Ostatnia w tym roku szansa na przejażdżkę zabytkowym gdyńskim trolejbusem! Dobiega końca pierwszy sezon funkcjonowania historycznej linii nr 326. Odrestaurowane pojazdy na trasę pomiędzy Grabówkiem i Orłowem wyjadą jeszcze tylko 21 i 28 października. Potem, zapadną w zimowy sen - do wiosny. Gdynia szczyci się najnowocześniejszą w Polsce i jedną z nowocześniejszych w Europie flot trolejbusowych. Gdynianie i turyści przyzwyczajeni są do podróży cichymi, szybkimi, niskopodłogowymi pojazdami. Dzięki historycznej linii trolejbusowej nr 326, jedni i drudzy mają doskonałą okazję, by odbyć sentymentalną podróż w czasie. Wsłuchać się w rytm zabytkowego silnika i zobaczyć, jak jeździło się trolejbusem kiedyś - bezcenne... Na linii 326 obowiązują bilety jak na liniach zwykłych ZKM Gdynia. Honorowane są także bilety okresowe. Jakie trolejbusy obsługują zabytkową linię? Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni uruchomił w tym roku historyczną linię 326. Od inauguracji 29 czerwca do końca października, w każdą niedzielę i święto, obsługują ją dwa z trzech zabytkowych pojazdów z zasobów gdyńskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej (PKT). Najstarszym jest szwajcarski Saurer 4TIILM o charakterystycznym zielonym ubarwieniu i drewnianych siedzeniach. Wyprodukowany w 1957 roku, do 1992 roku jeździł po ulicach St. Gallen. Jako zabytek, dołączył do taboru gdyńskich trolejbusów w 2001 roku. Chlubą i oczkiem w głowie PKT jest jednak Skoda 9TR z 1975 roku. Sprowadzenie i wyremontowanie tego pojazdu, z dbałością o najdrobniejszy szczegół, kosztowało nas sporo zachodu i trwało 2 lata. Efekt jest jednak imponujący - cieszy się Marcin Połom, specjalista ds. marketingu PKT. Skody 9TR jeździły po ulicach Gdyni w latach 1962-1979 i są z sentymentem wspominane przez pasażerów pamiętających je z okresu regularnej eksploatacji. Trzecim pojazdem, zwanym przez kierowców PKT „klasykiem", jest Jelcz 120MTE z 1994 roku. Wspaniale odrestaurowany, mimo stosunkowo młodego wieku, jest ciekawym eksponatem - udanym przykładem polskiego wkładu w historię produkcji trolejbusów. Największą furorę robi Skoda - opowiada Zdzisław Jarząb, jeden z kierowców obsługujących zabytkową linię. Przechodnie na nasz widok machają, przystają, robią zdjęcia, kierowcy aut nas pozdrawiają, a latem każdy przejazd ulicą Świętojańską wzbudzał sensację wśród ludzi siedzących w kawiarnianych ogródkach. Mieliśmy nawet sesję ślubną w naszym pojeździe! Prowadzenie zabytkowego trolejbusu wymaga nie lada doświadczenia i... siły, bowiem pojazdy te - choć „z duszą" - nie mają wspomagania kierownicy. Czasem po kilku godzinach jazdy czuję się, jak po ciężkim treningu na siłowni - kwituje Jan Żemojdzin, zwykle prowadzący trolejbus marki Saurer. Nowa atrakcja turystyczna Gdyni Trolejbusy retro od razu stały się kolejną atrakcją turystyczną Gdyni. Latem przewoziliśmy wielu turystów z Polski i z zagranicy. Zdarzali się pasjonaci, którzy specjalnie przyjeżdżali do Gdyni - ze Szczecina, ze Śląska - na przejażdżkę zabytkowym trolejbusem - wspomina pan Zdzisław. Trolejbusy cieszą się też dużą popularnością wśród najmłodszych. Kto jeszcze nie podróżował zabytkowymi gdyńskimi trolejbusami, może to zrobić 21 i 28 października. Później udadzą się one na zasłużony odpoczynek, a na trasie pojawią się dopiero wiosną przyszłego roku. Więcej informacji na temat szczegółów trasy i rozkładu jazdy na stronie www.zkmgdynia.pl Opublikowano: 18.10.2012 00:00 Autor: Krzysztof _Romański (2012)