Co nowego

Flaga „100 Gdynia” na wulkanicznych szczytach Ekwadoru

Przemysław Lebiedziński (z lewej) prezentujący flagę Gdyni na szczycie Cumbre Volcán Corazón. Na zdjęciu zdjęciu z Mikołajem Kubiaczykiem i Arkadiuszem Bochniakiem (fot. materiały Przemysława Lebiedzińskiego)

Przemysław Lebiedziński (z lewej) prezentujący flagę Gdyni na szczycie Cumbre Volcán Corazón. Na zdjęciu zdjęciu z Mikołajem Kubiaczykiem i Arkadiuszem Bochniakiem (fot. materiały Przemysława Lebiedzińskiego)

Obchody 100-lecia uzyskania praw miejskich przez Gdynię wykroczyły daleko poza granice miasta. Symbol jubileuszu – flaga „100 Gdynia” – pojawił się na wulkanicznych szczytach Ekwadoru, stając się niecodziennym ambasadorem miasta na wysokościach przekraczających pięć tysięcy metrów nad poziomem morza.

Z tarczą wrócił z wyprawy Gdynianin Przemysław Lebiedziński, od lat zaangażowany w rozwój obszaru pomocy społecznej w Gdyni. W roku jubileuszu swojego miasta postawił on sobie za cel wniesienie jego flagi na kolejne wysokie szczyty. Urodzinowe przedsięwzięcie zakładało zdobycie trzech ekwadorskich wulkanów o wysokości przekraczającej pięć tysięcy metrów. Ze względu na znaczne trudności wspinaczkowe szczyty te rzadko proponowane są przez przewodników jako cele turystyczne.


Przemysław Lebiedziński z flagą Gdyni podczas wspinaczki wysokogórskiej (fot. materiały Przemysława Lebiedzińskiego)

Lebiedziński wraz z pozostałymi uczestnikami wyprawy postanowili połączyć swoje indywidualne ambicje ze wspólnym celem o charakterze społecznym. Wspinaczce towarzyszyło wsparcie zbiórki charytatywnej dla Kacpra, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, co nadało całemu przedsięwzięciu dodatkowy, symboliczny wymiar.

Jednym z najbardziej wymagających punktów wyprawy był mało popularny, ze względu na trudności techniczne, szczyt Carihuairazo (5020 m n.p.m.). Flaga została również sfotografowana na innych andyjskich wierzchołkach oraz w okolicach wysoko położonych schronisk, do których prowadzą trekkingowe szlaki umożliwiające bezpieczną aklimatyzację. Wśród nich znalazły się Pasochoa (4200 m n.p.m.), Corazón (4790 m n.p.m.), a także trasa podejściowa pod Cotopaxi, gdzie uczestnicy wyprawy osiągnęli wysokość około 5300 m n.p.m. w ramach przygotowania wysokościowego.

Cieszę się, że mimo niespodzianek, jakie zawsze towarzyszą wyprawom w góry wysokie, udało mi się zrealizować zarówno cele osobiste, jak i sportowe – relacjonuje Gdynianin Przemysław Lebiedziński. – Oprócz odkrywania kolejnych dróg prowadzących na szczyty mogłem celebrować jubileuszowy rok mojego ukochanego miasta oraz własny jubileusz – w tym roku kończę 50 lat – wnosząc na wierzchołki urodzinową flagę. Ogromne znaczenie miało także to, że byłem tam z silną i zgraną ekipą.
Przemysław Lebiedziński prezentujący flagę Gdyni u podnóża wulkanu Cotopaxi w Ekwadorze (fot. materiały Przemysława Lebiedzińskiego)

Można śmiało stwierdzić, że były to jedne z pierwszych historycznych wejść na ekwadorskie szczyty z flagą „100 Gdynia”. Wydarzenie to pokazuje, że lokalny patriotyzm i sportowa pasja mogą skutecznie promować miasto nawet w najbardziej odległych zakątkach świata.

  • ikonaOpublikowano: 25.02.2026 10:01
  • ikona

    Autor: Piotr Suchenia (p.suchenia@gdyniasport.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 25.02.2026 15:47
  • ikonaZmodyfikował: Jakub Winiewski
ikona

Zobacz także

Najnowsze