzenia - o morzu, o wolnym dostępie do świata, o dobrobycie.

 Franciszka Cegielska Flaga Europy dla Gdyni
 Franciszka Cegielska
Prezydent Miasta (1990 - 1998)
 Flaga Europy dla Gdyni


Wprowadził informację: Małgorzata Aleksiak
Ostatnio zmodyfikował: Dorota Nelke
Ostatnia aktualizacja: 14 sierpnia 2015
Odpowiedzialny: Referat Relacji z Mediami, tel.: 58 66 88 203, e-mail: internet@gdynia.pl

© Urząd Miasta w Gdyni, 81-382 Gdynia, Aleja Marszałka Piłsudskiego 52/54
telefon (58) 66 88 000, fax (58) 62 09 798, e-mail: umgdynia@gdynia.pl

Created by Net P.C. | Layout by IQ PL | Zdjęcia lotnicze by AEROMEDIA | Hosting by ARTNET