Muzyka z różnych stron świata, setki fanów bluesa i scena tuż przy morzu – tak wyglądał tegoroczny Gdynia Blues Festival. Od 4 do 6 września Skwer Arki Gdynia stał się miejscem spotkania artystów z Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Portugalii i Stanów Zjednoczonych. Wstęp na wszystkie koncerty był bezpłatny. Przez trzy dni publiczność mogła usłyszeć 15 wykonawców, a każdego dnia przed koncertami odbywały się zajęcia w „Małej Akademii Bluesa”, przygotowane z myślą o najmłodszych.W imieniu władz Gdyni festiwal otworzył radny miasta Dominik Aziewicz (fot. Aneta Marczak) Blues ma wiele twarzy Festiwal pokazał, że blues może brzmieć bardzo różnie. Były klasyczne inspiracje, boogie, rhythm & blues, rock, soul, gospel, a nawet country.Jednym z najbardziej niezwykłych rozdziałów festiwalu była historia Mietek Blues Band. Gdańska formacja powstała już w 1976 roku przy klubie studenckim Medyk. W swojej historii występowała m.in. w Jarocinie i na Rawie Blues, a w 2000 roku supportowała B.B. Kinga podczas Summer Jazz Days w Sopocie. Co więcej, w 1996 roku zespół jako jedyna polska grupa wystąpił na Europejskim Festiwalu Sztuki w Budapeszcie, na którym gościli Joe Cocker, Jethro Tull i Jeff Healey.Nie zabrakło również muzycznych małżeństw. Boogie Mama, czyli Natalia i Dominik Abłamowiczowie, prywatnie małżeństwo, na scenie tworzą duet wokalno-fortepianowy. Sięgają po stare pianistyczno-wokalne odmiany bluesa, barrelhouse, early jazz i boogie woogie. Natalia Abłamowicz została w 2017 roku wybrana najlepszą polską wokalistką bluesową, a duet często gra bez nagłośnienia, nawiązując do sposobu występowania muzyków w latach 20. i 30. XX wieku.Gdynia Blues Festival (fot. Emilia Pollock) Z Gdańskiej Starówki do Memphis Ciekawą historię ma także Cotton Wing. Trójmiejska formacja zaczynała od grania na ulicach gdańskiej Starówki. Później zdobyła m.in. zwycięstwo na festiwalu Rawa Blues, a w 2018 roku została nominowana do International Blues Challenge w Memphis. Zespół ma na koncie autorskie albumy „Fishing & Processing” oraz „Nothing but Life”.Międzynarodowy charakter festiwalu szczególnie mocno było słychać podczas występu Gervis Myles Blues Band. Sam Gervis Myles łączy bluesa z gospel, jazzem, soulem, R&B, country i popem. Co ciekawe, jego pierwszym publicznym występem był udział w chórze gospel The Milwaukee Jubilee Singers, do którego dołączył dopiero w wieku 37 lat. Później podczas podróży do Mississippi spotkał m.in. Jimmy’ego „Ducka” Holmesa, T-Model Forda, Honeyboya Edwardsa i B.B. Kinga.Fragment koncertu (fot. Emilia Pollock) Bluesowe spotkania ponad granicami Publiczność mogła również poznać historię Remiego Banklyna, brytyjskiego wokalisty i gitarzysty zafascynowanego bluesem z początku lat 50. W swojej karierze występował już m.in. z Big Joe Louisem, Cedriciem Burnside’em – wnukiem R.L. Burnside’a – oraz Mudem Morganfieldem, synem Muddy’ego Watersa. W Polsce gra ze Smokey & The Slim Cats.Niedzielny program przyniósł kolejne muzyczne ciekawostki. Mitch Laddie, brytyjski gitarzysta, wokalista i producent, otrzymał za album „Burning Bridges” tytuł Albumu Roku magazynu „Blues & Soul”. W swojej karierze występował również u boku Waltera Trouta.Z kolei LeBurn Maddox przywiózł do Gdyni doświadczenie wykraczające daleko poza sam blues. Amerykański gitarzysta rozpoczął karierę w połowie lat 70. jako 20-letni muzyk zespołu Jimmy Castor Bunch. Później występował z takimi artystami jak Chaka Khan, Patti LaBelle, Kool & the Gang, Larry Graham czy Burning Spear. Jego styl łączy blues, funk, soul, reggae i rock.Jeden z koncertów (fot. Emilia Pollock) Muzyka także dla najmłodszych Gdynia Blues Festival nie był wydarzeniem wyłącznie dla doświadczonych fanów gatunku. Każdego dnia przed koncertami odbywała się „Mała Akademia Bluesa” – muzyczne warsztaty dla najmłodszych. Dzięki temu festiwal łączył energię wydarzenia z edukacją muzyczną i pozwalał dzieciom zetknąć się z bluesem w praktyce.Tegoroczna edycja miała dodatkowy wymiar – festiwal powrócił po kilkuletniej przerwie w roku 100-lecia Gdyni. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w 2004 roku.Przez cały weekend nadmorski Skwer Arki Gdynia znów należał do bluesa. Tym razem jego historia spotkała się tu z muzyką współczesną, artystami z kilku kontynentów i publicznością, która udowodniła, że blues nad Bałtykiem ma się bardzo dobrze. Galeria zdjęć Pobierz galerię Jeden z koncertów, na scenie między innymi Dominik Aziewicz, gdyński radny (fot. Aneta Marczak) Pobierz zdjęcie Jeden z koncertów (fot. Aneta Marczak) Pobierz zdjęcie Jeden z koncertów (fot. Emilia Pollock) Pobierz zdjęcie Jeden z koncertów (fot. Emilia Pollock) Pobierz zdjęcie Jeden z koncertów (fot. Emilia Pollock) Pobierz zdjęcie Publiczność Pobierz zdjęcie Warunki pobierania Wszelkie prawa do zdjęć lub grafik prezentowanych w ramach portalu, należą do Prowadzącego portal lub do podmiotów z nim współpracujących i podlegają ochronie prawnej. Prowadzący portal zezwala na kopiowanie i przedstawianie utworów jedynie w celach niekomercyjnych oraz pod warunkiem zachowania go w oryginalnej postaci i zachowaniem kontekstu tematu, do którego zostało wykorzystaneprzez redakcję gdynia.pl. Opublikowane materiały powinny zawsze zawierać źródło, czyli adres strony www.gdynia.pl. Na publikowanie utworów w innych celach wymagana jest zgoda właściciela strony czyli Prowadzącego portal. Opublikowano: 09.09.2026 13:29 Autor: Aneta Marczak (aneta.marczak@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 14.09.2026 11:36 Zmodyfikował: Magdalena Śliżewska