Kultura

Blofeld wraca do domu. Legendarny przeciwnik Bonda z pomnikiem w Gdyni

Pomnik Ernsta Stavro Blofelda jeszcze jako gipsowy model. Jeżeli uda się zebrać pieniądze, w przyszłym roku Blofeld zmieni się w brąz (fot. Dorota Patzer)

Pomnik Ernsta Stavro Blofelda jeszcze jako gipsowy model. Jeżeli uda się zebrać pieniądze, w przyszłym roku Blofeld zmieni się w brąz (fot. Dorota Patzer)

Francisco Scaramanga, Auric Goldfinger czy Doktor No to postaci, z którymi musiał się mierzyć James Bond w serii książek autorstwa Iana Fleminga i ekranizacjach filmowych powieści. Jednak wśród złoczyńców najbardziej zapadł w pamięć tajemniczy Ernst Stavro Blofeld. Elegancki, inteligentny i diaboliczny. A nie wszyscy wiedzą, że ikona wśród literackich i filmowych antagonistów pochodziła z... Gdyni. By uczcić tego słynnego mieszkańca, padł pomysł by postawić mu pomnik. Gipsowy model Ernsta Stavro Blofelda, ujrzał światło dzienne podczas wernisażu 30 maja w Hotelu Nadmorskim.


Pisarz Ian Fleming, który powołał do życia postać komandora, agenta 007 wywiadu wojskowego MI6 Jamesa Bonda, wydał także na świat szereg przeciwników, wśród których znalazł się najbardziej charakterystyczny – Blofeld. I jak można przeczytać we fragmencie „Operacji Piorun” jego losy od początku były związane z Gdynią
Przewodniczący (organizacji SPECTRE) nazywał się Ernst Stavro Blofeld. Syn Polaka i Greczynki, urodzony w Gdyni 28 maja 1908 roku, absolwent historii i politologii Uniwersytetu Warszawskiego, studiował później radioelektronikę na Politechnice Warszawskiej i w wieku dwudziestu pięciu lat objął skromną posadę w centrali Ministerstwa Poczt i Telegrafów. Osobliwa ścieżka kariery jak na niezwykle bystrego młodego człowieka, ale Blofeld wcześnie doszedł do interesujących wniosków co do przyszłych losów ludzkości: szybka i bezbłędna komunikacja będzie, w kurczącym się świecie, kluczem do władzy – Ian Fleming „Operacja Piorun” – dłuższy fragment można znaleźć na stronie inicjatorów projektu

Wideo i montaż: Dominika Nycz

Dlatego nie dziwi fakt, że postać mierząca się z Bondem najwięcej razy – z różnym skutkiem, ma zostać uhonorowana pomnikiem. Póki co gotowy jest gipsowy model Ernsta Stavro Blofelda, który ujrzał światło dzienne podczas wernisażu 30 maja w Hotelu Nadmorskim. Natomiast na jego odlew z brązu zorganizowano internetową zbiórkę.
Ernst Stavro Blofeld urodził się w Gdyni i jest to wiadomość powszechnie znana, ale niekoniecznie marketingowo właściwie wykorzystywana. Ten pomysł pojawił się w grupie przyjaciół, którą teraz nazywamy grupą spiskowców. I ponieważ wielu z nas jest z Gdyni, uwielbiamy Gdynię, uznaliśmy, że 100-lecie Gdyni jest wspaniałym momentem, żeby tę inicjatywę bardziej wypromować, namówić władze miasta do tego, żeby ją poparły, co się udało. I miasto Gdynia użyczyło działkę, trzy metry kwadratowe, w parku nad Bulwarem Nadmorskim – mówi Joanna Kamień z grupy „spiskowców". 

Autorem Blofelda, na którego kolanach spoczywa kot Solomon, jest rzeźbiarz Wojciech Sęczawa, związany z Akademią Sztuk Pięknych w Gdańsku. Prace wielokrotnie nagradzanego i wyróżnianego artysty cechują się siłą ekspresji i wyrazu, a światowa rozpoznawalność to dodatkowe atuty które sprawiają, że przeciwnik 007 trafił w dobre ręce. Do rzeźby pozował chirurg plastyk prof. Jerzy Jankau.
Był konkretny rodzaj rozmowy odnośnie zamówienia, czy mogę podjąć się tego zadania. Powiedziałem, że tak. Na początku trochę się obawiałem, bo taka dosyć negatywna postać i różne są później skojarzenia. Ale to jest bardzo charakterna postać. Blofeld jest z kotem. Kot był tutaj integralną częścią tej rzeźby. On bardzo tak władczo leży na kolanie, jest doposażony w diamentową kolię. No i jest to, myślę, bardzo ciekawy dodatek do tej rzeźby – mówi profesor Wojciech Sęczawa.
Wśród spiskowców znalazł się pisarz Zygmunt Miłoszewski, który broni szwarccharakteru.
Miałem taką wiedzę jak wszyscy. Jest James Bond, on jest dobry, jest Blofeld, on jest zły. Odkąd się przeprowadziłem do Gdyni, odkąd zacząłem szperać w informacjach, w archiwach, w plotkach, no i to już nie jest takie jednoznaczne. Okej, być może się okaże, że jest to szwarccharakter, ale jest to nasz charakter. I skoro ludzie jeżdżą do Rumunii, żeby oglądać miejsca związane z Drakulą, no to może też przyjadą do Gdyni, żeby zobaczyć ojczyznę Blofelda – mówi pisarz „spiskowiec" Zygmunt Młioszewski.
Wystawę będzie można odwiedzać do 13 czerwca 2026r.

Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię
  • ikonaOpublikowano: 01.06.2026 10:16
  • ikona

    Autor: Dorota Patzer (dorota.patzer@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 02.06.2026 11:24
  • ikonaZmodyfikował: Aleksandra Dylejko
ikona