Pomorze pamięta. 24 lutego 2026 roku, w czwartą rocznicę napaści Rosji na Ukrainę, w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku pomorscy samorządowcy i przedstawiciele instytucji kultury podpisali „Deklarację Mariupolską o Pamięci, Godności i Sprawiedliwości”. Sygnatariusze Deklaracji Mariupolskiej uznają niszczycielskie skutki nielegalnej, niesprowokowanej i niesprawiedliwej inwazji wojskowej Rosji na Ukrainę i zniszczenie Mariupola jako tragiczne wydarzenie w skali światowej. Uświadamiają też konieczność utrwalenia pamięci o wydarzeniach.Wiceprezydent Gdyni Tomasz Augustyniak podpisuje Deklarację Mariupolską (fot. Łukasz Tokarczyk/UMWP)Jak podkreśla wicewojewoda pomorski Emil Rojek wydarzenie w Muzeum II Wojny Światowej to okazja do okazania szacunku i wsparcia mieszkańcom Ukrainy, którzy pozostali w naszym regionie na dłużej, zostawiając swoje życie i bliskie często osoby. Są u nas i czekają na moment, kiedy będą mogli wrócić do swoich domów, do rodzin i odzyskać swoje życia. Dzisiaj spotkaliśmy się także po to, by nie tylko mówić o tych ostatnich czterech latach, ale także o tym, gdzie jesteśmy po tych czterech latach jako społeczeństwo polskie, jako sąsiad państwa ukraińskiego, jako podmiot bezpieczeństwa narodowego, ale też po to, żeby mówić i opowiadać się za sprawiedliwością – podkreśla wicewojewoda. Pomorski samorząd reprezentował wicemarszałek województwa pomorskiego, Leszek Bonna. Kto by pomyślał, że będziemy obchodzić dziś bardzo smutną czwartą rocznicę agresji Rosji na wolną Ukrainę. Takim tragicznym wydarzeniem było to, co się zadziało w Mariupolu, bestialski mord na ludności cywilnej. On nie powinien zostać bez echa. Dlatego dziś z pełną odpowiedzialnością samorząd Pomorza, samorząd regionalny, będzie parafował deklarację Mariupolską. Zależy nam na tym, aby o tych sprawach mówić głośno, aby zbrodnia ujrzała światło dzienne, a jej sprawcy zostali rozliczeni – mówi wicemarszałek Leszek Bonna. Jak podkreśla obecny w Gdańsku mer Mariupola Vadym Boychenko, emocje są nadal bardzo żywe. To straszna tragedia, która wdarła się w nasze życie, która opanowała nasz kraj. Zaczęło się od nalotów, bomb i wybuchów. Taka tragedia przyszła najpierw do Mariupola, później do całej Ukrainy - podkreślał. Deklaracja zakłada poparcie inicjatyw, których celem jest odbudowa i pomoc mieszkańcom Ukrainy. To jest deklaracja, która pokazuje, że po raz kolejny tak naprawdę nasze pomorskie samorządy opowiadają się za tym, że są z Ukrainą. Są z nią nieprzerwanie od wybuchu tego konfliktu cztery lata temu. To kolejna okazja, aby tę solidarność okazać. My ją okazujemy w cyklu ciągłym. Można ją okazać też w sposób symboliczny i to właśnie uczyniliśmy. Natomiast cały czas pomoc od pomorskich samorządów, także z Gdyni, do Ukrainy płynie – mówi wiceprezydent Gdyni, Tomasz Augustyniak. Wideo i montaż: Przemysław Dopke Jednym z elementów deklaracji jest zobowiązanie do dokumentowania wydarzeń z okresu oblężenia Mariupola. Inicjatywa zakłada tworzenie rejestrów, baz danych i archiwów, a także wspieranie badań naukowych, publikacji, filmów i innych materiałów dokumentujących tragedię miasta. Sygnatariusze zaznaczają, że działania Rosjan są zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości, które powinny zostać objęte dochodzeniami i rozliczone przez międzynarodowe organy sprawiedliwości. Musimy dzisiaj bardzo głośno światu mówić: tak, widzimy, że Rosjanie dzisiaj tam są, ale my się nie zgadzamy na taki porządek świata. To nie jest porządek świata, który wywalczyli także choćby obrońcy w Westerplatte tutaj, w Gdańsku, w 1939 roku. Taki, w którym silniejszy zabiera ziemię innemu niepodległemu państwu. Nie zgadzamy się na taki porządek świata i wierzę, że takim wyrazem będzie podpisanie Deklaracji Mariupolskiej dotyczącej właśnie m.in. odbudowy tego miasta, ale także powrotu miasta w granicę niepodległej, demokratycznej Ukrainy – mówi prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz. Wydarzeniu towarzyszyło otwarcie wystawy „Mariupol – droga pamięci i marzeń”, która przybliża wydarzenia z okresu oblężenia miasta przez Rosjan. Odwiedzający Muzeum II Wojny Światowej będą mogli zobaczyć wystawę przygotowaną przez ukraiński zespół kuratorski i opowiadającą o Mariupolu. Choć nie wiem, czy słowo „opowiadający" jest najlepsze, bo mamy do czynienia z bardzo silnym emocjonalnym przekazem stworzonym z jednej strony za pomocą kamieniu stawionych na wystawie w równych rzędach niczym żołnierze na defiladzie, ewentualnie groby na cmentarzu. Tych drobnych kamyczków jest 12 500, czyli tyle, ile mamy zidentyfikowanych ofiar w Mariupolu. Tych, leżących w swobodnych stosach, czyli osób niezidentyfikowanych, jest o wiele więcej. Oprócz tego uzupełnieniem są rysunki dziecięce mieszkańców Mariupola, które opowiadają z jednej strony o tym, co się wydarzyło, z drugiej strony pokazują ich marzenia – tłumaczy dyrektor Muzeum II WŚ, prof. Rafał Wnuk. Ekspozycję w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku można oglądać w ramach wystawy stałej jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie. Galeria zdjęć Pobierz galerię Sygnatariusze „Deklaracji Mariupolskiej". Deklarację podpisali przedstawiciele: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot, a także Muzeum II WŚ i Europejskiego Centrum Solidarności (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Podpisanie „Deklaracji Mariupolskiej" przez sygnatariuszy (fot. Przemysław Dopke) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Wystawa „Mariupol – droga pamięci i marzeń” (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prof. Rafał Wnuk (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Mer Mariupola Vadym Boychenko (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Konsul Ukrainy w Gdańsku Oleksandr Plodystyi (Fot. Łukasz Tokarczyk) Pobierz zdjęcie Warunki pobierania Wszelkie prawa do zdjęć lub grafik prezentowanych w ramach portalu, należą do Prowadzącego portal lub do podmiotów z nim współpracujących i podlegają ochronie prawnej. Prowadzący portal zezwala na kopiowanie i przedstawianie utworów jedynie w celach niekomercyjnych oraz pod warunkiem zachowania go w oryginalnej postaci i zachowaniem kontekstu tematu, do którego zostało wykorzystaneprzez redakcję gdynia.pl. Opublikowane materiały powinny zawsze zawierać źródło, czyli adres strony www.gdynia.pl. Na publikowanie utworów w innych celach wymagana jest zgoda właściciela strony czyli Prowadzącego portal. Opublikowano: 24.02.2026 18:00 Autor: Dorota Patzer (dorota.patzer@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 24.02.2026 19:22 Zmodyfikował: Dorota Patzer