DLA MIESZKAŃCÓW

Nowa definicja COVID-19 według GIS

Marszałek województwa pomorskiego i ozdrowieniec Mieczysław Struk po raz czwarty oddaje osocze w RCKiK w Gdańsku. Zdj. Mieczysław Struk, profil na FB

Marszałek województwa pomorskiego i ozdrowieniec Mieczysław Struk oddaje osocze w RCKiK // zdj. Mieczysław Struk, FB

05.11.2020 r.

W sobotę, 31 października została opublikowana nowa definicja przypadku COVID‐19. Zmiana wynika z zatwierdzenia przez Ministerstwo Zdrowia testów antygenowych u osób objawowych jako podstawy do potwierdzenia zakażenia koronawirusem. Jak to wyglądało do tej pory i na czym polega różnica?


Główny Inspektorat Sanitarny podaje, że aby uznać kogoś za zakażonego, trzeba wziąć pod uwagę kilka kryteriów. W tym przypadku chodzi o objawy:

  • kliniczne (np. kaszel),
  • laboratoryjne (np. wynik testu),
  • epidemiologiczne (15 min. w kontakcie z osobą zakażoną bez zachowania odpowiedniego dystansu),
  • z zakresu diagnostyki obrazowej (np. zmiany w RTG).

Jak to wyglądało dotychczas?


Za zakażonego uważano osobę, u której wynik testu PCR (wymaz z nosogardzieli) był pozytywny. Oznaczało to, że w pobranej od pacjenta próbce wykryto kwas nukleinowy COVID-19 z materiału klinicznego, który był potwierdzony badaniem molekularnym. Na test kierowano między innymi osoby z objawami infekcji (np.: kaszlem, gorączką, dusznością, utratą węchu lub smaku), kiedy lekarz POZ lub ktoś na oddziale szpitalnym zdecydował o konieczności przeprowadzenia takiego badania.

Skąd ta zmiana?


Zmianę w testowaniu osób z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS CoV-2 zapowiedział, podczas konferencji prasowej 31 października, minister zdrowia Adam Niedzielski. Dzięki niej powinna się zwiększyć liczba testowanych. Już nie tylko test PCR, ale również objawy i test antygenowy mają być dowodem na zakażenie koronawirusem.


Nowa definicja zakażonego wg GIS


Chodzi o osobę, u której wystąpił co najmniej jeden z poniższych objawów klinicznych: kaszel, gorączka, duszność, utrata węchu lub smaku. Muszą też pojawić się zmiany w obrazie radiologicznym płuc wskazujące na COVID‐19 oraz wykryty kwas nukleinowy SARS-CoV-2 z materiału klinicznego oraz antygen/y wirusa z materiału klinicznego. Za zakażonego uważa się również każdą osobę, która w okresie 14 dni przed wystąpieniem objawów miała bliski kontakt z kimś zarażonym lub przebywała w placówce opiekuńczej, w której potwierdzono wirusa.

GIS rozróżnił trzy rodzaje przypadków: możliwy, prawdopodobny oraz potwierdzony.

Kogo badać?


Według GIS-u diagnostyka laboratoryjna powinna być przeprowadzana w przypadku każdej osoby wykazującej objawy ostrej infekcji układu oddechowego. Oprócz kryteriów klinicznych pod uwagę powinny być również brane: ból głowy, bóle mięśni, dreszcze, zmęczenie, wymioty czy biegunka. Podstawą do wykonania badania jest także indywidualna ocena lekarza zlecającego lub służb sanitarno‐epidemiologicznych.

Nowe zasady kwarantanny


Od 3 listopada weszło w życie rozporządzenie, zgodnie z którym osoba mieszkująca z zarażonym automatycznie, czyli bez decyzji sanepidu, trafia na kwarantannę i to trwającą o tydzień dłużej. Nowością jest też automatyczna informacja o nałożeniu kwarantanny, którą otrzymuje się z numeru telefonu: 22 10 43 705.
 

Chorowałeś? Pomóż i oddaj osocze!


Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zachęca osoby, które przeszły zakażenie wirusem SARS-CoV-2, o zgłaszanie się do programu Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku i oddawanie osocza. 

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, oddał osocze już po raz czwarty.

- Potrzeby rosną, a dziś osocze to jeden z najważniejszych elementów terapii chorych na COVID-19, a w dodatku nie da się go wyprodukować. Kolejny raz proszę - jeśli przechodziliście koronawirusa, zgłoście się do RCKiK. Oddajcie osocze, pomóżcie innym! - apeluje na swoim profilu na Facebooku Mieczysław Struk.

Kto może zostać dawcą?

 
Wszystkie osoby, które:

  • chorowały na COVID-19, zostały uznane za wyleczone i czują się zdrowe lub osoby, które przeszły bezobjawowe zakażenie wirusem SARS-CoV-2,
  • są obecnie uznane za zdrowe, czyli przebyły potwierdzone zakażenie SARS-CoV-2 i minęło co najmniej 28 dni od ustania objawów lub zakończenia izolacji (bez wykonywania badań kontrolnych metodą PCR),
  • miały stwierdzone przeciwciała anty-SARS-CoV-2 w klasie IgG, a u których minął okres co najmniej 14 dni od dodatniego wyniku na obecność przeciwciał (bez konieczności wykonywania badań wymazu z nosogardzieli metodą PCR),
  • są w wieku 18-60 lat.

Co w przypadku ozdrowieńców, którzy mieli kiedykolwiek transfuzję składników krwi i kobiet, które były w ciąży? Na pierwszej wizycie będzie od nich pobrana próbka na badania przeciawciał anty-HLA. Dopiero po uzyskaniu wyników - osoby bez przeciwciał - zostaną zaproszone na oddanie osocza. 
 
Dodatkowo dawca musi wyrazić pisemną zgodę na zastosowanie osocza w badaniach klinicznych oraz na frakcjonowanie.

Jak pobierane jest osocze?

 
Najkorzystniejsze jest trzykrotne pobranie osocza po 600 ml - zabieg wykonuje się metodą plazmaferezy i przeprowadzany jest w tygodniowych odstępach. Jeśli z jakiegoś powodu nie da się pobrać osocza w taki sposób, można ściągnąć 450 ml krwi pełnej, z której otrzyma się go około 220-230 ml.

Terapia znana nie od dziś


Terapia osoczem nie jest metodą nowatorską. Stosowano ją już między innymi podczas leczenia chorych w trakcie epidemii SARS, MERS czy Ebola.

Nie leczy krew, a specjalnie przygotowany preparat z osocza pobranego od osób, które przeszły zakażenie koronawirusem. Potem wyizolowane osocze jest przetaczane osobie chorej. Taka terapia dostarcza pewną ilość przeciwciał, których zadaniem jest unieszkodliwienie wirusa. Osocze od ozdrowieńców może być stosowane do leczenia pewnej grupy chorych na COVID-19 i może zmniejszyć śmiertelność krytycznie chorych pacjentów.

Więcej informacji jest dostępnych na stronie www.krew.gda.pl.




Źródło: pomorskie.eu i krew.gda.pl