Słońce jest z nami coraz wcześniej, a dni się wydłużają – to znak, że czas na zmianę wskazówek w zegarkach. W nocy z soboty na niedzielę – 28 i 29 marca przestawimy wskazówki z godziny 2:00 na 3:00. Efekt? Śpimy o godzinę krócej, ale w zamian zyskujemy dłuższe popołudnia. Zmiana czasu nie jest globalnym standardem. Stosuje go mniej niż połowa państw świata – około 70 krajów, w tym wszystkie te należące do Unii Europejskiej. Coraz więcej państw jednak z niej rezygnuje. Na liście widnieją między innymi: Turcja, Brazylia, Meksyk, Argentyna, Kazachstan i Mongolia. W Polsce historia zmiany czasu sięga 1919 roku. W ciągu dekad występowały poprawki, ale na stałe funkcjonuje od roku 1977. Jednak temat zniesienia zmiany czasu wraca. Już kilka lat temu – w 2019 roku Parlament Europejski opowiedział się za zakończeniem tej praktyki. Komisja Europejska i Rada Unii Europejskiej wciąż pracują nad rozwiązaniem. Dla większości zmiana czasu dzieje się zwykle podczas snu. Zwolennicy podkreślają: więcej światła po południu, oszczędność energii, korzyści dla turystyki i gastronomii, poprawę bezpieczeństwa na drogach. Natomiast przeciwnicy zwracają uwagę na: rozregulowanie rytmu dobowego, problemy ze snem i koncentracją, trudniejszą adaptację organizmu. Marcową nocą: z soboty, 28 na niedzielę 29.03 przesuwamy wskazówki zegarków z godz. 2:00 na 3:0. To oznacza, że wchodzimy w czas letni, który zostanie z nami do jesieni. Do czasu zimowego wrócimy w nocy z 24 na 25 października 2026 roku.O zmianach w kursowaniu komunikacji miejskiej w nocy z soboty na niedzielę piszemy w komunikacie na naszej stronie. Opublikowano: 28.03.2026 09:30 Autor: Dorota Patzer (dorota.patzer@gdynia.pl)