833 (442) 2007-12-21 - 2008-01-03

ZWIERZĘTA W NASZYM MIEŚCIE

Koci świat
Dbajmy o podwórkowce
Koty w mieście są niezbędne. To sprzymierzeńcy ludzi w walce z plagą gryzoni w naszych domach, na podwórkach i osiedlach. Nie wszyscy wiedzą, że samice szczurów unikają zakładania gniazd w pobliżu miejsc zamieszkanych przez koty. Dlatego powinniśmy dbać o wolno żyjące dzikie koty. Ich istnienie w mieście jest niezbędne dla zachowania równowagi wśród zwierząt.
Pomóżmy im przetrwać mrozy
Najtrudniejsza dla kotów podwórkowych jest mroźna zima. Przemarznięte i głodne skazane są na groźne choroby. Dlatego Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta apeluje do mieszkańców, spółdzielni mieszkaniowych i Administracji Budynków Komunalnych, aby zadbali o „swoje" koty i pomogli im przetrwać mrozy. - Te potrzebne, w kontrolowanych ilościach zwierzęta, niedoceniane, a nawet tępione, w aglomeracjach miast portowych spełniają ważną rolę . Mało kto chce o tym pamiętać. Zamiast walczyć z kotami nauczmy się z nimi żyć. Korzyści będą obopólne.
Kocie domy
Od trzech lat Gdynia buduje bezpańskim kotom drewniane domki ze środków gminnego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. W 2007 roku przekazano opiekunom tych kotów szesnaście kocich domków, a łącznie na terenie miasta jest ich już 29. Domki są ocieplane i mają osłonięty daszkiem podest. Koty mogą przetrwać w nich śnieżną i mroźną zimę - jest to ważne szczególnie tam, gdzie lokatorzy lub administracja zamykają piwnice. Opiekunowie kocich domów zobowiązani są do utrzymywania czystości i porządku wokół nich. Mogą oni otrzymać wsparcie w postaci środków antykoncepcyjnych i suchej karmy. W kolejnych latach Gdynia również przekaże chętnym mieszkańcom następne domki. Opiekunowie wolnobytujących kotów mogą zwrócić się z prośbą do Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Gdyni, ul. Władysława IV 37 o przydział pod warunkiem, że uzyskają zgodę właściciela terenu na ich ustawienie.

Poszukaj informacji
Porady na temat pomocy bezdomnym kotom oraz tworzenia pomieszczeń dla nich można uzyskać w schronisku „Ciapkowo" (tel. 058 622-25-52) lub w Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa (tel. 058 66-20-201).


Posprzątaj po psie
Każdy chce, aby jego miasto było czyste i zadbane, przyjazne jego mieszkańcom, zaś brudne trawniki i skwery nie są dobrą wizytówką. W Gdyni od dwóch lat funkcjonują automaty, w których można zakupić torebki do zbierania psich odchodów. W 2008 roku pojawią się kolejne. Obowiązek sprzątania po psie funkcjonuje w mieście od dawna, nie jest niestety przez większość właścicieli psów respektowany. Automaty z torebkami mają o tym przypominać i umożliwiać realizację tego obowiązku. Zamiast zostawiać nieczystości na chodniku, wrzucajmy je w torebkach do śmietników. Nikt nie lubi spacerować po brudnych chodnikach i placach.
Zacznijmy więc od siebie i swojego psa. Korzystanie z automatu nie jest trudne. Wrzucamy 50 groszy, naciskamy przycisk i otrzymujemy torebkę. Oczywiście, do sprzątania możemy stosować też inne woreczki i torebki. Można je przygotować w domu i za każdym razem kiedy wyprowadzamy psa na spacer, zabrać je ze sobą.
Właściciele psów, którzy nie zastosują się do obowiązku sprzątania po psie mogą zostać ukarani mandatem w wysokości do 500 złotych.
Akcje sprzątania po swoich psach realizują mieszkańcy wielu miast w Polsce i Europie. Nie wstydźmy się i my dbać o porządek naszych ulic, skwerów i podwórek.
Pies to także obowiązek!
Pies jest przyjacielem człowieka. Chroni nas i nasz dobytek. Jest towarzyszem dnia codziennego. Wiernie czeka na nasz powrót do domu. Może być opiekunem osób starszych i kalekich, wykorzystywany jest przy rehabilitacji dzieci z upośledzeniem ruchowym. Będąc właścicielem psa musimy jednak pamiętać, iż oprócz przyjemności i innych korzyści mamy także obowiązki i musimy stosować się do odpowiednich przepisów. Oto najważniejsze z nich obowiązujące w Gdyni:
•Psy powyżej 2 miesiąca życia powinny być zarejestrowane - znak rejestracyjny należy zawiesić psu na obroży, umożliwia on identyfikację zwierzęcia przez Straż Miejską.
•Psy należy wyprowadzać na smyczy - dopuszcza się puszczanie psa bez smyczy pod warunkiem, że jest on w kagańcu i pod nadzorem właściciela.
•Psy ras uznanych za agresywne i ich mieszańce trzymane na smyczy dodatkowo muszą mieć założony kaganiec.
•Psy wałęsające się bezpańsko mogą być schwytane i dostarczone do schroniska. Właściciel zobowiązany jest opłacić koszty.
•Psy nie mogą być wprowadzane na plaże i kąpieliska morskie od 1 maja do 30 września.
WŁAŚCICIEL JEST ZOBOWIĄZANY POSPRZĄTAĆ PO SWOIM PSIE!


Gdyńskie Ciapkowo

W gdyńskim schronisku dla zwierząt przy ul. Małokackiej 3a tymczasowy dom znajdują bezpańskie koty i psy. Zwierzęta przebywają w dobrych warunkach. W ciągu ostatnich 6 lat schronisko było remontowane. Oddano do użytku nowe boksy, pokryto dachem i skanalizowano stare. Już w 2008 roku rozpocznie się remont boksów dla psów. Powstanie także specjalny obiekt wyłącznie dla kotów. Na miejscu znajduje się gabinet weterynaryjny, w którym zwierzęta są na bieżąco badane i w razie konieczności leczone. Prowadzony jest program sterylizacji i kastracji bezpańskich psów i kotów.
Każde z przebywających w schronisku zwierząt liczy, iż któregoś dnia znajdzie się człowiek, który zabierze je do swojego domu i otoczy opieką i troską. Obecnie na nowych właścicieli czeka około 260 psów i 100 kotów. Osoby, które chciałyby zaadoptować zwierzęta mogą przyjść do schroniska codziennie. Jest ono czynne od godz. 11.00 do 17.00 od poniedziałku do piątku i od 11.00 do 14.00 w soboty i niedziele.
Zbliża się zima. Dla zwierząt, również tych schroniskowych, jest to trudny czas. Gdyńskie Schronisko dla Bezpańskich Zwierząt „Ciapkowo" ul. Małokacka 3A, tel. (058) 622 25 52, przyjmie każdą pomoc, aby poprawić warunki zwierzętom tam przebywającym.

Ptaki małe i duże
Ptaki zawsze były w Gdyni mile widziane. Dla nich od wielu lat gdyńska młodzież buduje budki lęgowe i karmniki. Wiele z nich trafia na tereny ogródków działkowych. Część budek wieszana jest na kasztanowce.
Ptaki, które zdecydują się zimę spędzić w mieście, powinniśmy dokarmiać, i temu mają służyć karmniki. Pamiętajmy też, że rożne gatunki ptaków mają różne potrzeby i upodobania żywieniowe. Drobne ptaki (np. kowaliki, wróble) najlepiej karmić mieszanką ziaren słonecznika, prosa, pszenicy, owsa. Dla sikor i dzięciołów można wieszać kawałki niesolonej słoninki pamiętając, że trzeba ją usunąć po ok. dwóch tygodniach. Jemiołuszki, dzwońce, rudziki chętnie zjadają suszone owoce jarzębiny głogu, dzikiej róży. Zawsze jednak pamiętajmy o tym żeby pokarm był świeży i wykładany w takich ilościach, aby był zjedzony w czasie jednego karmienia.
Ptakami wędrownymi, które coraz chętniej spędzają zimę na plażach gdyńskich są łabędzie. Zimę powinny spędzać na niezamarzających wodach obfitujących w pożywienie.
Dokarmiaj łabędzie tylko w czasie ostrej zimy - zbożem lub warzywami (surowymi lub gotowanymi, bez soli, drobno pokrojonymi). Rozdrobniony chleb jest jedynie karmą uzupełniającą (nie może być wyschnięty ani spleśniały). Karmienie wyłącznie chlebem przez kilka miesięcy może powodować u łabędzi choroby układu pokarmowego, osłabienie, a w konsekwencji mniejszą odporność na choroby i zamarznięcie. Karmę należy wykładać w ilości która ptaki zjedzą natychmiast, by nie psuła się i nie zamarzała.
Nie dokarmiaj łabędzi wiosną, latem i jesienią.
Ptaki nauczone, że u człowieka można dostać pożywienie, będą się go domagać - nie z głodu czy braku naturalnego pokarmu, a z przyzwyczajenia do najłatwiejszego zdobywania posiłku.

Nie dokarmiaj dzików!
Kiedyś pojawiały się tylko w odległych sąsiadujących z lasami dzielnicach Gdyni. Dziś widok dzików czy lisów na al. Zwycięstwa Płycie Redłowskiej czy na Bulwarze Nadmorskim nikogo już nie dziwi. A powinien, bo naturalnym środowiskiem życia tych zwierząt są lasy. Jednak zwierzęta szybko się zorientowały, że w mieście jest dla nich mnóstwo pożywienia. Niezabezpieczone śmietniki i dokarmiający ludzie stali się głównym źródłem zdobywania pokarmu. Dziki najczęściej nie są agresywne, nie boją się i są ciekawe ludzi - jednak sprowokowane mogą okazać się niezwykle groźne. Ich nagłe pojawienie się na ulicy może być przyczyną wypadków komunikacyjnych. Także spotkanie oko w oko z psem może być niebezpieczne dla naszego pupila. Locha prowadząca młode, w ich obronie, również może nas zaatakować. Dziki i lisy mogą być ponadto źródłem różnych chorób, np. wścieklizny.
W Gdyni od kilku lat funkcjonuje odłownia. Każdego roku wywozi się w Bory Tucholskie ok. 50 zwierząt. - Jednak dopóki mieszkańcy będą dokarmiać dziki i zostawiać niezabezpieczone śmietniki pełne resztek jedzenia, tak drugo zwierzęta te będą wychodzić ze swoich naturalnych środowisk i maszerować po ulicach naszego miasta. - Nie dokarmiajmy więc dzikich zwierząt. Dla naszego i ich dobra.