Rozpoczęliśmy odliczanie do startu 51. edycji najważniejszego polskiego festiwalu filmowego. Od 21 września Gdynia znów ugości gwiazdy ekrany, najlepszych reżyserów i łącznie prawie 90 tysięcy widzów, którzy chcą obejrzeć najnowsze polskie tytuły. Konferencja prasowa w warszawskim Kinie Iluzjon to zapowiedź tego, co czeka nas za niecałe dwa tygodnie. Ponad 87 tysięcy miejsc na salach. Zapowiada się rekord Kilkadziesiąt filmów czeka na odkrycie Gdynia – serce festiwalu Dowiedz się więcej o Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Branża już czeka, kinomani uzbrajają się w cierpliwość i szykują na początek sprzedaży biletów oraz rezerwacji, a twórcy zastanawiają się, jak szeroka publiczność w Gdyni i krytycy odbiorą ich najnowsze dzieła. Do 51. edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych pozostały już niecałe dwa tygodnie. Wydarzenie jest dopinane w ostatnich szczegółach, a na horyzoncie pojawiają się rekordowe liczby oraz… koncentracja na mieście-gospodarzu, które świętuje w tym roku 100. urodziny.Za nami pierwsze oficjalne spotkanie organizatorów FPFF z mediami w położonym na warszawskim Mokotowie Kinie Iluzjon. Zgodnie z tradycją, w ten sposób poznajemy pierwsze szczegóły organizacyjne i programowe kolejnej edycji, zanim jeszcze cała uwaga przeniesie się do gdyńskich sal kinowych (i nie tylko). Wideo i montaż: Sławomir Okoń Ponad 87 tysięcy miejsc na salach. Zapowiada się rekord Co w tym roku czeka na widzów w Gdyni? Prawdopodobnie rekordowe zainteresowanie festiwalem, bo na to wskazują liczby jeszcze przed rozpoczęciem 51. edycji. Przygotowaliśmy dla Państwa 13 sal kinowych, w których będą się odbywać projekcje filmowe i projekcji w tym roku będzie bardzo, bardzo dużo: 421 projekcji, co daje około 70 projekcji dziennie. Łącznie czeka na państwa 87 tysięcy miejsc na salach. Liczba wydanych akredytacji jest równie imponująca, co w zeszłym roku i jest to około 5,5 tysiąca osób, które do nas przyjadą. Na to, żeby ta edycja mogła się odbyć, pracuje też ponad 300 osób związanych z producentem festiwalu, Pomorską Fundacją Filmową oraz 220 wolontariuszy – wymieniała Agata Kozierańska-Burda, dyrektorka Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Już od najbliższego piątku (11 września) rusza też sprzedaż pojedynczych wejściówek na seanse, a razem z nią rezerwacje dla karnetowiczów oraz posiadaczy wspomnianych akredytacji. To jeden z najgorętszych, przedfestiwalowych okresów.Reszta jest już dopięta na ostatni guzik: za wydarzeniem – najważniejszym przeglądem nowego polskiego kina – stoi ponad setka partnerów i sponsorów, którzy składają się na szeroką ofertę. FPFF to nie tylko możliwość obejrzenia filmów na dużym ekranie, ale też spotkania z twórcami, branżowe dyskusje w ramach „Gdynia Industry”, projekty dla młodych filmowców i wydarzenia towarzyszące, w tym te ściśle związane z miastem i odkrywaniem jego tajemnic (zwłaszcza w kontekście wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO).Uczestnicy konferencji prasowej przed warszawskim Kinem Iluzjon. Na zdjęciu m.in. sekretarz stanu w MKiDN Maciej Wróbel (trzeci z lewej), dyrektorka FPFF Agata Kozierańska-Burda (z lewej strony plakatu) oraz dyrektorka artystyczna festiwalu Joanna Łapińska (po prawej stronie plakatu) oraz przedstawiciele partnerów wydarzenia (fot. Marcin Oliva Soto / mat. prasowe FPFF)Stąd obecność m.in. przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, TVP, Stowarzyszenia Filmowców Polskich czy Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Festiwal to oczywiście kolejna okazja do tego, by nie tylko zobaczyć najlepsze polskie filmy, ale też żeby o filmie i o polskim kinie porozmawiać w gronie twórców, ekspertów, ale oczywiście wraz z udziałem tych chyba najważniejszych, czyli widzów. Cieszy mnie to, że do konkursu głównego zakwalifikowały się 24 filmy i połowa z nich, czyli co drugi film, to film debiutanta. A ciekawostką jest chyba to, że pierwszy raz w historii festiwalu aż 11 filmów wyreżyserowały kobiety – mówił podczas konferencji prasowej Maciej Wróbel, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kilkadziesiąt filmów czeka na odkrycie Najważniejszego, czyli filmów, będzie w tym roku sporo. Organizatorzy już teraz zwracają uwagę na cztery kluczowe konkursy, w których twórcy będą walczyć o nagrody: Konkurs Główny (16 zakwalifkowanych filmów pełnometrażowych), Konkurs Perspektywy (8 pełnometrażowych filmów z alternatywnym spojrzeniem), Konkurs Filmów Krótkometrażowych (28 krótkometrażowych produkcji początkujących twórców), Konkurs Złote Lwiątka im. Janusza Korczaka (5 filmów dla dzieci i młodzieży). Czyjej obecności możemy spodziewać się w Gdyni? Patrząc na ekipy filmowe i obsady nominowanych tytułów – absolutnej czołówki polskiego kina. Od robiących międzynarodowe kariery Jana Komasę i Pawła Pawlikowskiego, przez Jana Holubka i Agnieszkę Smoczyńską, aż po powracającego z nowym filmem mistrza Janusza Zaorskiego. Wrócą też laureaci Złotych Lwów z poprzednich edycji jak Piotr Domalewski czy Łukasz Ronduda.I oczywiście aktorzy, których nie trzeba nikomu przedstawiać, bo w samym konkursie głównym w najważniejszych rolach pojawiają się m.in. Robert Więckiewicz, Arkadiusz Jakubik, Agata Kulesza, Jakub Gierszał i Sandra Drzymalska, ale i Sandra Hüller czy Stephen Graham.Konferencja prasowa zapowiadająca FPFF w warszawskim Kinie Iluzjon. Program przedstawia dyrektorka artystyczna Joanna Łapińska (fot. Marcin Oliva Soto / mat. prasowe FPFF) To będzie edycja młodości, bardzo ładnie zbalansowanej filmami autorów i autorek, których znamy. Łączy te filmy różnorodność: różnorodne spojrzenie na nasz świat, komentarze do dzisiejszego świata, często odwołujące się oczywiście też do historii. Mamy aż cztery konkursy, w których prezentujemy najnowsze kino i dyskusje, jestem przekonana, że będą o wysokiej temperaturze – zapowiada Joanna Łapińska, dyrektorka artystyczna festiwalu. Gdynia – serce festiwalu Rok temu FPFF zaliczył swoją jubileuszową 50. edycję, a tym razem pora na podkreślenie innego jubileuszu – mowa oczywiście o 100-leciu Gdyni, które świętujemy przez cały 2026 rok. Organizatorzy zapowiadają, że w programie znajdzie się sporo miejsca na wydarzenia i aktywności, które są bezpośrednio związane z historią i tożsamością miasta.Więcej uwagi poświęcono m.in. stałej już sekcji „Filmy z Gdyni”, do której dołączy cykl rozmów o mieście w szerszym gronie. Uczestnicy będą też spacerować z przewodnikami wokół najważniejszych zabytków i obiektów, które w tym roku przyniosły Gdyni wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Rozbudowana sekcja „Filmy z Gdyni” i rozmowy o mieście to jest coś, czego wcześniej nie było. Zaangażowaliśmy bardzo mocno środowisko lokalne, twórców, artystów, którzy nas wspierają tak, by rozmowy o mieście były naprawdę wartościową sekcją. Bardzo nam na tym zależało, żeby zachować charakter Gdyni również w identyfikacji graficznej tegorocznego festiwalu, żeby to świętowanie było czuć również w scenografii, która będzie nam towarzyszyła przez cały tydzieńfestiwalowy – mówiła Agata Kozierańska-Burda. Dowiedz się więcej o Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych To dobry moment, żeby zaplanować swój udział w gdyńskim festiwalu, który odbędzie się już od 21 do 26 września. Festiwalowe projekcje zagoszczą w przestrzeniach Teatru Muzycznego w Gdyni, Gdyńskiego Centrum Filmowego im. Leszka Kopcia oraz kina Helios w Centrum Riviera.Wszystkie najważniejsze informacje dotyczące 51. edycji (harmonogramy pokazów, program wydarzeń, informacje o filmach i twórcach, linki do zakupu biletów i inne) można znaleźć na odświeżonej stronie internetowej FPFF pod adresem festiwalgdynia.pl.Warto także śledzić aktualności m.in. na kanałach festiwalu w mediach społecznościowych. Opublikowano: 09.09.2026 18:00 Autor: Kamil Złoch (kamil.zloch@gdynia.pl)