1448 (1148) 2021-04-02 - 2021-04-08

Samorząd Gdyni w obronie Bałtyku

Bałtyk widziany z klifu w Orłowie. Gdynia zabiega o to, by w tym miejscu powstał podwodny rezerwat przyrody. Fot. Przemysław Kozłowski

Bałtyk widziany z klifu w Orłowie. Gdynia zabiega o to, by w tym miejscu powstał podwodny rezerwat przyrody. Fot. Przemysław Kozłowski

01.04.2021 r.

27 marca o 20.30, w symbolicznym geście solidarności z przyrodą i planetą, na godzinę zgasły światła na całym świecie. W Polsce wybiła godzina dla Bałtyku. 26 marca prezydent Gdyni Wojciech Szczurek podpisał petycję w sprawie ochrony środowiska morskiego.


Wszystko po to, by zwrócić uwagę na zatrważającą kondycję Morza Bałtyckiego i zmobilizować polityków do podjęcia konkretnych działań zmierzających do jego ratowania. O trwającej od blisko miesiąca tegorocznej edycji akcji „Godzina dla Ziemi WWF” oraz najgorętszych problemach Bałtyku pisaliśmy w artykule Godzina dla Bałtyku. Zachęcaliśmy w nim do podpisania apelu skierowanego do premiera Mateusza Morawieckiego, by Polska realizowała międzynarodowe zobowiązania i wypełniała rekomendacje dotyczące ochrony środowiska morskiego.

Na molo w Orłowie apel do premiera uroczyście podpisali, w towarzystwie przedstawicieli WWF Polska, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i przewodnicząca Rady Miasta Joanna Zielińska. W duchu technologii i ekologii (oszczędzając papier) przedstawiciele miasta podpisy złożyli na tabletach, a petycję wysłali elektronicznie. Apel do premiera Morawieckiego podpisało już ponad 40 tys. Polek i Polaków.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i przewodnicząca Rady Miasta Gdyni Joanna Zielińska podpisują petycję w sprawie ochrony Bałtyku do premiera RP Mateusza Morawieckiego. fot. Magdalena Czernek
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i przewodnicząca Rady Miasta Gdyni Joanna Zielińska podpisują petycję w sprawie ochrony Bałtyku do premiera Mateusza Morawieckiego. fot. Magdalena Czernek

– Podpisując tę petycję, chcemy wyrazić szczególne zaangażowanie Gdyni i gdynian w odpowiedzialność na rzecz środowiska i ekosystemu Morza Bałtyckiego. Przyzwyczailiśmy się, że korzystamy z wielu walorów Morza Bałtyckiego, ale też czujemy się w Gdyni w sposób szczególny za te walory odpowiedzialni. Jest wiele takich działań, które warto podejmować, w tym także wrócić do złożonego przed siedmiu laty wniosku, by tu, u podnóża Kępy Redłowskiej, pięknego Klifu Orłowskiego, powstał podwodny rezerwat, o który zabiegamy - mówi prezydent Wojciech Szczurek.

Joanna Zielińska wymienia kilka najważniejszych kierunków działania, jakich domagamy się, podpisując apel.

– My prosimy, aby po prostu uruchomić wszystkie służby, żeby Bałtyk stał się morzem jeszcze bardziej czystym. Można się w nim kąpać, ale chodzi o to, żeby nie było sytuacji, gdy stwarza się zagrożenie. Powinna być forma czyszczenia Bałtyku z zaległych sieci, bo one stwarzają zagrożenie dla większych ryb czy ssaków. Nie powinno się doprowadzać do tego, że nie wyławiamy i nie utylizujemy - to jest sprawa dla całego Morza Bałtyckiego - pozostałości po II wojnie światowej. Zależy nam również na tym, żeby połowy ryb nie powodowały przełowienia Bałtyku – mówi przewodnicząca Rady Miasta Gdyni.



Apel do premiera podpisał również wiceprezydent Gdyni ds. innowacji Michał Guć, odpowiedzialny m.in. za ochronę środowiska naturalnego w mieście.

– Bałtyk jest niezwykle istotny dla mieszkańców naszego miasta. Nikomu z gdynian nie trzeba tłumaczyć, iż ważny jest zarówno dla gospodarki, jak i dla zdrowia, rekreacji. Spacer bulwarem czy brzegiem morza, kąpiel w morzu – to ulubione sposoby spędzania wolnego czasu przez gdynian. Ale dziś Bałtyk jest zagrożony. Zagrożony wyginięciem stad ryb, zagrożony eutrofizacją, czyli powstawaniem martwych stref. Bałtyk potrzebuje naszej pomocy. Dlatego zachęcam wszystkich, byśmy podpisali petycję, byśmy zrobili wszystko, by ratować nasze morze – apeluje Michał Guć.

Obecny na orłowskim molo Rafał Janowski z WWF Polska zwraca uwagę, że na kondycję Bałtyku mamy wpływ nie tylko w momencie podpisywania apelu i symbolicznego gaszenia świateł.

– Polska zobowiązała się do zapewnienia dobrego stanu Morza Bałtyckiego do roku 2020. Tak samo zobowiązaliśmy się do skończenia z nadmiernymi połowami do roku 2021. Żaden z tych celów, niestety, nie został do tej pory osiągnięty. O nasze wspólne dobro, jakim jest Bałtyk, powinniśmy się troszczyć naszymi codziennymi wyborami, ale również w czasie wybierania decydentów, bo to oni mają największy wpływ i największe przełożenie na to, jak nasz kraj będzie wyglądał – mówi przedstawiciel WWF.

Bałtyk w muzeum


Już nie ma dzikich plaż, na których zbierałam bursztyny, gdy z psem do ciebie szłam, a mewy ósemki kreśliły…” - fragment piosenki Ireny Santor słyszymy w spocie WWF Polska pokazującym osadzone w przyszłości wirtualne muzeum Bałtyku.

Bałtyk w wirtualnym muzeum, źródło: zrzut ekranu z video WWF Polska

– A co, jeśli Bałtyk, jaki pamiętamy, zobaczymy już tylko w muzeum? Ocalmy Bałtyk, nim zatęsknimy. Potrzebujemy morza, by żyć i wypoczywać. A teraz morze potrzebuje nas. Bałtyk umiera, brakuje mu tlenu, traci swoje bogactwo i mieszkańców. Ratujmy go. Uratujmy morze przyszłych wspomnień. Zróbmy to dla Bałtyku i wszystkiego, co w nim kochamy. Dla morświnów, dla fok, dla każdego ziarenka piasku w każdym zamku, dla lodów na patyku, dla wschodów i zachodów słońca... Podpisz petycję. Uratujmy wspólnie Bałtyk. Dołącz do akcji „Godzina dla Ziemi WWF” – mówi Hubert Urbański w materiale wideo.

Aby przekaz dotarł do jak największej liczby osób, trwa akcja fotograficzna na Instagramie i Facebooku. Polega ona na udostępnianiu swoich sentymentalnych zdjęć znad Bałtyku z hasztagiem #godzinadlabałtyku i oznaczonych @wwfpolska.

Sentymentalne zdjęcia znad Bałtyku, źródło: WWF Polska

Aby Bałtyk nie stał się jedynie częścią wirtualnego muzeum, możemy działać nie tylko podpisując apel do premiera, wrzucając sentymentalną fotkę, czy symbolicznie gasząc w mieszkaniu światło. Wystarczy zmienić nasze codzienne konsumenckie przyzwyczajenia.

Morze Bałtyckie jest specyficzne w skali całego świata – jego zasolenie jest niższe niż w wodach oceanicznych, których dopływ przez wąskie Cieśniny Duńskie jest ograniczony. Dlatego wymiana wody w Bałtyku trwa około 30 lat. Wszystko więc, co przedostanie się do morza, pozostanie w nim przez tyle czasu. A że niemal cały obszar Polski (99,7%) znajduje się w zlewni Bałtyku, wszelkie zanieczyszczenia, które wylejemy lub wyrzucimy na ziemię (nawet toksyny z niedopałka papierosa), mogą docelowo spłynąć do morza.

Gdyńskie zaciemnienie

27 marca o 20.30 na godzinę zgasły iluminacje znanych obiektów oraz światła w mieszkaniach na całym świecie. W ubiegłych latach wygaszano m.in. wieżę Eiffla w Paryżu, pałac BuckinghamLondynie, most Golden Gate w San Francisco, Koloseum w Rzymie, czy operę w Sydney.

Celem akcji jest skłonienie ludzi i korporacji do przemyślenia kwestii niepotrzebnego zużywania energii, a w konsekwencji pogłębiania kryzysu klimatycznego. Z uwagi na źródło prądu w Polsce, gdzie 70% energii pochodzi z węgla, należy zwrócić szczególną uwagę na przemyślane gospodarowanie naszymi zasobami.

W Gdyni również nastanie symboliczna ciemność. W geście solidarności z planetą i środowiskiem zgaśnie oświetlenie: stadionu miejskiego, Narodowego Stadionu Rugby, hali Gdynia Arena, Centrum Nauki Experyment, Muzeum Emigracji, herbu Gdyni na budynku Urzędu Miasta przy al. Marsz. Piłsudskiego, napisu Gdynia na molo Południowym, Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu, Centrum Handlowego Klif, Centrum Handlowego Riviera, kompleksu biurowego Łużycka Office Park i Łużycka Plus, budynków Tensor Office, Gdyńskiego Centrum Filmowego, Teatru Muzycznego, Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego oraz Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.

Ocalmy razem Bałtyk, nim zatęsknimy!