10 lutego 2011 roku Gdynia będzie świętować swoje urodziny. Tegoroczny jubileusz będzie okrągły bowiem miastu stuknie już 85 lat. Z tej okazji na łamach Dziennika Bałtyckiego ukazuje się cykl artykułów poświęconych historii naszego miasta i jego mieszkańców. O początkach budowy gdyńskiego portu pisze Agata Grzegorczyk w artykule „O tym mieście mówią, że jest z morza", który ukazał się 31 stycznia w Polsce Dzienniku Bałtyckim.„Inżynier Wenda pisał w raporcie dla rządu tak: "...najdogodniejszym miejscem do budowy portu wojennego (jak również w razie potrzeby handlowego) jest Gdynia, a właściwie nizina między Gdynią a Oksywą, położoną w odległości 16 km od Nowego Portu w Gdańsku. Miejscowość ta ma następujące zalety:1. Osłonięta jest przez półwysep Hel nawet od tych wiatrów, od których nie jest wolny Gdańsk. 2. Głęboka woda leży blisko od brzegu, a mianowicie linia 6 mt. głębokości w odległości 400 mt. od brzegu, a 3. linia 10 mt. głębokości w odległości od 1300 do 1500 mt. 4. Brzegi są niskie, wzniesione na 1 do 3 mt. nad poziomem morza. 5. Jest obfitość wody słodkiej w postaci strumyka "Chylonja". 6. Bliskość stacji kolejowej Gdynia (2 km). 7. Dobry grunt na rejdzie...". Posłowie zastanawiali się dwa lata, żeby 23 września 1922 roku uchwalić ustawę o budowie portu w tym właśnie miejscu." Opublikowano: 31.01.2011 00:00 Autor: Sylwia Szumielewicz - Tobiasz (s.szumielewicz@gdynia.pl)