Napisali o nas

Gazeta Wyborcza Trójmiasto
"Gdynia wam dziękuje"

Doktor Maria Kozielecka, krwiodawca rekordzista Ryszard Woliński i Mikołaj Ziółkowski, organizator festiwalu Open'er, dostaną medale „Za wybitne zasługi dla Gdyni".


Rada Miasta Gdyni co roku w dniu 10 lutego, w rocznicę przyznania Gdyni praw miejskich, wręcza medale osobom, które dla lokalnej społeczności zasłużyły się w sposób szczególny. W tym roku, gdy miasto obchodzi jubileusz 85-lecia,radni chcą wyróżnić medalami trzy osoby. Na dzisiejszej sesji mają przegłosować uchwałę w tej sprawie.

10 lutego medal trafi do Marii Kozieleckiej, znanej wielu gdynia nom lekarki i społeczniczki związanej m.in. z Portowym Zespołem Opieki Zdrowotnej. Przez ponad 30 lat wiele serca i zaangażowania poświęciła pomocy osobom niepełnosprawnym, działając wAkcji Katolickiej, Duszpasterstwie Dzieci Specjalnej Troski i Duszpasterstwie Niewidomych. Organizuje dla nich kolonie, obozy, pielgrzymki i spotkania, jednocześnie skutecznie poszukując sponsorów tych przedsięwzięć. Zaangażowała się w wolontariat w hospicjum, działa wharcerstwie, w Drużynach Nieprzetartego Szlaku. - Dzięki niej niepełnosprawne dzieci mogły jeździć na obozy pod namiotami, które organizowała i na których pełniła obowiązki komendanta i lekarza. Odmieniła losy wielu osób niepełnosprawnych, upośledzonych i niewidomych. Po prostu leczy ich swoją miłością - mówią jej podopieczni.

Najmłodszym laureatem medalu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego „Za wybitne zasługi dla Gdyni" zostanie 35-letni Mikołaj Ziółkowski, szef agencji Alter Art, pomysłodawca i organizator festiwalu Open'er, który od 2003 r. przygotowuje największy polski festiwal muzyczny. Co roku w pierwszy weekend lipca ściąga do Gdyni muzyczne gwiazdy z najwyższej półki, arazem z nimi dziesiątki tysięcy fanów z całego świata. - w zeszłym roku Open'er został doceniony w konkursie European Festival Awards, zdobywając nagrodę Best Major Festival. Dostał też pozytywne recenzje m.in. w „The Sunday Times".

Open'er Festival stał się wizytówką Gdyni, a jego pomysłodawca i propagator Mikołaj Ziółkowski wielkim promotorem naszego miasta w świecie - podkreśla Andrzej Kies zek, szef komisji statutowej W radzie miasta, który dziś będzie rekomendował radnym kandydaturę Ziółkowskiego.

Rada miasta wyróżni medalem także Ryszarda Wolińskiego, emerytowanego żołnierza, którego życiową misją i pasją jest propagowanie honorowego krwiodawstwa. Od ponad 60 lat jest wolontariuszem PCK, do niego należy polski i europejski rekord wilości oddanej krwi: w ciągu 50 lat oddał aż 170 litrów krwi i osocza. Dlaczego to robi? - Na początku lat 60. usłyszałem w radiu apel o krew. Zwolniłem się z pracy, pojechałem do Wojewódzkiej Stacji Krwiodawstwa w Gdańsku i oddałem pierwsze 250 mililitrów. Potem robiłem to sporadycznie aż do czasu, kiedy w 1966 r. moja trzymiesięczna córka zachorowała na anemię, a ja nie mogłem oddać jej krwi, bo akurat byłem chory. Ponieważ pracowałem w wojsku, poprosiłem kilku podwładnych o pomoc. Od tamtej pory oddawałem systematycznie i namawiałem do tego kolegów z wojska - opowiada. - Najważniejsze to pokonać strach i się zdecydować. Potem okazuje się, że to sekundowe ukłucie, które boli mniej niż ukąszenie komara.
Jak mówi, wiele osób, którym uratował życie, nawet nie wie, że w ich żyłach płynie jego krew.

Katarzyna Fryc


Treść artykułu zamieściliśmy zgodnie z zawartą umową o udzielenie licencji niewyłącznej.

ikona