Społeczeństwo

Od ćwierć wieku ratują życie i niosą pomoc

Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe obchodzi jubileusz 25-lecia (fot. Dorota Patzer)

Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe obchodzi jubileusz 25-lecia (fot. Dorota Patzer)

Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od 25 lat działa na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. Ratownicy POPR-u poszukują osób zaginionych, docierają do poszkodowanych w trudno dostępnych miejscach, prowadzą szkolenia z pierwszej pomocy i zabezpieczają wydarzenia sportowe oraz plenerowe. Choć organizacja oficjalnie powstała w 2001 roku, jej historia sięga 1995 roku. Przez ćwierć wieku POPR stało się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa Gdyni i całego regionu. W POPR-ze działa 68 ratowników i 11 psów ratowniczych.


W sytuacji zagrożenia liczy się każda minuta. Szczególnie wtedy, gdy ktoś zaginie w lesie, na rozległym terenie otwartym albo w miejscu, do którego trudno dotrzeć. W takich sytuacjach do działania ruszają ratownicy Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zdarza, że dochodzi do zagubienia się osoby, która albo korzysta z lasu dla celów rekreacyjnych, albo szuka grzybów. Są także liczne przypadki zaginięcia osób, które z uwagi na swój stan zdrowia, często psychiczny, po prostu tracą orientację w terenie. W zeszłym roku było prawie 40 wyjazdów w poszukiwaniu osób. To niewątpliwie ważne wsparcie dla naszych służb administracji rządowej, dla policji, dla Państwowej Straży Pożarnej. Przy takich interwencjach czasem właśnie wsparcie specjalistyczne z zakresu poszukiwania, dysponowanie psem specjalistycznym, jest podstawą do działania – podkreśla wicewojewoda pomorski Emil Rojek.

Wideo i montaż: Dominika Nycz

Organizacja przez lata stała się jednym z elementów lokalnego systemu bezpieczeństwa, a jej ratownicy wielokrotnie uczestniczyli w działaniach na terenie miasta. Współpraca z miejskimi służbami i instytucjami pokazuje, że bezpieczeństwo mieszkańców jest wspólnym zadaniem wielu podmiotów.
Już od 25 lat Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa naszego miasta, za co bardzo, bardzo dziękuję. Z okazji tego jubileuszu chciałabym życzyć przede wszystkim bezpiecznych akcji, zawsze zakończonych sukcesem – mówi radna Gdyni i przewodnicząca Komisji Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa Monika Strzałkowska.

Ćwierć wieku działalności POPR-u to historia setek interwencji, ćwiczeń, szkoleń i godzin spędzonych na poszukiwaniach.
Zaczynaliśmy od podstawowych szkoleń z poszukiwań, podstawowych metod poszukiwań. Po tych 25 latach jesteśmy mocno rozwinięci zarówno jeśli chodzi o aspekty technologiczne, ale jak i szkoleniowe. Do naszych działań wykorzystujemy najnowsze standardy poszukiwań nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Mocno inwestujemy w szkolenia naszych ratowników, żeby poziom usług, które oni dają osobom zaginionym i to, jak prowadzą poszukiwania był na jak najwyższy – podkreśla prezes Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Wojciech Pawłowski.

Ratownicy są wzywani między innymi do poszukiwania osób starszych, dzieci czy osób, których zaginięcie mogło wiązać się z zagrożeniem życia. Brali również udział w głośnych akcjach, takich jak: katastrofa w Zakładach Mięsnych w Gdańsku, zabezpieczenie wyburzenia wieżowca Zremb w Sopocie czy w akcji ratunkowej po wybuchu gazu w budynku w Dźwirzynie.
Każdy zespół ma plecak przystosowany do szybkiego zaopatrzenia osoby poszkodowanej. Gdy odnajdziemy osobę poszkodowaną bądź dojdzie do jakiegoś urazu, czy się wydarzy coś innego, mamy ze sobą quada z przyczepką ratowniczą. Kierujący działaniami dysponuje go, aby wsparł ekipę, która działa przy poszkodowanym, gdyż mamy tutaj więcej sprzętu i możliwość ewakuacji – mówi starszy ratownik POPR-u Jakub Krawczuk.

Jednostka przechodzi kolejne modernizacje i zaopatruje się w najnowocześniejsze sprzęty wspierające działania ratowników. W wielu akcjach ogromnym wsparciem są psy ratownicze.
Myślę, że rola psa jest kluczowa. Pies ma węch nieporównywalnie dużo lepszy niż człowiek. Tych receptorów węchowych jest ogrom, w związku z czym psy wykorzystujemy do poszukiwania ludzi. Pies jest w stanie odnaleźć człowieka dużo szybciej niż cały zespół ratowników. My oczywiście jako ratownicy też odnajdujemy ludzi i też mamy takie możliwości, natomiast pies robi to dużo szybciej. Psów w naszej organizacji mamy na ten moment 11; takich, które szukają ludzi różną metodą. Pies Apollo, który jest ze mną, jest psem górnowiatrowym, czyli jest wykorzystywany do poszukiwania ludzi w terenie otwartym. Odnajduje zapach każdego żywego człowieka, który pojawi się na tym wyznaczonym przez nas sektorze. Ale mamy też pieski tropiące i te psy szukają ludzi konkretnych, czyli po konkretnym zapachu człowieka. Pobieramy próbkę zapachową od rodziny osoby zaginionej i wtedy taki piesek po śladzie podąża i odnajduje człowieka – tłumaczy ratowniczka i opiekunka psa ratowniczego Joanna Salwin.

Każda taka akcja oznacza godziny pracy w terenie, analizowanie informacji, wyznaczanie sektorów do przeszukania i współpracę z innymi służbami. To zadanie wymagające nie tylko wiedzy i kondycji, ale również odporności psychicznej. Jedną z najważniejszych cech POPR-u jest ochotniczy charakter organizacji. Ratownicy mają swoje rodziny, pracę i codzienne obowiązki, a mimo to poświęcają swój prywatny czas na szkolenia, ćwiczenia i akcje ratownicze.

Piątkowa uroczystość, która odbyła się w Ogrodzie Botanicznym w Marszewie, była okazją do podsumowania, przyznania wyróżnień i awansów na wyższe stopnie ratownicze. 

POPR jest jedną z 39 grup poszukiwawczych działających w kraju. A samo stowarzyszenie jest włączone do Zintegrowanego Systemu Ratowniczego miasta Gdyni pod kryptonimem „Ratownik 222”.

Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię
  • ikonaOpublikowano: 24.08.2026 14:05
  • ikona

    Autor: Dorota Patzer (dorota.patzer@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 24.08.2026 16:08
  • ikonaZmodyfikował: Jakub Winiewski
ikona