Ostatnie dni w Gdyni stały pod znakiem wielkich widowisk sportowych, które na sportowe areny miasta przyciągnęły tysiące kibiców. Za nami jubileuszowe, 50. Derby Trójmiasta zakończone remisem 2:2, przekonujące zwycięstwo koszykarskiej reprezentacji Polski nad Łotwą 92:72 oraz ligowe starcie naszych koszykarek. Gdynia po raz kolejny przypomniała, że potrafi tworzyć świetny klimat dla sportu na najwyższym poziomie. Derby Trójmiasta: Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki Piątkowy wieczór na Stadionie Miejskim przyniósł historyczny wynik – przede wszystkim na trybunach. Jubileuszowe 50. starcie Arki z Lechią obejrzało dokładnie 14 401 widzów, co jest nowym rekordem gdyńskiego obiektu. Piłkarze odwdzięczyli się fanom emocjonującym widowiskiem. Już w 6. minucie Oskar Kubiak zachwycił stadion perfekcyjnym strzałem w okienko, a tuż po przerwie Navarro podwyższył na 2:0. Arka grała z ogromną energią, a trzeci gol wisiał w powietrzu – niestety po centrostrzale Nazarija Rusyna piłka spadła jedynie na poprzeczkę bramki gości. Radość piłkarzy po golu otwierajacym spotkanie (fot. Tomasz Duc/arka.gdynia.pl) Lechia zdołała jednak wrócić do gry, zdobywając dwie bramki w krótkim odstępie czasu. Mimo remisu, Gdynianie do końca walczyli o pełną pulę, a w pogoni za zwycięstwem aż dwukrotnie trafiali w słupek – najpierw po strzale Sebastiana Kerka, a później po sprytnej próbie Rusyna piętą. Największy niedosyt pozostawiła sytuacja z 74. minuty, gdy powalony w polu karnym został Vladislavs Gutkovskis. Choć arbiter główny nie użył wtedy gwizdka, a sędzia VAR nie widział przewinienia, sobotnie kolegium sędziów oficjalnie przyznało, że Arce należał się rzut karny. Szkoda straconej szansy, bo końcowy triumf, mimo okazji z obydwu stron, był tego dnia na wyciągnięcie ręki, a świetna postawa zespołu w pełni zasługiwała na komplet punktów. Oskar Kubiak rozegrał świetne zawody ukoronowane golem określanym jako "stadiony świata" (fot. Tomasz Duc/arka.gdynia.pl) Reprezentacja Polski w Polsat Plus Arenie: Gdynianie „u siebie” Jeśli ktoś myślał, że emocje opadną po piątku, niedzielny mecz reprezentacji Polski koszykarzy w Polsat Plus Arenie Gdynia wyprowadził go z błędu. Bilety wyprzedały się na długo przed pierwszym gwizdkiem, a komplet publiczności stworzył „kocioł”, w którym Łotysze nie mieli szans odnaleźć rytmu. Polacy od początku kontrolowali wydarzenia na parkiecie, niesieni fantastyczną energią trybun. Biało-Czerwoni rozegrali w Gdyni wyśmienity mecz (fot. Dawid Linkowski/gdyniasport.pl) Koncertowa gra Michała Sokołowskiego i Jordana Loyda pozwoliła Biało-Czerwonym zbudować bezpieczną przewagę już w pierwszej połowie (54:36). Choć po przerwie rywale próbowali szukać swoich szans rzutami z dystansu, polska drużyna odpowiedziała ogromnym charakterem i dyscypliną w defensywie. Zwycięstwo 92:72 nie tylko przypieczętowało awans do drugiej rundy eliminacji mistrzostw świata, ale też pokazało, że Gdynia jest dla kadry Igora Milicicia domem idealnym. Warto podkreślić, że w biało-czerwonych barwach ważną rolę odegrał tercet zawodników AMW Arki Gdynia: Kamil Łączyński, Jakub Garbacz oraz Jarosław Zyskowski. Nasi koszykarze w swojej domowej hali czuli się niezwykle pewnie, dokładając cenną cegiełkę do końcowego wyniku. Świetna atmosfera i wysoka skuteczność Polaków sprawiły, że niedzielny wieczór był prawdziwym świętem koszykówki. Michał Sokołowski w akcji (fot. Dawid Linkowski/gdyniasport.pl) VBW Gdynia kończy rundę zasadniczą i czeka na play-offy Weekendowe zmagania zamknęły koszykarki VBW Gdynia, które w ostatnim meczu rundy zasadniczej Orlen Basket Ligi Kobiet uległy Zagłębiu Sosnowiec 77:94. O losach spotkania przesądziła przede wszystkim trzecia kwarta, w której rywalki seryjnie trafiały rzuty za trzy punkty (łącznie 15 w meczu). Mimo ambitnej postawy Anny Jakubiuk (21 pkt) oraz Constance Hobby (20 pkt), Gdyniankom nie udało się zatrzymać rozpędzonych przeciwniczek, choć w ostatniej odsłonie zdołały na moment zbliżyć się do rywalek na dystans 8 punktów. Porażka ta nie wpłynęła na układ tabeli – VBW Gdynia kończy fazę zasadniczą na ósmym miejscu. Teraz przed zespołem czas na regenerację i przygotowania do pierwszej rundy play-off. Już 21 marca Gdynianki zmierzą się w serii do trzech zwycięstw z faworyzowaną ekipą KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski. W fazie pucharowej wszystko zaczyna się od zera, a determinacja pokazana w końcówkach ostatnich spotkań może być kluczem do sprawienia niespodzianki. Stadion Miejski z lotu ptaka (fot. Michał Puszczewicz/arka.gdynia.pl) Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 2:2 (1:0) Bramki: Kubiak 6', Navarro 46' – Sezonienko 54', Zhelizko 58' Arka: Węglarz - Szota, Hermoso, Gojny - Navarro (80' Kocyła), Perea, Jakubczyk (80' Nguiamba), Kubiak - Rusyn (86' Szysz), Kerk - Espiau (71' Gutkovskis) Polska – Łotwa 92:72 (23:16, 31:20, 16:18, 22:18) Polska: Loyd 21, Sokołowski 20, Olejniczak 14, Ponitka 9, Urbaniak 7, Żołnierewicz 7, Pluta 6, Garbacz 3, Łączyński 3, Witliński 2 VBW Gdynia – MB Zagłębie Sosnowiec 77:94 (15:17, 22:23, 20:30, 20:24) VBW Gdynia: Jakubiuk 21, Hobby 20, Wysocka 12, Ułan 11, Scott 7, K. Maj 6 Opublikowano: 02.03.2026 14:20 Autor: Marek Urbaniak (m.urbaniak@gdyniasport.pl) Zmodyfikowano: 02.03.2026 15:37 Zmodyfikował: Jakub Winiewski