Do naszych drzwi zapukała wiosna. Tradycyjnie już, jako pierwsze w Gdyni pojawiły się wesołe, krokusowe polany. Ale to nie wszystko… Czeka nas jeszcze sporo kwitnących niespodzianek, o których rozmawiamy z Maurą Zaworską–Błaszkiewicz, ogrodnikiem miasta. Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Jakie jej znaki zauważymy w mieście?Maura Zaworska–Błaszkiewicz: Wiosna już jakiś czas jest w Gdyni! Możemy oglądać kwitnące rośliny cebulowe, na początek krokusy, które posadziliśmy przy ul. Wielkopolskiej i w kilku innych miejscach - wzdłuż ul. Morskiej, na wysokości wjazdu na Obwodnicę Trójmiejską, na ul. Unruga, al. Zwycięstwa oraz pl. Konstytucji. Zaraz po krokusach przyjdzie czas na narcyzy, w odcieniach od pomarańczowego, przez żółty, po białe. Możemy już obserwować także cebulicę syberyjską o niebieskiej barwie, która pojawiła się wzdłuż szpaleru buków przy al. Marszałka Piłsudskiego. A jak wypięknieje Gdynia w kolejnych tygodniach?Zobaczymy efekty tego, czego realizację rozpoczęliśmy późną jesienią, choć wtedy oczywiście nie było nic widać. Nowe nasadzenia pojawią się przy ul. Przebendowskich, wspomnianej al. Marszałka Piłsudskiego oraz al. Jana Pawła II. Wszędzie tam urządziliśmy rabaty z kolorowych bylin, które wraz z cieplejszymi dniami zakwitną. Z kolei niebieska barwa pojawi się za sprawą bratków przy Pomniku Tajnego Hufca Harcerzy, a także dzięki niezapominajkom na bulwarze Nadmorskim i skwerze Plymouth. Zaplanowaliśmy również kompozycje ze stokrotek i tulipanów. Jakie roślinne nowości czekają nas w tym roku?W miejscach, gdzie rosły róże wzdłuż al. Marszałka Piłsudskiego posadziliśmy piwonie i hortensje. Z niecierpliwością czekamy aż wyrosną. To będzie duża nowość, bo rzadko w miastach zdarzają się nasadzenia tych roślin. Co wiosna przyniesie mieszkańcom dzielnic?Jesienne nasadzenia realizowaliśmy również w dzielnicach. Teraz będzie można podziwiać owoce tych prac. M.in. przy pętli autobusowej na Witominie Radiostacji i przy pomniku Grudnia ’70 powstały nowe zieleńce. Czy gdynianie angażują się w ukwiecanie miasta?Tak, na różne sposoby. W tym roku rozpoczynamy szeroką współpracę zarówno z dziećmi, młodzieżą, jak i studentami. Pierwszą realizacją będzie kwietnik przed Urzędem Miasta. Ten zieleniec będzie już zawsze projektowany przez dzieci z przedszkoli. Mogę zdradzić, że w tym roku pierwszym projektem będzie charakterystyczny „żuczek”, który zobaczymy już za kilka dni. Z uczniami szkół średnich w tej chwili opracowujemy projekty zagospodarowania terenów zieleni przy dworcu SKM Gdynia Główna. Z przygotowanych przez nich projektów wybraliśmy jeden. Teraz młodzież pracuje nad projektem wykonawczym, który później zrealizuje. Miasto zakupi rośliny, a uczniowie posadzą je i będą ten zieleniec pielęgnować. Pracujemy również ze studentami i absolwentami Wydziału Architektury Politechniki Gdański i Akademii Sztuk Pięknych. Jesienią będzie realizowana ich koncepcja. Myślę, że taka współpraca w ramach partycypacji społecznej będzie dobra dla miasta, bo wnosi świeże spojrzenie i powiew entuzjazmu dzieci i młodych ludzi.Przypomnijmy, że jest również konkurs dla mieszkańców „Gdynia w kwiatach”. Tegoroczną edycję ogłosimy w czerwcu. Co będzie w tym roku rosło w donicach - „łódkach” przy ul. Świętojańskiej?Kompozycja ubiegłoroczna tak podobała się mieszkańcom, że w tym roku zrobimy powtórkę. Łódki przy ulicy Świętojańskiej oraz donice przy ulicy Bema w okolicy Teatru Miejskiego zakwitną rozmaitymi barwami dzięki mieszance jaskrów azjatyckich. A na skwerze Kościuszki?Skwer Kościuszki zaaranżujemy w bardzo żywych i ciepłych kolorach. Mieszkańcom w ubiegłym roku bardzo podobały się żółto-pomarańczowo-czerwone barwy kwiatów, więc pomyślałam, że więcej takich kolorów trzeba wprowadzić do miasta. W tym roku będzie więc bardzo wesoło. W ubiegłym roku sensację wzbudziła kleome ciernista przed budynkiem Urzędu Miasta. Czy w tym roku też planujecie zaskoczyć nas jakąś nową rośliną?Będą nawet dwa eksperymenty roślinne. Nie zdradzę jakie, niech to będą niespodzianki. Z pewnością zostaną zauważone przez mieszkańców. Powiem tylko, że jedna z roślin będzie jadalna. Wywiad mogą Państwo wykorzystać w swoich publikacjach pod warunkiem podania źródła: eRatusz (www.eratuszgdynia.pl) Opublikowano: 21.03.2014 00:00 Autor: Sylwia Szumielewicz - Tobiasz (s.szumielewicz@gdynia.pl)