Pan Bronisław Tabiszewski dołączył do grona szacownych gdyńskich stulatków w wyjątkowym momencie, bo na stulecie miasta. Może o sobie mówić, że jest rówieśnikiem Gdyni. W ten uroczysty dzień odwiedziła go prezydent miasta Aleksandra Kosiorek. Całe swoje dorosłe i zawodowe życie spędził w Gdyni, ale urodził się w okolicach Lwowa, w 1926 roku. Dzieciństwo i wczesną młodość brutalnie przerwał wybuch II wojny światowej, przynosząc ze sobą – jak wspomina pan Bronisław – strach, niepewność oraz konieczność opuszczenia rodzinnych stron na Kresach Wschodnich. Wideo i montaż: Przemysław DopkePo wojnie trafił nad morze. Najpierw mieszkał i pracował w Gdańsku, ale szybko przekonano się o jego niezwykłych talentach organizacyjnych i analitycznych, co zostało dostrzeżone przez dyrekcję rozwijającego się właśnie przedsiębiorstwa Polskie Linie Oceaniczne w Gdyni. Dostał propozycję przejścia do pracy w strukturach narodowego armatora. Wraz z nowymi obowiązkami podjął kluczową decyzję o przeprowadzce do Gdyni.Bronisław Tabiszewski w PLO przeszedł prawdziwą ścieżkę awansu zawodowego. Początkowo został zatrudniony na stanowisku głównego księgowego Zakładu Zaopatrzenia PLO, wprowadzając informatykę do gospodarki materiałami technicznymi statków. Wspólnie z zespołem opracował projekt przejścia z kart perforowanych na pełne elektroniczne rozliczanie kosztów gospodarki materiałowej PLO. Awansował i objął tam najpierw stanowisko dyrektora zakładu zaopatrzenia, a następnie został powołany na głównego księgowego Polskich Linii Oceanicznych. Przeszedł na emeryturę w marcu 1991 roku.Pan Bronisław Tabiszewski zdradza receptę na długowieczność: nie pić, nie palić, pracować i uczyć się, i żyć z pasją (fot. Waldemar Ulanowski)Życie pana Bronisława jest nierozerwalnie związane z historią Gdyni. Jako jej mieszkaniec obserwował, jak miasto wyrasta na nowoczesną, modernistyczną metropolię. Gdynia jest pięknym, nowoczesnym miastem, rozbudowującym się jeszcze przed II wojną światową z wielkim rozmachem. Obserwuję je i widzę, że jest to miejsce z jakąś wspaniałą perspektywą przyszłościową. Cieszy mnie także to, że jest to miasto pomyślane z bardzo dużym wyprzedzeniem do przodu – powiedział Bronisław Tabiszewski podczas swojego jubileuszu. Dziś pan Bronisław jest szczęśliwym ojcem, dziadkiem i pradziadkiem, dla którego największą wartością zawsze były: uczciwość, rodzina oraz szacunek do drugiego człowieka. A nam zdradza sekret swojej długowieczności. Nigdy nie piłem alkoholu, nie paliłem papierosów. Żadnych używek. Starałem się żyć czystym powietrzem, zajmować się pracą, nauką, budowaniem. By żyć długo, nie wolno trwać w nudzie, ale mieć pasje – wyjaśnił pan Bronisław. Galeria zdjęć Pobierz galerię Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek z szacownym jubilatem panem Bronisławem Tabiszewskim (fot. Waldemar Ulanowski) Pobierz zdjęcie Aleksandra Kosiorek wręcza bukiet kwiatów panu Bronisławowi w jego setne urodziny (fot. Waldemar Ulanowski) Pobierz zdjęcie Bronisław Tabiszewski ogląda zdjęcie z przeszłości (fot. Waldemar Ulanowski) Pobierz zdjęcie Prezydent Aleksandra Kosiorek i Bronisław Tabiszewski (fot. Waldemar Ulanowski) Pobierz zdjęcie Warunki pobierania Wszelkie prawa do zdjęć lub grafik prezentowanych w ramach portalu, należą do Prowadzącego portal lub do podmiotów z nim współpracujących i podlegają ochronie prawnej. Prowadzący portal zezwala na kopiowanie i przedstawianie utworów jedynie w celach niekomercyjnych oraz pod warunkiem zachowania go w oryginalnej postaci i zachowaniem kontekstu tematu, do którego zostało wykorzystaneprzez redakcję gdynia.pl. Opublikowane materiały powinny zawsze zawierać źródło, czyli adres strony www.gdynia.pl. Na publikowanie utworów w innych celach wymagana jest zgoda właściciela strony czyli Prowadzącego portal. Opublikowano: 10.10.2026 15:50 Autor: Waldemar Ulanowski (waldemar.ulanowski@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 10.10.2026 17:06 Zmodyfikował: Aleksandra Dylejko