Na wodach Zatoki Gdańskiej zakończono operację wodowania „Wichra”, pierwszej polskiej fregaty z programu „Miecznik”. Transport fregaty swoją skalą nie przypominał dotychczas żadnego innego wodowania polskiego okrętu. „Wicher” był zanurzany stopniowo na specjalistycznej barce. Działania prowadzono etapami, w ściśle określonym reżimie technicznym oraz oknie pogodowym przez zespół specjalistów. W niedzielę, 9 sierpnia, kadłub „Wichra” częściowo opuścił Halę Kadłubową i zatrzymał się przed nabrzeżem. Następnie został przetransportowany na półzanurzalną barkę transportową BOA Barge 33 o długości 140 metrów. Wczoraj, 12 sierpnia, w obecności prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz premiera RP Donalda Tuska odbył się w Gdyni uroczysty chrzest jednostki. A już dzisiaj „Wicher” opuścił PGZ Stocznię Wojenną i skierował się na Zatokę Gdańską, gdzie dokonano wodowania jednostki. Zaraz po uroczystym wodowaniu, okręt skierowany został z powrotem do PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Jak przebiegało wodowanie? Okręt przeholowano z miejsca uroczystości z wykorzystaniem barki półzanurzalnej, w kontrolowany sposób opuszczono go na wodę. Była to jedna z najbardziej wymagających operacji inżynieryjnych w historii PGZ Stoczni Wojennej. Po wodowaniu „Wicher” przejdzie do fazy wyposażania i integracji systemów przy nabrzeżu. Przekazanie okrętu Marynarce Wojennej RP planowane jest na 2029 rok. Równolegle w stoczni powstają kolejne jednostki programu – „Burza” i „Huragan”– a jego zakończenie przewidziano do końca 2031 roku. „Wicher” ma około 139 metrów długości, jego docelowa wyporność wyniesie około 7000 ton. Opublikowano: 13.08.2026 15:31 Autor: Łukasz Kamasz (lukasz.kamasz@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 13.08.2026 15:51 Zmodyfikował: Aleksandra Dylejko