Ulica Wiczlińska – układanie warstw ścieralnych. Więcej informacji w komunikacie.
Co nowego

Dorsz dostaje szansę na powrót. W wodach Bałtyku trwa niezwykły eksperyment

Populacja dorsza dramatycznie się zmniejszyła wskutek przełowienia oraz niekorzystnych warunków środowiskowych. Na zdjęciu dorsz z Akwarium Gdyńskiego (fot. Natalia Opalińska)

Populacja dorsza dramatycznie się zmniejszyła wskutek przełowienia oraz niekorzystnych warunków środowiskowych. Na zdjęciu dorsz z Akwarium Gdyńskiego (fot. Natalia Opalińska)

Naukowcy próbują odbudować populację dorsza w Bałtyku, wypuszczając do morza osobniki wychowane w laboratorium. Czy człowiek może pomóc naturze odbudować populację jednej z najważniejszych ryb bałtyckiego ekosystemu? To właśnie cel projektu ReCod.


Ta informacja powinna zainteresować wszystkich miłośników dorsza, których z pewnością nie brakuje. Niestety populacja tej  ryby dramatycznie spadła. Przez dziesięciolecia wpływały na to m.in. nadmierny połów oraz problemy z naturalnym rozrodem. Postanowiono więc ratować sytuację i od 1 stycznia 2020 roku połowy komercyjne dorsza – niemal na całym Bałtyku – zostały zakazane.

Niestety dodatkowym problemem są warunki panujące w morzu. Ikra dorsza potrzebuje odpowiedniego poziomu soli i tlenu, a obszary, które kiedyś były ważnymi tarliskami, dziś są często zbyt ubogie w tlen i słabo zasolone.

Na ratunek rybom przyszli więc szwedzcy naukowcy z uniwersytetu w Uppsali. Wspólnie z fundacją BalticWaters rozpoczęli projekt ReCod, którego celem jest opracowanie sposobu na wzmocnienie populacji dorsza w Bałtyku. W 2026 roku w Studsvik niedaleko Nyköping powstało nowoczesne laboratorium, gdzie odchowywane są dorsze od stadium larwalnego do młodocianego.
W ramach projektu ReCod badacze sprawdzają, czy dzięki zarybianiu można zwiększyć liczbę młodych dorszy w Bałtyku jako krok w kierunku wzmocnienia ich stad – informuje Joanna Mierkiewicz, specjalistka ds. komunikacji Akwarium Gdyńskiego.
Naukowcy próbowali przede wszystkim ominąć najbardziej niebezpieczny etap życia dorsza, czyli okres od ikry do pierwszych dni funkcjonowania larwy.

Dorsze z Gdyńskiego Akwarium
Dorsz, który jeszcze niedawno był jednym z najbardziej charakterystycznych mieszkańców Bałtyku, dziś potrzebuje pomocy. Na zdjęciu: dorsze z Gdyńskiego Akwarium (fot. Weronika Podlesińska) 
Chcemy jak najwięcej dowiedzieć się o wczesnym rozwoju ryb, zanim opuszczą laboratorium. Im więcej wiemy o ich zachowaniu i potrzebach na tych kluczowych etapach, tym lepsze warunki możemy im zapewnić – wyjaśnia Vincent Neron, szef projektu ReCod.

W pierwszym etapie dorsze rozmnażano w warunkach kontrolowanych, a następnie wypuszczano do Bałtyku kilkudniowe larwy. Chodziło o sprawdzenie, czy młode ryby są w stanie przeżyć w naturalnym środowisku i zadomowić się w wybranych miejscach.

To nie była więc zwykła akcja typu „wyhodujmy ryby i wrzućmy je do morza”. Projekt miał przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy taka metoda w ogóle zadziała i czy da się ją zastosować na większą skalę. 
Nikt wcześniej nie opracował sposobu żywienia larw bałtyckiego dorsza, dlatego nie ma gotowej recepty, według której można postępować. To sprawia, że nasze badania są wyjątkowe. Chcemy znaleźć sposób na skuteczną hodowlę odpornych i zdrowych młodych dorszy, które będą w stanie poradzić sobie z życiem w Bałtyku – dodaje Vincent Neron.

Pod koniec wakacji naukowcy poinformowali, że młode dorsze zostały oznakowane i przygotowane do życia w Bałtyku. Czy można już ogłosić sukces? Na to jest jeszcze za wcześnie. W jednym z miejsc, gdzie wcześniej wypuszczano larwy, wyłowiono prawie 200 sztuk jednorocznych dorszy. Co ciekawe, przez kilka dekad nie odnotowywano tam obecności tej ryby. Niestety nie udało się jednoznacznie potwierdzić, czy na pewno złowione ryby pochodzą właśnie od larw wypuszczonych w ramach projektu.

Jednak eksperyment nadal trwa i jest duża szansa, że okaże się sukcesem.

Kontakt

ikona

Zobacz także

Najnowsze