Czasowe zamknięcie ul. Wiczlińskiej – ważne informacje dla mieszkańców. Aktualizacja terminu
Komunikaty dla mediów

Gdynia dziękuje Jastrzębiom

W sobotę była wielka feta na Stadionie Miejskim w Gdyni, dziś świętowali swój sukces w mniejszym gronie. Mistrzowie Polski, zespół Seahawks Gdynia został nagrodzony przez władze miasta za triumf w Toplidze Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Oprócz listów gratulacyjnych nie zabrakło zapowiedzi nagrody finansowej.
 
Wiceprezydent Gdyni Marek Stępa dziękując gdyńskiej drużynie przyznał, że ma nadzieję na kolejne triumfy. Na boisku wyglądaliście jak herosi i graliście jak herosi, za co wam dziękujemy. Spotykamy się, po raz drugi. Mam nadzieję, że wejdzie to nam w krew.
 
Z kolei w imieniu Jastrzębi głos zabrał trener Maciej Cetnerowski, który przyznał, że jego zespołowi sprzyja miasto. Po długiej tułaczce osiedliśmy w Gdyni, co zaowocowało już dwoma tytułami mistrzowskimi, zatem klimat sportowy Gdyni bardzo nam odpowiada. W imieniu całego zespołu dziękuję za wyróżnienia. Jednocześnie chciałbym podkreślić, że przy Seahawks Gdynia pracuje cała masa społeczników, którzy poświęcają swój czas. Bez nich sukcesy nie byłby możliwe.  Przy okazji szkoleniowiec i jednocześnie prezes klubu przyznał, że równorzędnym celem, oprócz sukcesów sportowych, jest aktywizowanie sportowo jak najszerszej grupy ludzi.
 
Przypomnijmy, w SuperFinale rozegranym w sobotę na Stadionie Miejskim w Gdyni, Jastrzębie w brawurowym pojedynku pokonały Panthers Wrocław 41-32,  tym samym tytuł mistrza Polski powrócił do gdyńskiego klubu po roku przerwy. Droga do finału nie do końca była usłana różami. Co prawda, Seahawks Gdynia od dawna nie mieli tak dobrego sezonu, zaliczając kolejne mecze bez porażek, ale to właśnie Pantery z Wrocławia podcięły skrzydła Jastrzębiom w jednym z ostatnich spotkań. Podopieczni trenera Macieja Cetnerowskiego dali w sobotę znakomity pokaz gry, nie pozostawiając Panthers Wrocław większego pola manewru.    
 
Sobotni IX Superfinał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego był znakomitą promocją tego sportu. Obie drużyny zagrały znakomicie, a spotkaniu, które oglądała pięciotysięczna publiczność, towarzyszyła pozytywna energia i sportowa atmosfera. Na trybunach zasiadła spora grupa kibiców z Wrocławia oraz liczni fani futbolu z innych miast - Szczecina, Białegostoku czy Warszawy.

Mecz otworzył się dopiero w drugiej kwarcie. Pierwsze 7 punktów dla Seahawks Gdynia zdobył nazywany przez komentatorów pędzącą lodówką Tunde Ogun. Gdy wydawało się, że taki wynik utrzyma się do końca tej odsłony, Pantery zerwały się do ataku i w ostatnich sekundach zdobyły przyłożenie, którego jednak nie zdołały podwyższyć. 

W III kwarcie Jastrzębie pokazały, kto rządzi na boisku. Seahawks po prostu rzucili się na zawodników z Wrocławia.  Tunde Ogun zaliczył dwa brawurowe przyłożenia, Lance Kriesien jedno, które w sumie dały wynik punktowy 28-12.

Za ostatnie 12 minut finału brawa należą się dla Tomasza Białego i... Tunde Oguna. Chociaż Pantery przebudziły się z letargu i rozpoczęły szaloną pogoń, już kilka minut przed końcem wiadomo było, że tytuł przypadnie gdynianom. Dlatego też zawodnicy oglądający spotkanie z bocznej linii boiska, jeszcze przed ostatnim gwizdkiem rozpoczęli świętowanie. 

Radości po zakończonym spotkaniu nie krył szkoleniowiec Seahawks Gdynia Maciej Cetnerowski. To był świetny pokaz obrony. Nie mogę powiedzieć, że Wrocław zagrał słabo, po prostu dzisiaj daliśmy z siebie wszystko w III kwarcie. Zwycięstwo smakuje wspaniale, tutaj w Gdyni. Obiekt jest piękny, publiczność dopisała, to było cudowne przeżycie, impreza na wysokim poziomie. Wszystko, czego się spodziewaliśmy, dostaliśmy tutaj. 

Zdjęcia do bezpłatnego wykorzystania, fot. Krzysztof Romański:
fot.1
fot.2
fot.3

Materiał wideo z IX SuperFinału PLFA- zobacz

  • ikonaOpublikowano: 04.08.2014 00:00
  • ikona

    Autor: Sebastian Drausal, Gdyńskie Centrum Kontaktu (s.drausal@gdynia.pl)

ikona