Społeczeństwo

Na terapii zajęciowej spotykają się w internecie

Warsztaty Terapii Zajęciowej zadania dla uczestników umieszczają między innymi na portalu społecznościowym // ilustr. Laboratorium Innowacji Społecznych

Warsztaty Terapii Zajęciowej zadania dla uczestników umieszczają między innymi na portalu społecznościowym // ilustr. Laboratorium Innowacji Społecznych

20.05.2020 r.

Cztery gdyńskie Warsztaty Terapii Zajęciowej wciąż pracują w trybie zdalnym. Choć powoli staje się on codziennością, to wciąż pozostaje wyzwaniem. Od prowadzących zajęcia wymaga bowiem większej niż zwykle kreatywności, a od uczestników – dyscypliny.
 
Telefon, maile, portale społecznościowe, komunikatory internetowe – to za ich pomocą od drugiej połowy marca terapeuci i instruktorzy Warsztatów Terapii Zajęciowej prowadzą zajęcia dla swoich uczestników. Nie ukrywają, że to utrudnienie, bo w relacjach z osobami z różnego rodzaju niepełnosprawnościami kluczowy jest kontakt osobisty: obserwacja zachowań, reakcji, spontaniczne okazywanie uczuć, wspólny śmiech czy refleksja.

- Ważne, żeby mimo warunków, w jakich przyszło nam żyć i pracować, nie stracić kontaktu, nie przerwać działań terapeutycznych tak potrzebnych osobom z niepełnosprawnościami. Przez lata wspólnej pracy terapeuci i uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej nawiązali z sobą bliskie więzi, osiągnęli wiele sukcesów. To kapitał z którego dziś, mimo trudności, korzystają gdyńskie placówki – podkreśla Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Wiem, że uczestnicy tęsknią za sobą, za swoimi instruktorami i terapeutami, za atmosferą wspólnoty; że odliczają dni do ponownego spotkania. Póki jednak pozostajemy w domach zachęcam do pełnego korzystania z tych wszystkich zajęć, które zdalnie przygotowują instruktorzy i terapeuci.

Katarzyna Stec, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni mówi, że z oferty czterech gdyńskich Warsztatów Terapii Zajęciowej korzysta 138 uczestników. To osoby dorosłe, zmagające się z różnymi niepełnosprawnościami. Zajęcia, w których uczestniczą, pomagają w usamodzielnianiu, rozwijaniu umiejętności, nabyciu nowych kompetencji, ale też w nawiązaniu relacji i nauczeniu się pracy w grupie. - Dziś te wszystkie cele realizowane są inaczej, bo na odległość – dodaje Katarzyna Stec. - Ale jak zauważają instruktorzy czy terapeuci, wzajemne relacje są pełne zaangażowania. Rodzice czy opiekunowie czują, że mają opiekę, że jest ktoś do kogo mogą się zwrócić. Zauważają też, że ich dzieci chętniej niż kiedyś włączają się w domowe obowiązki. To taka wartość dodana tej sytuacji.

Terapeuci prowadzący grupy zajęciowe Warsztatów Terapii Zajęciowej Fundacji Adapa przygotowują zadania odpowiadające specyfice pracy własnej pracowni. Najczęściej to krótkie filmy instruktażowe kręcone specjalnie pod tym kątem. To równocześnie forma kontaktu - można zobaczyć osoby, z którymi na co dzień pracowało się w Warsztacie. Na facebookowym profilu Fundacji Adapa zadania pojawiają się dwa razy dziennie: o godz. 9.00 (o tej godzinie w Warsztacie zaczynają się zajęcia w pracowni) oraz o 13.15 (o tej godzinie zaczynają się zajęcia po przerwie obiadowej). Wszystkie filmy i zadania są również umieszczanie na stronie www.fundacja-adapa.blogspot.com, by umożliwić do nich dostęp osobom, które nie korzystają z fb.

Uczestnicy robią zdjęcia swoich prac i przesyłają je do terapeutów lub bezpośrednio na profil fb. Każdy z uczestników założył swój „dziennik pracy” – według wzoru podanego na fb.



W pierwszej części dnia terapeuci kontaktują się telefonicznie z uczestnikami zajęć grupy, którą prowadzą. Odbierają telefony  i rozmawiają. Po południu uczestnicy zajęć mogą zadzwonić i porozmawiać z psychologiem lub terapeutą prowadzącym inna grupę.

Działają też, oczywiście zdalnie, popołudniowe kluby zainteresowań, które prowadzi fundacja. Dostępne są dla wszystkich zainteresowanych. W poniedziałki profilu fb Fundacji Adapa oraz blogspocie odbywa się joga (instruktor zamieszcza film, a terapeuta wspomagający zajęcia w ich trakcie, w godz. 15 - 16 pozostaje w kontakcie z uczestnikami grupy), wtorki to zajęcia klubu bębniarzy, środy - klubu dramy, piątki - klubu piłki koszykowej. 

Warsztat Terapii Zajęciowej przy Centrum Pomocowym Caritas im. św. Ojca Pio, po wstępnym  okresie poznawania możliwości pracy zdalnej z uczestnikami, wykorzystuje do tych celów - podobnie jak inne warsztaty – komunikatory i telefon. Instruktorzy, wspierani przez psychologa, codziennie prowadzą rozmowy o planowanych do wykonania zadaniach - np. porządkowych i plastycznych, o prostych ćwiczeniach fizycznych, przypominają o wietrzeniu pokoju, rozmawiają o sprawach bieżących. Motywują do przygotowywania fotorelacji na temat „Co robię w czasie wolnym”. Przygotowują też ścieżki dźwiękowe wraz z pracami ilustratorskimi i zdjęciami uczestników do wierszy Juliana Tuwima i innych polskich poetów.



Uczestnicy pracowni plastycznej przygotowują teraz szablony, które będą mogli wykorzystać w pracy z ceramiką. Wykonują też rysunki i szkice, które mogą być inspiracją i początkiem większych prac, np. na konkurs plastyczny PFRON. W  czasie pracy zdalnej pracownicy warsztatu dostarczają uczestnikom różnego rodzaju materiały plastyczne, by możliwe było zachowanie ciągłości działań w warunkach domowych, oraz służą pomocą rodzicom i opiekunom w wypełnianiu wniosków dotyczących wsparcia finansowego z powodu sytuacji związanej z koronawirusem.

W WTZ przy Stowarzyszeniu Osób z Wadą Słuchu Cisza w Gdyni działają pracownie: gospodarstwa domowego, krawiecko-papiernicza, uspołeczniająco-rehabilitacyjna, plastyczno-psychologiczna i sprawne ręce. Uczestnicy pracowni gospodarstwa domowego, realizujący trzy programy: nauka dokładności, nauka wykonywania poleceń i nauka samodzielności, każdego dnia otrzymują zadania opisane w dzienniku zajęć. W razie pytań mogą zadzwonić lub wysłać sms. Potwierdzeniem wykonania zadania jest przesłane zdjęcia lub rozmowa prowadzącego zajęcia z rodzicami. Podczas tych rozmów jest  też okazja do zapytania o kondycję uczestników, sytuację rodziny, przypomnienia o konieczności stosowania się do zaleceń. Sposobem na gorszy stan psychiczny uczestników jest metoda relaksacyjna i muzykoterapia.

Wszyscy uczestnicy z pozostałych pracowni mają codzienny kontakt ze swoimi terapeutami za pomocą dostępnych komunikatorów i telefonu. W miarę możliwości prowadzone są wideorozmowy. Taki kontakt wzrokowy jest bardzo istotny, bo mimo faktu, że uczestnicy nie chodzą na zajęcia, problemy i rozterki mają takie same - płaczą, śmieją się, zakochują, cierpią. Dzięki pracy zdalnej, zarówno uczestnicy jak ich rodzice czy opiekunowie, czują, że mają opiekę; że mimo pandemii nie są sami i czują, że nie są dyskryminowani ze względu na niepełnosprawność intelektualną i fizyczną. Są dla terapeutów ważni, otrzymują tak istotne w obecnych czasach wsparcie. Sukcesem było wspólne szycie maseczek przez uczestników i ich opiekunów, którzy bardzo chętnie włączali się do pracy.



Każdy terapeuta czy instruktor terapii prowadzonej przez WTZ Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną co kilka dni kontaktuje się z rodzicami czy opiekunami oraz uczestnikami ze swojej grupy, wspierając rodzinę oraz oferując potrzebną w obecnej sytuacji sytuacji.
Raz na tydzień uczestnicy dostają zadanie do wykonania. Co do techniki pozostawiana jest absolutna dowolność, co wyzwala kreatywność. Zdjęcia wykonanych prac są umieszczane na profilu fb PSONI Koło w Gdyni Warsztat Terapii Zajęciowej. Uczestnicy, którzy nie mają technicznych możliwości by to zrobić, składają je w teczce którą przekażą instruktorom po wznowieniu zajęć. Na fb pojawiają się posty mogące zainteresować uczestników: przepisy kulinarne, ćwiczenia fizyczne, spacery po Gdyni czy ogrodach zoologicznych w Polsce.

Uczestnicy są też zachęcani do aktywności fizycznej, na stronie PSONI pojawiają się propozycje różnych rodzajów ćwiczeń w postaci krótkich filmików.
Choć sytuacja stanowi wyzwanie i dla uczestników i dla terapeutów czy instruktorów, można znaleźć w niej dobre strony. To na przykład pobudzenie kreatywności, zaangażowanie rodziców czy opiekunów czy… tęsknota sprawiająca, że wszyscy jeszcze bardziej doceniają warunki codziennych zajęć w placówce i kontaktów, jakie przy ich okazji nawiązywali. Dlatego tak bardzo czekają na dzień, w którym znów będą naprawdę razem.