973 (573) 2010-10-15 - 2010-10-21

Trzeźwo myśląc - odcinek XVII

W cyklu „Trzeźwo myśląc" kontynuujemy temat, który dotyczył przemocy. Dziś dalszy ciąg mitów i faktów o przemocy domowej - odcinek XVII.
Mit: Niektóre ofiary lubią być bite.
Fakt: Za tym stwierdzeniem kryje się przekonanie, że przemoc może być objawem uczuć i przywiązania, że jest swego rodzaju stymulatorem erotycznym- „zależy mu, to bije, taki zazdrosny, znaczy, że kocha". Powstawały nawet teorie naukowe uzasadniające upodobanie kobiet do cierpienia m.in. teoria masochizmu kobiecego.
W rzeczywistości większość kobiet będących w krzywdzącym związku podejmuje wiele prób obrony przed przemocą: uzyskiwanie obietnic o zaprzestaniu przemocy, straszenie, ucieczka, chowanie się, unikanie partnera. Nikt nie lubi być bity, wyzywany, upokarzany, kontrolowany, mieć siniaki i połamane kości. Bicie upokarza osobę bitą, zaś upokarzanie drugiej osoby nie tylko nie ma nic wspólnego z miłością, ale jest jej zaprzeczeniem.
Mit: Przyczyną przemocy domowej jest nadużywanie alkoholu.
Fakt: Nadużywanie alkoholu i innych substancji psychoaktywnych może powodować podejmowanie działań agresywnych przeciwko innemu człowiekowi, które skutkują przemocą oraz powodować zaniedbywanie czy porzucanie obowiązków wobec bliskich, szczególnie dzieci.
Wielu mężczyzn jest agresywnych w stosunku do kobiet pod wpływem alkoholu, ale są i tacy, którzy biją tylko, gdy są trzeźwi. Powoływanie się przez sprawcę na alkohol jako przyczynę stosowania przemocy jest formą usprawiedliwiania się w celu uniknięcia odpowiedzialności - to nie ja, to alkohol. Badania wykazują, że kiedy nadużywający alkoholu mężczyźni przestają pić, nie jest to równoznaczne z zaprzestaniem stosowania przez nich przemocy. Niestety ten mit ma silny wpływ na stosowanie prawa. Prokuratorzy i policjanci, którzy wierzą, że przemoc występuje głównie w rodzinach, gdzie nadużywa się alkohol, często nie dostrzegają przemocy występującej w tzw. porządnych rodzinach. Skarżącym się na przemoc kobietom z tzw. dobrych domów jest często dużo trudniej przekonać funkcjonariuszy policji i sądy, iż są ofiarą z rodzin, w których nie nadużywa się alkoholu.
Mit: Kobiety fałszywie oskarżają o przemoc, by uzyskać rozwód.
Fakt: Kobiety rzadko zgłaszają przemoc, kiedy zdarzy się pierwszy raz. Przemoc najczęściej nie zaczyna się na początku związku, kiedy łatwo jest odejść, ale później, kiedy związek utrwalił się, a mężczyzna ma duży wpływ na kobietę, istnieją liczne powiązania (dzieci, mieszkanie), przemoc fizyczna jest często ostatnim etapem kontroli mężczyzny nad kobietą (kontroluje jej kontakty z rodziną i znajomymi, musi wszystko wiedzieć). Ofiary długo nie decydują się na odejście, bo mają świadomość, że to prowadzi do eskalacji przemocy. Fałszywe oskarżenia zdarzają się rzadko, rzadziej niż przy innych przestępstwach.
Mit: Przemoc jest wynikiem choroby psychicznej.
Fakt: Nie ma ścisłych związków pomiędzy przemocą w rodzinie a chorobami psychicznymi. Przemoc w stosunku do kobiet jest motywowana dążeniem do kontroli i utrzymaniem władzy nad partnerką.
Mit: Bita kobieta może bez problemu odejść od maltretującego ją partnera. Jeśli nie odchodzi, to widocznie to akceptuje.
Fakt: Lęk, zależność ekonomiczna, niemożność utrzymania siebie i dzieci, obawa o nie, presja ze strony otoczenia to tylko niektóre z przyczyn pozostawania ze sprawcą. Psychologiczne skutki doznawania przemocy, takie jak: zmiana obrazu siebie, utrata wiary we własne siły i możliwości, zaufania do siebie i innych, m.in. utrudniają wychodzenie z krzywdzącego związku. Kobiety nie akceptują przemocy, czasem nie wierzą, że cokolwiek może się zmienić po kolejnych nieudanych próbach obrony. Bierność i depresja mogą być m.in. skutkami doznawania przemocy. Leczenie osób doznających przemocy jest wieloaspektowe i trudne, ale zawsze warto je podejmować.  c.d.n.