Czasowe zamknięcie ul. Wiczlińskiej – ważne informacje dla mieszkańców
Co nowego

Wspominamy twórcę gdyńskiego portu, który miał odwagę patrzeć dalej, niż sięga horyzont

Uroczystość z okazji 163. urodzin Tadeusza Wendy odbyła się z asystą honorową Marynarki Wojennej (fot. Karolina Szypelt)

Uroczystość z okazji 163. urodzin Tadeusza Wendy odbyła się z asystą honorową Marynarki Wojennej (fot. Karolina Szypelt)

Inżynier Tadeusz Wenda to jedna z najważniejszych postaci, które zapisały się w historii naszego miasta. Dzięki niemu powstało okno na świat II Rzeczypospolitej – gdyński port. 23 lipca na ostrodze molo Rybackiego, gdzie znajduje się pomnik inżyniera, odbyły się oficjalne obchody 163. rocznicy jego urodzin z wojskową asystą honorową.


W roku 100-lecia naszego miasta ta uroczystość miała charakter głęboko symboliczny, trudno bowiem wyobrazić sobie Gdynię bez portu morskiego, który od ponad wieku buduje tożsamość miasta, a który zrodził się z marzeń i determinacji ludzi takich, jak Tadeusz Apolinary Wenda. Symboliczne było także miejsce uroczystości – to właśnie tutaj, na ostrodze Mola Rybackiego, na styku lądu i morza, w 2021 roku odsłonięto pomnik budowniczego portu.

W wydarzeniu wzięli udział parlamentarzyści: Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Rafał Siemaszko i Michał Kowalski, samorządowcy: wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni Ireneusz Trojanowicz, radne: Teresa Bysewska i Agnieszka Tokarska, przedstawiciele Marynarki Wojennej, przedstawiciele Zarządu Portu Morskiego Gdynia oraz mieszkańcy. Szczególnym gościem była, jak co roku, wnuczka inżyniera, Hanna Wenda-Uszyńska.


W trakcie wydarzenia oczytano list wicewojewody pomorskiego Emila Rojka, który tego dnia nie mógł być obecny.
Tadeusz Wenda to postać monumentalna dla historii Gdyni i całej polskiej gospodarki morskiej. (…) Jego wizja, geniusz inżynieryjny oraz niezwykła determinacja dały początek miastu i portowi, które do dziś są dumą naszego kraju. Dzięki jego tytanicznej pracy Gdynia w niespełna kilkanaście lat przerodziła się w najnowocześniejszy port na Bałtyku. Świętowanie pamięci o tak wybitnym człowieku, w miejscu, które sam od podstaw współtworzył, to ważna inicjatywa budująca naszą tożsamość i szacunek mieszkańców Gdyni do historii i bohaterów swojej małej ojczyzny.

Nie każdemu jest przeżyć życie, które zmienia historię. Jeszcze mniej jest tych, którzy pozostawiają po sobie dzieło większe od własnego nazwiska. Tadeusz Wenda należał do tego niezwykle wąskiego grona. Mijają 163 lata od jego urodzin, ale są ludzie, których nie sposób zamknąć w kalendarzu. Ich dorobek nie traci na znaczeniu. Przeciwnie. Z każdym kolejnym rokiem przemawia do nas jeszcze mocniej. Kiedy wielu widziało jedynie niewielką kaszubską wieś i otwarte morze, Tadeusz Wenda potrafił dostrzec przyszłość. Uwierzył, że w tym miejscu może powstać port, który stanie się oknem Polski na świat. – czytamy w liście prezydent Aleksandry Kosiorek, który odczytał wiceprezydent Rafał Geremek.

wiceprezydent Geremek czyta list
Wiceprezydent Rafał Geremek przeczytał list prezydent Aleksandry Kosiorek (fot. Karolina Szypelt)

Gdy sobie uświadomimy czas, w którym Tadeuszowi Wendzie przyszło żyć i przyszło tworzyć, patrząc na dzisiejszą Gdynię i perspektywy rozwoju portu, to trudno nam uwierzyć, że ktoś taki mógł zaistnieć, ale on był, on żył, był tutaj, pracował i dzisiaj jesteśmy my, dzięki niemu i dzięki temu, że miał marzenia i dzięki temu, że władze Polski uwierzyły w to, że można to zrobić i zrobiły. To jest niesamowite dokonanie. – mówi wiceprezydent Rafał Geremek.
 
Wzruszenia nie kryła także wnuczka budowniczego gdyńskiego portu, która jak co roku przyjechała do Gdyni, aby świętować tę niezwykłą rocznicę:
Tak, dzisiaj dla mnie jest ten moment wzruszający, bo przyjechałam pokłonić się dziadkowi. Cóż by powiedział? Powiedziałby pewnie jako człowiek o niezwykle wielkiej skromności i wrażliwości. Powiedziałby: po cóż, nie trzeba. A gdyby tu był, prawdopodobnie ukryłby się tam gdzieś w kąciku, patrząc na swój ukochany port, bo to była dla niego największa radość, to było jego dzieło życia. Tu poświęcił 17 lat swojego życia i do końca, do końca Gdynia była dla niego najważniejsza, nawet gdy już tu nie mieszkał. Port to było jego dziecko, jak mawiał. – mówiła Hanna Wenda-Uszyńska.
Hanna Wenda-Uszyńska przed pomnikiem Tadeusza Wendy
Na zdjęciu wnuczka budowniczego portu Hanna Wenda-Uszyńska (fot. Karolina Szypelt)

Tadeusz Apolinary Wenda
urodził się 23 lipca 1863 roku w Warszawie. W 1890 roku ukończył studia w Instytucie Inżynierów Komunikacji w Petersburgu i – przez 10 lat pracował przy projektowaniu i budowie linii kolejowych w różnych częściach Imperium Rosyjskiego. Następne 15 lat spędził kierując rozbudową portów morskich na Bałtyku. Do Polski powrócił w 1915 roku. Po odzyskaniu przez kraj niepodległości rozpoczął pracę w Departamencie Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych, jako kierownik Wydziału Budowy Portów.
 
Od 1920 roku pracował nad projektem budowy przez Polskę własnego portu. Wszystkie kluczowe zadania, od wyboru lokalizacji, poprzez zaprojektowanie, budowę i rozwój portu w Gdyni, było dziełem Tadeusza Wendy. Przez lata zdobył on uznanie i szacunek zarówno jako wybitny inżynier, jak i zaangażowany patriota i życzliwy człowiek. Kiedy w 1937 roku odchodził w stan spoczynku, pozostawił Gdynię jako najnowocześniejszy i drugi pod względem przeładunków port na Bałtyku.

Pomnik budowniczego gdyńskiego portu Gdyni odsłonięto na ostrodze Molo Rybackiego 29 maja 2021 r. w ramach kulminacji obchodów Roku Tadeusza Wendy.

Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię
  • ikonaOpublikowano: 23.07.2026 15:35
  • ikona

    Autor: Karolina Szypelt (karolina.szypelt@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 23.07.2026 16:30
  • ikonaZmodyfikował: Karolina Szypelt
ikona

Zobacz także

Najnowsze