Co nowego

Dywanowo-filmowa opowieść o gdynianach: rozmowa z Oliwą Skorowską

Oliwia Skorowska przy powstającym dywanie (fot. Jakub Winiewski)

Oliwia Skorowska przy powstającym dywanie (fot. Jakub Winiewski)

„Twarze Gdyni” to projekt mający ukazać mieszkańców 21 dzielnic naszego miasta w formie twarzy wyszytych na dywanach. O przesłaniu, jakie będzie nieść to dzieło, a także o swojej miłości do Gdyni opowiedziała jego twórczyni Oliwia Skorowska.

 
Oliwia Skorowska to artystka specjalizująca się w tuftingu i autorka projektu „Twarze Gdyni”. Poprzez swoje dzieło pragnie ona ukazać różnorodność cechującą społeczność miasta z morza i marzeń, a także uczcić stulecie uzyskania przez nie praw miejskich. Modeli i modelki, którzy użyczyli jej swoich twarzy i opowiedzieli swoje historie, znalazła m.in. poprzez ogłoszenia w portalach społecznościowych. Tam również dzieli się dotychczasowymi efektami pracy, takimi jak krótkie filmy dokumentalne przygotowane na podstawie rozmów z reprezentantami poszczególnych dzielnic.
 
Celem projektu „Twarze Gdyni” jest przede wszystkim poznanie mieszkańców. Ja osobiście z Gdynią czuję się związana coraz bardziej miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. Gdynia jest dla mnie coraz ważniejsza i pomyślałam, że przecież nie tylko ja jestem w tej społeczności. Ja zamieszkuję jedną dzielnicę, a przecież mamy ich 21, więc chciałabym też poznać innych mieszkańców i dać coś Gdyni od siebie, dlatego że jest dla mnie naprawdę bardzo istotnym miejscem. A co najlepiej od siebie mogę dać? Oczywiście moją sztukę, czyli tufting – mówiła Oliwia Skorowska.
 Realizacja: Michał Sałata

Tufting to sztuka tworzenia dywanów poprzez wyszywanie włóczki na rozpiętym na ramie płótnie. Używa się do tego specjalnego pistoletu. Z jego pomocą można jednak stworzyć nie tylko dywany, ale także np. wyjątkowe obicia do mebli. W zależności od tempa przesuwania pistoletu i zastosowanej metody wyszywania można otrzymać różne efekty. Na koniec goli się zbędne fragmenty włóczki, a tylną stronę płótna pokrywa się klejem dla uzyskania niezbędnej trwałości dzieła.
 
Choć artystka nie jest gdynianką z urodzenia, fascynuje się naszym miastem i jako jego mieszkanka odkrywa je wciąż na nowo. Jak sama podkreśla, rozmowy z przedstawicielami poszczególnych dzielnic pozwalają jej poznać nowe oblicza miejsc, które – wydawałoby się – doskonale zna.
 
Na przykład po spotkaniu z Haliną z Babich Dołów, po przyjechaniu tam, oczywiście już tam byłam, ale to miejsce jest naprawdę niesamowite. Więc to jest takie jedno z miejsc, do których będę jeszcze chętniej wracała. No i oczywiście też mój Wielki Kack, Fikakowo. Zawsze mówię, że to jest takie Fikakowo Hollywood, bo jak się wjeżdża z głównej ulicy do góry, to widnieje tam napis „Fikakowo” – opowiadała Oliwia Skorowska.
Kobieta trzymająca pistolet do tuftingu wyszywa nim włóczkę na białym płótnie
Oliwia Skorowska przy pracy. Właśnie tak powstają jej dywany (fot. Jakub Winiewski)
 
Zdaniem specjalistki od tuftingu gdynianie chętnie identyfikują się ze swoimi dzielnicami i o nich opowiadają.
 
Na razie za mną są cztery spotkania, a już jestem naprawdę pełna inspiracji i dobrej myśli, że ten projekt będzie może nawet jeszcze lepszy niż zakładałam, a przede mną przecież jeszcze tyle spotkań, więc myślę, że czeka mnie tu naprawdę bardzo kreatywna podróż – podkreślała artystka.

Pistolet tuftingowy w użyciu widoczny na tle płótna
Pistolet tuftingowy z bliska (fot. Jakub Winiewski)
 
Oliwia Skorowska zajmuje się nie tylko sztuką, ale również podróżami. Wiele miejsc zwiedziła w tradycyjny sposób, ale niektóre jej przedsięwzięcia były niezwykłe w swoich założeniach i przebiegu. Należy do nich objechanie Sardynii dookoła na rowerze, a także piesze pokonanie 300-kilometrowego szlaku Camino de Santiago z Portugalii do Hiszpanii oraz 170-kilometrowego Tour du Mont Blanc, czyli trasy wokół najwyższej góry w Europie.
 
W ostatnim czasie bardzo chętnie rzucam sobie takie sportowo-podróżnicze wyzwania. Na przykład rok temu udało mi się objechać Sardynię rowerem dookoła w mojej solowej podróży. Charakteryzuje te podróże to, że ja zazwyczaj robię coś pierwszy raz. W przypadku wspomnianej z Sardynii rower kupiłam dopiero przed tym wyjazdem, a pokonanie Tour du Mont Blanc było moją pierwszą wizytą w górach – wspominała Oliwia Skorowska.
 
Artystka działa zarówno globalnie, jak i lokalnie. Nie tylko poznaje świat poprzez podróże, ale także zwiedza Gdynię, odkrywając ją wciąż na nowo. Jak widzi jej poszczególne dzielnice? Odpowiedź na to pytanie poznamy, kiedy jej projekt „Twarze Gdyni” będzie gotowy.

  • ikonaOpublikowano: 28.08.2025 15:40
  • ikona

    Autor: Jakub Winiewski (jakub.winiewski@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 28.08.2025 16:40
  • ikonaZmodyfikował: Jakub Winiewski
ikona

Najnowsze