16 lutego w Gdyni rozpoczyna się kolejna odsłona miejskiej akcji edukacyjnej poświęconej zagrożeniom związanym z tlenkiem węgla. To inicjatywa, która co roku przypomina, że czad nie bez powodu nazywany jest cichym zabójcą. Za działania odpowiada Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni wspólnie z Wydziałem Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni. Funkcjonariusze odwiedzą wybranych mieszkańców miasta, by porozmawiać o bezpieczeństwie w sezonie grzewczym i przypomnieć jak niewiele potrzeba, by uchronić siebie i bliskich przed tragedią. Strażacy i strażnicy miejscy będą ostrzegać przed tlenkiem węgla, zwanym potocznie czadem.Podczas wizyt strażacy oraz strażnicy miejscy będą tłumaczyć, jak prawidłowo wietrzyć mieszkania, w jaki sposób bezpiecznie korzystać z pieców i innych urządzeń grzewczych oraz jak reagować, gdy pojawią się pierwsze objawy zatrucia tlenkiem węgla. To praktyczna wiedza, która może uratować życie.Nie zabraknie też konkretnego wsparcia. W ramach działań profilaktycznych mieszkańcy otrzymają czujki tlenku węgla oraz czujniki dymu. To niewielkie urządzenia, które w odpowiednim momencie mogą zaalarmować domowników i dać im bezcenne minuty na ewakuację.Organizatorzy akcji podkreślają, że profilaktyka i edukacja to podstawa. Świadomość zagrożeń, właściwe nawyki i wyposażenie mieszkań w podstawowe urządzenia ostrzegawcze realnie zwiększają poziom bezpieczeństwa w mieście. Zachęcamy wszystkich mieszkańców do życzliwego przyjęcia funkcjonariuszy oraz do stosowania się do przekazywanych zaleceń. Wspólnymi działaniami możemy zapobiec tragediom i zadbać o bezpieczeństwo naszych rodzin oraz sąsiadów – informuje Robert Ronduda, komendant Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni. Czad nie bez powodu nazywany jest cichym zabójcą. Tlenek węgla jest gazem bez barwy i zapachu, nie szczypie w oczy, nie drażni gardła. Powstaje wtedy, gdy paliwa takie jak węgiel, drewno, gaz czy olej opałowy spalają się niecałkowicie. Wystarczy niesprawny piec, niedrożny komin albo zbyt szczelne okna i brak wentylacji, by w mieszkaniu pojawiło się śmiertelne zagrożenie. Najbardziej narażeni są ci, którzy korzystają z kominków, kuchenek gazowych, podgrzewaczy wody czy kotłów grzewczych. Zatrucie przebiega: od bólu i zawrotów głowy, przez utratę przytomności; może zakończyć się śmiercią. Dlatego tak ważne są czujniki tlenku węgla i dymu. To niewielkie urządzenia, które potrafią zrobić ogromną różnicę. Reagują szybciej, niż jesteśmy w stanie wyczuć zagrożenie, i uruchamiają donośny alarm, dając domownikom bezcenne minuty na reakcję. To właśnie ten czas pozwala opuścić mieszkanie, wezwać pomoc i uniknąć tragedii – mówi st. kpt. Paweł Przybyłowicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni. Czujki działają przez całą dobę, nie wymagają skomplikowanej obsługi. W praktyce to jedno z najprostszych i najskuteczniejszych zabezpieczeń, jakie można mieć w domu. Objawy zatrucia tlenkiem węgla: ból głowy, senność, zawroty głowy, osłabienie, duszność, przyspieszona czynność serca. (materiały informacyjne)Akcja realizowana jest w ramach ogólnopolskiego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, finansowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji i prowadzonego we współpracy z Państwową Strażą Pożarną. Działania planowane są do końca lutego lub do wyczerpania czujek.Osoby, które skorzystają z programu, wskazują lokalne ośrodki pomocy społecznej. Opublikowano: 16.02.2026 16:00 Autor: Michał Sałata (michal.salata@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 16.02.2026 18:13 Zmodyfikował: Kamil Złoch