Komunikacja miejska i zmiany w ruchu w terminie 7-10 lutego. Sprawdź komunikat. 
Co nowego

O budowaniu tożsamości, bólu i traumie – „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” w Teatrze Miejskim

Zdjęcie z próby spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. Od prawej: Weronika Nawieśniak i Martyna Matoliniec jako Jacek i Placek (fot. Piotr Pędziszewski)

Zdjęcie z próby spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. Od prawej: Weronika Nawieśniak i Martyna Matoliniec jako Jacek i Placek (fot. Piotr Pędziszewski)

To opowieść o dwóch kobietach od wczesnego dzieciństwa naznaczonych etykietą innych, nie takich, jakich oczekuje świat. Odrzucają one świat biedy, głodu i ciężkiej pracy, w którym się wychowały, ale również wartości, które czyniły ten to wszystko znośnym i uporządkowanym. Trwają ostatnie przygotowania do premiery spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. To (nie) bajka o wstydzie oraz o wszystkim tym, o czym nie chcemy mówić, wiedzieć, pamiętać. Spektakl jest skierowany do widzów powyżej 15. roku życia. Reżyseruje go Ewa Platt. Premiera już w sobotę, 7 lutego w Teatrze Miejskim Gdyni.


Teatr Miejski w Gdyni pod dyrekcją Marty Miłoszewskiej startuje od premiery klasycznej opowieści Kornela Makuszyńskiego – „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”, ale w nowym wydaniu. Rozpoczyna to również transformację programową  instytucji. W gdyńskim teatrze będą teraz królować tytuły polskich autorów. Spektakl inauguruje też nowy cykl – Teatr Aktorów Kameralnie.
Zamysł jest taki, żeby aktorzy i aktorki Teatru Miejskiego mieli okazję spotykać się w pracy z reżyserami i reżyserkami najmłodszego pokolenia i wymieniać doświadczenia w sposób twórczy, z energią, pasją i wspólnymi wizjami – mówi Marta Miłoszewska, dyrektorka naczelna i artystyczna Teatru Miejskiego w Gdyni.
 
W gdyńskiej odsłonie przedstawienia „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” w główne role wcielają się kobiety. I całość jest pokazana właśnie z damskiej perspektywy. A spektakl skonstruowano tak, że jest przeznaczony dla widzów od 15. roku życia.
To nie jest bajka, a spektakl pomyślany dla widzów powyżej 15. roku życia, czyli dla ludzi i widzów w wieku licealnym i starszym. To istotne zastrzeżenie. Co ważne, nie jest to też spektakl polityczny. To intymna, kameralna opowieść młodej reżyserki i adaptatorki tego tekstu o dwóch siostrach. Opowieść o inicjacji kobiecej w życie, o bardzo intymnej podróży przez tworzenie się tożsamości. Bardzo ciekawe, bardzo autorskie odczytanie tekstu Kornela Makuszyńskiego. Byłam na to bardzo otwarta – zaznacza Miłoszewska.
Wideo i montaż: Sławomir Okoń 

Sztuka jest próbą przepisania klasycznej opowieści o dwóch chłopcach-marzycielach w opowieść o dwóch młodych kobietach, którym od dziecka przypięto etykietę tych złych i bez serca. Jak mówi reżyserka, to stand-up spraw intymnych, bólu i traumy używający żartu jako tarczy, próbujący uprzedzić krytykę albo własne rozczarowanie.
Mam siostrę bliźniaczkę i w „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” odnalazłam moją historię i to, w jaki sposób traktowano czy podchodzono do mnie i do mojej siostry, jak byłyśmy małe. Autor opisuje głównych bohaterów, u nas główne bohaterki, jako te bez serca, te niemoralne, te za głośne, te ciągle w duecie, które trzeba rozdzielić. Wydało mi się to bardzo bliskim materiałem do pracy. Zachowując konwencję baśni, przenosimy to w inny kontekst. Natomiast zarówno tekst, jak i konwencja zostaje zachowana. Bajką opowiadamy o tym, co wyparte, o czym mówić nie chcemy, czego się boimy. Spektakl ma nadzieję znaleźć rozwiązania i odpowiedź na pytanie, czy da się zerwać ze swoją przeszłością, a jeśli nie, to jak dalej żyć z lękami, traumami. Zarówno w oryginale, jak i w naszym spektaklu, bliźniaczki rzucają się na najważniejsze. Próbują Księżyc zabrać, ukraść i go sprzedać. Wydaje mi się, że jest to zamach godny absolutnej walki o swoje życie i o zmianę – mówi Ewa Platt, reżyserka spektaklu.
Bunt bohaterek, próba dekonstrukcji zastanej rzeczywistości, podważanie wartości społecznych stanowią impuls do wejścia w głąb postaci – zobaczenia tego, co w środku, w ukryciu, w wyparciu. To opowieść o wstydzie, o wszystkim tym, o czym wcale nie chcemy mówić, wiedzieć, pamiętać.
W pracy nie skupiałyśmy się bardzo na tym, że jesteśmy kobietami, tylko po prostu ten tekst narzucał też interpretację. Już samo to, że jesteśmy kobietami, nadaje inny poziom temu wszystkiemu. Najważniejsze to, żeby przekazać jakąś prawdę emocjonalną. Na pewno każdy może coś tam znaleźć, może coś, co go poruszy po prostu – mówi Martyna Matoliniec, aktorka.

To, że jesteśmy kobietami, a gramy postaci męskie, daje dodatkowy problem do całej historii. Więc to również inspirujące. Proszę przyjść zobaczyć, jak tekst, który został napisany w 1929 roku, żyje. Cały czas jest aktualny w jakiś sposób. To jest ciekawe, żeby to po prostu zobaczyć – dodaje Weronika Nawieśniak, aktorka.
 
Spektakl „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” będzie można oglądać na scenie Teatru Miejskiego w Gdyni od soboty, 7 lutego. Bilety na pokazy są dostępne w kasie teatru lub online.

Zdjęcie z próby medialnej spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. Weronika Nawieśniak i Martyna Matoliniec jako Jacek i Placek (fot. Magdalena Czernek)
Zdjęcie z próby medialnej spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”. Weronika Nawieśniak i Martyna Matoliniec jako Jacek i Placek (fot. Magdalena Czernek)

„O dwóch takich, co ukradli Księżyc”
Teatr Miejski/ Mała Scena
 
Premiera: 7 lutego, godz. 19:00
 
Adaptacja i reżyseria: Ewa Platt
Scenografia: Anna Rogóż
Producentka: Marta Pałubicka
Obsada: Weronika Nawieśniak, Martyna Matoliniec.

Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię
  • ikonaOpublikowano: 05.02.2026 16:40
  • ikona

    Autor: Magdalena Czernek (magdalena.czernek@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 05.02.2026 16:50
  • ikonaZmodyfikował: Magdalena Czernek
ikona

Najnowsze