Trzy gdyńskie kąpieliska – Redłowo, Śródmieście i Babie Doły są otwarte dla mieszkańców i turystów.
Co nowego

Droga Czerwona: procedury utknęły w miejscu

Droga Czerwona to inwestycja, o którą władze Gdyni zabiegają od lat. Jest konieczna ze względu na m.in. rozwój portu czy przeciążenie Trasy Kwiatkowskiego, fot. Marek Sałatowski / z facebookowej grupy „Gdynia w obiektywie”

Droga Czerwona to inwestycja, o którą władze Gdyni zabiegają od lat. Jest konieczna ze względu na m.in. rozwój portu czy przeciążenie Trasy Kwiatkowskiego, fot. Marek Sałatowski / z facebookowej grupy „Gdynia w obiektywie”

Co dalej z Drogą Czerwoną? Jak do tej pory – bez większych zmian. Po ubiegłorocznym przedstawieniu koncepcji przebiegu trasy przez miasto i Port Gdynia ten strategiczny projekt utknął w miejscu. Niepokoją się m.in. portowi interesanci, którzy wprost pytają Ministerstwo Infrastruktury o postępy w sprawie inwestycji. Resort zasłania się procedurami i odpowiada: „Trwają analizy”.


Upłynęło już dziewięć miesięcy od momentu, w którym Port Gdynia oficjalnie zawarł porozumienie z miastem Gdynia w sprawie planowanego przebiegu Drogi Czerwonej. To strategiczna, wyczekiwana od lat inwestycja, która ma zapewnić dobry dostęp drogowy do portu i odciążyć zakorkowaną oraz nadmiernie wykorzystywaną Trasę Kwiatkowskiego. Inwestycja, której rozmiary – co szczególnie ważne – znacznie przekraczają możliwości finansowe jakiegokolwiek samorządu, stąd jej powstanie jest uzależnione od środków z budżetu centralnego i rządowych deklaracji.

Te zresztą już zapadły – jak można przeczytać w przyjętej w lipcu 2019 roku nowelizacji ustawy o portach i przystaniach morskich, rząd zaplanował przekazanie w ciągu najbliższych kilku lat łącznie 2 miliardów złotych na niezbędne inwestycje związane z dostępem do portu, w tym właśnie na budowę Drogi Czerwonej.

Wspomniane porozumienie między miastem i Portem Gdynia, które zawarto w listopadzie 2020 roku, miało spowodować, że sprawa nabierze tempa właśnie na szczeblu centralnym – to maksymalny krok, który samorząd mógł podjąć w sprawie budowy nowej trasy prowadzącej do portu. Reszta należy już do władz państwa.

Od tamtej pory temat przeciągającej się od lat inwestycji, o którą zabiega miasto, ucichł. Nie wydarzyło się nic, co przybliżyłoby przygotowania do jej projektowania i budowy. Sytuacją niepokoją się już nie tylko utrzymujący przeciążoną Trasę Kwiatkowskiego samorządowcy i stojący w korkach mieszkańcy, ale i osoby związane z działalnością gdyńskiego portu. Oficjalne zapytanie w tej sprawie złożyła Rada Interesantów Portu Gdynia, która dopiero po kilku miesiącach otrzymała oficjalną odpowiedź z Ministerstwa Infrastruktury.

Koncepcja nadal pod oceną


Czego dowiadujemy się zatem z przygotowywanej od lutego odpowiedzi resortu? W zasadzie niewiele, a w skrócie: „Trwają analizy”. Ministerstwo zapewnia, że Droga Czerwona nadal jest traktowana priorytetowo i nie zgadza się z twierdzeniem wskazującym na brak działań, chociaż nie wykazuje też konkretnego postępu w sprawie przygotowań do inwestycji. Koncepcja stworzona przez miasto i port znajduje się nadal na etapie wstępnej oceny.

– Resort infrastruktury prowadzi szczegółową analizę koncepcji drogowej „Droga Czerwona elementem „ostatniej mili” dostępu drogowego do Portu Gdynia i granicy państwa” (…). Przedłożona koncepcja wymaga wielu uściśleń oraz spełnienia wymogów niezbędnych do prowadzenia procesu inwestycyjnego (…) – czytamy w odpowiedzi przygotowanej przez Agnieszkę Krupę, zastępcę dyrektora Departamentu Dróg Publicznych w Ministerstwie Infrastruktury.

To jednak dopiero początek całej procedury, bo następne kroki to m.in.: analiza techniczna, środowiskowa czy ekonomiczna, przygotowanie kilku wariantów przebiegu drogi, rekomendacja jednego z nich Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska i oczekiwanie na jego decyzję, a dopiero po jej wydaniu – kolejne ruchy związane z samym projektem i budową trasy. Niestety nie wiadomo, kiedy dokładnie mają nastąpić te etapy.

Ministerstwo Infrastruktury: „Potwierdzimy zabezpieczenie środków”


Jak wynika z treści odpowiedzi, niewiadomych jest zresztą więcej, w tym także takie, które na dziś stawiają pod znakiem zapytania realizację całej inwestycji. Najważniejsza z nich to... finanse, które pomimo wcześniejszej deklaracji nie zostały jeszcze w pełni uwzględnione w aktualnych planach wydatków.

– Ministerstwo Infrastruktury w najbliższym czasie wystąpi do Ministerstwa Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej o potwierdzenie zabezpieczenia w budżecie państwa środków finansowych na realizację inwestycji w infrastrukturę drogową zapewniającą dostęp drogowy do portów morskich (…) – pisze w treści odpowiedzi dla Rady Interesantów Portu Gdynia Agnieszka Krupa.


Droga potrzebna od zaraz


Wszystko wskazuje więc na to, że na jakikolwiek przełom w sprawie tej strategicznej inwestycji trzeba wciąż czekać, choć Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że podjęło i podejmuje stosowne działania oraz mierzy się z bardzo wieloma wyzwaniami. Kolejne miesiące bez infrastruktury drogowej, która jest konieczna ze względu na rozwój gdyńskiego portu, budzą natomiast pytania i tworzą problemy komunikacyjne, których nie można rozwiązać w żaden inny, choćby tymczasowy sposób.

Przypomnijmy, że sama idea budowy Drogi Czerwonej – nowej arterii prowadzącej m.in. ciężki tranzyt bezpośrednio do Portu Gdynia od lat jest jednym z kluczowych elementów dyskusji o infrastrukturalnej przyszłości miasta. To absolutny priorytet drogowy nie tylko ze względu na stan techniczny przeciążonej Trasy Kwiatkowskiego i rosnący ruch samochodowy, ale także przez inwestycje w samym porcie – m.in. planowaną budowę nowego Portu Zewnętrznego, powstanie publicznego terminalu promowego i całej Doliny Logistycznej czy pogłębienie wejścia do portu, które oznacza zawinięcia większych jednostek.

W ostatnich latach władze Gdyni wielokrotnie zabiegały o oficjalną, rządową deklarację dotyczącą budowy i finansowania nowej drogowej arterii z budżetu państwa, podkreślając, iż jest to jedna z najbardziej strategicznych i niezbędnych inwestycji drogowych w całym regionie. Szacowane koszta realizacji Drogi Czerwonej znacznie przewyższały finansowe możliwości miasta, co regularnie zaznaczał w debacie publicznej m.in. prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. W 2020 roku prezydent wystosował w tej sprawie otwarty list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym apelował o podjęcie konkretnych działań zmierzających do realizacji projektu.

Planowany przebieg Drogi Czerwonej według porozumienia Portu Gdynia i miasta Gdynia z listopada 2020 roku, mat. prasowe Portu Gdynia
Planowany przebieg Drogi Czerwonej według porozumienia Portu Gdynia i miasta Gdynia z listopada 2020 roku, mat. prasowe Portu Gdynia

Pod koniec listopada 2020 roku zaprezentowano wstępną koncepcję przebiegu trasy, którą Port Gdynia przygotował w porozumieniu z miastem. Według niej Droga Czerwona ma stanowić przedłużenie istniejącej Obwodnicy Trójmiasta i prowadzić od Chyloni przez powstającą Dolinę Logistyczną i skrzyżowanie z Trasą Kwiatkowskiego oraz Węzłem Ofiar Grudnia '70 aż do terminala promowego i planowanego Portu Zewnętrznego.

Opracowana koncepcja została wówczas przekazana właśnie Ministerstwu Infrastruktury, które powinno – zgodnie z licznymi deklaracjami padającymi na szczeblu centralnym - niezwłocznie podjąć kolejne formalne kroki w kierunku budowy nowej trasy.

  • ikonaOpublikowano: 01.09.2021 09:00
  • ikona

    Autor: Kamil Złoch (k.zloch@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 02.09.2021 13:38
  • ikonaZmodyfikował: Redakcja portalu Gdynia.pl
ikona

Zobacz także

Najnowsze