Co nowego

Nowa weterynaria dla Ciapkowa

Na zdjęciu brązowy budynek weterynarii w gdyńskim Ciapkowie. Przed budynkiem granatowe chorągwie z białym napisem Gdynia. Słoneczna pogoda. Przed budynkiem i chorągwiami widoczne deski tworzące ogrodzenie zabezpieczające przed wejściem na teren budowy kolejnego budynku.

Nowy budynek weterynarii w schronisku Ciapkowo // fot. Paweł Kukla

25.01.2021 r.

Profesjonalny gabinet weterynaryjny, sala operacyjna z pełnym wyposażeniem oraz izolatki z wybiegami zewnętrznymi. Tak wygląda nowy budynek weterynarii w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt „Ciapkowo” w Gdyni. Dzięki inwestycji chore zwierzęta, potrzebujące pomocy lub te po zabiegach, będą mogły przebywać w komfortowych, sterylnych warunkach. Budynek oddano do użytku w poniedziałek, 25 stycznia.


Nowo wybudowany budynek weterynarii to łącznie 212 m² powierzchni przeznaczonej do profesjonalnej opieki i leczenia podopiecznych „Ciapkowa”. Inwestycja pozwoli zwierzętom chorym, po zabiegach lub potrzebującym pomocy dochodzić do siebie w komfortowych warunkach, a także da możliwość przeprowadzania operacji w sterylnym, bezpiecznym środowisku.

- W miejscu takim jak to, usługi weterynaryjne są jedną z najważniejszych funkcji. Zwierzęta trafiające do schronisk często potrzebują pomocy medycznej, zanim znajdą nowych właścicieli. Jest to również miejsce, w którym realizowany jest miejski program zapobiegania bezdomności zwierząt poprzez sterylizację i kastrację. Dlatego bardzo nas cieszy, że od dziś weterynaria w „Ciapkowie” zyska nową jakość – mówi Michał Guć, wiceprezydent ds. innowacji.



Koszt tego etapu inwestycji wyniósł 2 mln 360 tys. złotych i został w całości pokryty z budżetu miasta. Objął on także wykonanie fundamentów pod budynek biurowo-socjalny, w którym również będą odbywały się adopcje zwierzaków.

Przypomnijmy, że w I etapie modernizacji schroniska w 2014 roku powstał pawilon dla około 100 psów z 16 wybiegami zewnętrznymi o powierzchni 317 m2. Kosztował on przeszło 1,5 mln zł. W sierpniu 2017 roku rozpoczął się II etap modernizacji. Za niemal 1 mln zł wyremontowana została kociarnia. Kompleks oddano do użytku w marcu 2018 roku. Składa się on z części adopcyjnej i izolatki, która może pomieścić do 140 kotów, a także z budynku magazynowego, który teraz, do czasu wybudowania budynku biurowego, pełni funkcje biurowo-socjalne. W kolejnym roku schronisko zyskało nowoczesny, ocieplany i klimatyzowany pawilon dla psów z wybiegami zewnętrznymi o łącznej powierzchni 512 m2, który pomieści w komfortowych warunkach do 170 psów. Wykonano również wszystkie instalacje zewnętrzne dla pozostałych budynków. Łączny koszt tych prac to 3 mln 855 tys. zł.

Sala operacyjna umożliwi zająć się najbardziej potrzebującymi zwierzętami // fot. Paweł Kukla
Sala operacyjna umożliwi zająć się najbardziej potrzebującymi zwierzętami // fot. Paweł Kukla

Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa budynku biurowo-socjalnego. Warto przy tym zaznaczyć, że wszystkie obiekty w „Ciapkowie” są w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Rozbudowa i modernizacja schroniska nie byłyby możliwe bez udziału i zaangażowania Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ „Animals”. W roku 2006 Gdynia – w wyniku konkursu dla organizacji pozarządowych – powierzyła prowadzenie miejskiego schroniska „Animalsom” i w tym czasie nie tylko diametralnie wzrósł tam standard opieki nad zwierzętami, ale także znacznie poprawiły się wskaźniki adopcji. Niemal każdy kundelek spotkany w mieście pochodzi z „Ciapkowa”. Najkrócej w schronisku przebywają szczenięta i kocięta, młode psy, a także zwierzęta mniejszych rozmiarów. Zdecydowanie dłużej na adopcje czekają zwierzęta starsze i schorowane, na szczęście i te znajdują nowych opiekunów. Kto przyjdzie do „Ciapkowa” po przyjaciela na dobre i na złe, raczej nie wychodzi z pustymi rękoma. Do końca grudnia 2020 roku „Animalsi” wyadoptowali 14 123 psy oraz 6 109 kotów. Obecnie w schronisku znajduje się około 174 psów i 112 kotów gotowych do adopcji.


Uroczystego otwarcia budynku dokonali Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji i Ewa Gebert, prezes OTOZ Animals // fot. Paweł Kukla