Zabłądził w mieście, uderzył w ścianę, było z nim źle, ale dzięki interwencji Ekopatrolu Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni udało się go uratować i już poszybował w przestworza. Wodnik zwyczajny, jeden najbardziej tajemniczych ptaków wodnych występujących w Polsce, był dziś gościem w Gdyni. Ptaszek zderzył się ze ścianą, wygląda źle, to jakiś bardzo dziwny ptak – takie zgłoszenie otrzymali dziś, 19 maja strażnicy z Ekopatrolu Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni. Okazało się, że ptaszek to wodnik zwyczajny, tajemniczy i bardzo rzadko widywany przez ludzi ptak – mówi Leonard Wawrzyniak, kierownik Referatu Ochrony Środowiska i Profilaktyki Społecznej Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni. – Na szczęście nic mu się nie stało, zaopiekowaliśmy się nim przez chwilę, doszedł do siebie i zaraz odleciał. Wodnik zwyczajny to jeden z najbardziej tajemniczych ptaków wodnych występujących w Polsce i Europie. Choć żyje na terenach podmokłych, bardzo trudno go zauważyć, ponieważ prowadzi skryty tryb życia i większość czasu spędza ukryty w gęstych trzcinach. Można go spotkać głównie na bagnach, przy jeziorach, stawach oraz w dolinach rzek. Występuje niemal w całej Europie, części Azji i północnej Afryki, a w Polsce jest gatunkiem objętym ochroną. Wodnik zwyczajny ma smukłe ciało, długi czerwony dziób i brązowo-szare upierzenie, które pomaga mu doskonale maskować się wśród roślinności. Dorasta do około 25 centymetrów długości. Choć potrafi latać, znacznie częściej biega i sprawnie przeciska się między trzcinami. Jego ciało jest bocznie spłaszczone, co ułatwia poruszanie się w gęstych zaroślach. Jedną z największych ciekawostek związanych z wodnikiem jest jego głos. Ptaka częściej można usłyszeć niż zobaczyć, a wydawane przez niego dźwięki przypominają czasem kwik świni albo głośne skrzeczenie. Szczególnie wieczorem i nocą odgłosy wodnika mogą zaskoczyć osoby spacerujące w pobliżu mokradeł. Wodnik żywi się owadami, ślimakami, małymi rybami, kijankami oraz nasionami roślin wodnych. Gniazda buduje w ukryciu, najczęściej tuż nad wodą wśród trzcin. Samica składa zwykle od kilku do kilkunastu jaj. Największe zagrożenia dla tego gatunku to osuszanie mokradeł oraz niszczenie naturalnych terenów podmokłych, dlatego ochrona takich miejsc ma ogromne znaczenie dla przetrwania wodnika zwyczajnego. Materiał Ekopatrolu Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni Opublikowano: 19.05.2026 14:35 Autor: Aneta Marczak (aneta.marczak@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 19.05.2026 15:53 Zmodyfikował: Aleksandra Dylejko