1032 (632) 2011-12-23 - 2012-01-04

Komunalny Związek Gmin uczy i przestrzega - nie pal śmieci!

Czy Ty także jesteś nałogowcem? Pijesz kawę, lubisz słodycze a może.....PALISZ ŚMIECI?
Jesień w tym roku jest dla nas niezwykle łaskawa, a zima przychodzi powoli, łagodnie. Jednak zimne dni wcześniej czy później przyjdą. Na szczęście chłód w domu nie jest problemem, wystarczy tylko odkręcić kaloryfer lub dobrze napalić w piecu i wszystko wraca do normy. Na prawdziwy problem natykamy się poza domem i bynajmniej nie chodzi tu tylko o chłód...
Czy wiesz, że w okresie jesienno-zimowym u wielu z nas ujawnia się skrywany nałóg - spalania odpadów? Zjawisko to, bardzo niebezpieczne dla zdrowia naszego i naszych najbliższych, wraca ze wzmożoną siłą wraz z zimową aurą i niestety, skutecznie uniemożliwia nam radosne korzystanie z tej chłodnej, jednak pięknej pory roku.
Poranek zamiast błękitem nieba wita nas zadymionym, ciężkim powietrzem...
Wraz z pogorszeniem się aury nie trudno zauważyć, że większość osiedli i małych miejscowości z przewagą zabudowy jednorodzinnej spowija szary, ciężki dym. Skąd się bierze? Czy jest niebezpieczny?
Matka natura wyposażyła nas w doskonałe instrumenty, dzięki którym jesteśmy w stanie stwierdzić, czy coś jest dla nas szkodliwe - są nimi nasze zmysły i narządy. Oczywiste jest, że na świeżym powietrzu, wiosną czujemy się doskonale, nie kaszlemy, nie kichamy, oczy nie szczypią. Dlaczego więc zimową porą tak często skarżymy się na te dolegliwości? Ich przyczyną jest dym unoszący się z kominów, a my za pomocą nosa i węchu doskonale możemy wyczuć woń palonego plastiku, gumy, folii czy innych materiałów. Natomiast nasze oczy potrafią rozróżnić kolor dymu. A dym z kominów jest różny: może być biały lub czarny co oznacza że ktoś pali w piecu drewnem lub węglem. Bywa także bladopomarańczowy albo przybiera różne odmiany czerwieni - to znak, że do pieca wrzucane są plastiki, puszki, obierki, stare ubrania. Dla nas te sygnały świadczą o tym, że zamiast wyjść na zimowy, wieczorny spacer lepiej dla naszego zdrowia wypić ciepłą herbatę w zaciszu własnego mieszkania.
Wprawdzie nie ma nic dziwnego w tym, że ludzie palą w piecu i nie byłoby najmniejszego problemu gdyby używali węgla, drewna czy innych ekologicznych paliw opałowych. Problem pojawia się wówczas, gdy spalane są odpady. Nawet w najlepszych piecach domowych czy kominkach, temperatura ich spalania jest zbyt niska, aby ograniczyć powstawanie wielu trujących związków. A jeśli mowa o truciznach, możemy być pewni że nie pozostają one bez wpływu zarówno na nasze zdrowie, jak i otaczające nas środowisko.
Ludzie palą w piecach wszystko, co popadnie. Cieszą się że oszczędzają podwójnie - na wywozie śmieci oraz na kupnie opału. Oszczędność ta jest jednak pozorna. Wdychając zanieczyszczenia jakie po wydostaniu się z przewodów kominowych krążą w powietrzu, każdy narażony jest na choroby dróg oddechowych, uszkodzenie płuc, bronchit. Zniszczone zdrowie ratuje się następnie sięgając po antybiotyki i inne leki - podczas gdy rozpoznanie i usunięcie ich przyczyny skutecznie i trwale eliminowałoby zagrożenie.
O tym, jakie skutki dla naszego zdrowia oraz dla domowych instalacji grzewczych niesie za sobą spalanie odpadów, opowiemy w kolejnym artykule. Zapraszamy do lektury!
Kontakt: Komunalny Związek Gmin „Dolina Redy i Chylonki", ul. Konwaliowa 181-651 Gdynia, gospodarka odpadami: 58 624 66 11, dgo@kzg.pl ochrona środowiska, edukacja ekologiczna pod nr tel.: 58 624 7515, e-mail: dos@kzg.pl.