Remont Estakady Kwiatkowskiego: zamknięcie głównego ciągu, przejazd łącznicami. Sprawdź komunikat.
Co nowego

Bałtyk młody i płytki, a w nim... rekiny i koniki morskie

Wykład „Bałtyk – nasze morze. Co naprawdę kryje się w wodach u bram Gdyni?”, który wygłosiła dr hab. Magdalena Bogalecka, prof. UMG. (Fot. Dorota Patzer)

Wykład „Bałtyk – nasze morze. Co naprawdę kryje się w wodach u bram Gdyni?”, który wygłosiła dr hab. Magdalena Bogalecka, prof. UMG. (Fot. Dorota Patzer)

Za nami kolejny z cyklu wykładów poświęconych Gdyni i jej mieszkańcom z okazji stulecia miasta. Tym razem swoje wydarzenie zainaugurował Uniwersytet Morski w Gdyni wykładem w auli Wydziału Nawigacyjnego pod tytułem „Bałtyk – nasze morze. Co naprawdę kryje się w wodach u bram Gdyni?”, który wygłosiła dr hab. Magdalena Bogalecka, prof. UMG.



Mogłoby się wydawać, że Morze Bałtyckie nie ma dla nas żadnych tajemnic, bo znamy je i jako Gdynianie mamy je na wyciągnięcie ręki. Ale czy na pewno? Prowadząca wykład inauguracyjny na Uniwersytecie Morskim udowodniła, że to morze pełne niespodzianek. Bo już na samym początku okazało się, że nawet sama nazwa – choć poprawna – nie dla wszystkich jest taka oczywista.
Dla większości państw definicja „Morze Bałtyckie” jest taka sama. Natomiast są kraje, które używają nazwy innej. Na przykład w Estonii używana jest nazwa Morze Zachodnie. Są też państwa, które używają nazwy Morze Wschodnie – jak Duńczycy i Niemcy. Finowie również używają nazwy Morze Wschodnie, chociaż jest po ich zachodniej stronie. Odpowiedź jest banalnie prosta z historycznego punktu widzenia. Oni po prostu przejęli tę nazwę z języków germańskich, zapożyczając i przyjmując ją u siebie – tłumaczy dr hab. Magdalena Bogalecka.

Morze Bałtyckie jest również bardzo młodym morzem względem choćby Morza Północnego, które ma 180 milionów lat. Bałtyk liczy zaledwie 12 tysięcy lat. Jest także dość płytkie, jak na akwen polodowcowy – średnia głębokość to 50 metrów, największa to 459 metrów. Dla porównania, średnie wartości głębokości mórz na świecie to 730 metrów. Z zasoleniem jest podobnie. Typowe słonowodne zbiorniki mają zasolenie na poziomie 30 promili, a Morze Bałtyckie 7,5 promila. Wynika to z faktu, że pierwotnie nasze morze nie było słone. Nie pomagają w tym również wody spływające z lądów, którymi otoczony jest akwen. Natomiast głównym „dostawcą soli” do Bałtyku jest Morze Północne, którego zasolone wody przeciskają się przez płytkie Cieśniny Duńskie.
Tak niewielkie zasolenie wpływa na liczebność roślin i zwierząt. Za słodkie dla fauny i flory słonowodnej, a za słone dla słodkowodnych. I to ma wpływ na niewielką liczebność gatunków, które występują w Morzu Bałtyckim. Jednak są takie gatunki, które są liberalne i im takie warunki odpowiadają. Jak na przykład omułek czy małgiew piaskołaz. Występują też popularne meduzy i foki. Zaskoczeniem natomiast może być konik morski. Można powiedzieć, że to taki krewny tych koników, które znamy. Nazywa się iglicznia. W naszych wodach pływa także koleń. To półtorametrowy rekin. Ale spokojnie. Jest niegroźny i pływa głównie w okolicach Cieśnin Duńskich. W bałtyckich wodach jest także sporo tak zwanych gatunków obcych. Takie zwierzęta i rośliny przynoszą wody balastowe. Dociążony taką wodą statek pozbywa się jej, gdy już jej nie potrzebuje. Ale pozbywa się jej z całym dobrodziejstwem inwentarza. I jeśli tym organizmom woda Bałtyku odpowiada, to się tutaj zadomowią. Takim przykładem jest babka bycza, która pojawiła się u nas w latach 90. Prawdopodobnie przybyła tutaj z Morza Czarnego lub Kaspijskiego, gdzie występuje. W Bałtyku pływają również leszcz chiński, rak pręgowany i krab amerykański – mówi Bogalecka.
Tym gatunkom nie pomagają zagrożenia, jakim jest na przykład eutrofizacja antropogeniczna.
Powoduje je ląd, a konkretnie człowiek i jego chemikalia, sztuczne nawozy i ścieki, które rzekami trafiają do Morza Bałtyckiego. W sumie w rejonie Bałtyku występuje siedem rzek, które dostarczają do wód między innymi szkodliwy fosfor i azot – podkreśla Magdalena Bogalecka.
Następny wykład odbędzie się 16 kwietnia o godzinie 18:00 w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu. Spotkanie pod tytułem „Gdynia z morza i marzeń: port, miasto i ludzie dawniej i dziś” poprowadzi dr inż. Mariusz Zieliński. Więcej informacji na stronie 100.gdynia.pl

ikona

Najnowsze