Społeczeństwo

Nowy gdyński Środowiskowy Dom Samopomocy. Dom Marzeń!

Nowy gdyński Środowiskowy Dom Samopomocy „Dom Marzeń” prowadzi Fundacja „Dom Marzeń” przy wsparciu gdyńskiego samorządu. Nz. Katarzyna Karczewska, prezes zarządu fundacji, Marek Karczewski, członek zarządu (w środku),  Grzegorz Jażdzewski // fot. Aleksander Trafas

Nowy gdyński Środowiskowy Dom Samopomocy „Dom Marzeń” prowadzi Fundacja „Dom Marzeń” przy wsparciu gdyńskiego samorządu. Nz. Katarzyna Karczewska, prezes zarządu fundacji, Marek Karczewski, członek zarządu (w środku), Grzegorz Jażdzewski // fot. Aleksander Trafas

13.07.2020 r.

Nowy gdyński Środowiskowy Dom Samopomocy „Dom Marzeń” przy ul. Strzelców 28 w Małym Kacku już działa. W placówce prowadzonej przez Fundację „Dom Marzeń” przy wsparciu gdyńskiego samorządu dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną pod okiem pedagogów, instruktorów i terapeutów uczą się tego wszystkiego, co potrzebne, by mogły – w miarę swoich możliwości – funkcjonować samodzielnie.
 
Grupa jest już prawie w komplecie: codziennie na zajęciach w Środowiskowym Domu Samopomocy „Dom Marzeń” przy ul. Strzelców pojawia się 22 z 30 uczestników. Do końca lipca dołączą pozostali.

Uczestnicy naszych zajęć to osoby skierowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdyni. Dzięki temu, że kolejni podopieczni pojawiają się u nas sukcesywnie, możemy ich lepiej poznać i zaproponować udział w grupie dokładnie odpowiadającej np. ich zainteresowaniom. Trochę się obawiałem, czy nasi uczestnicy nie będą mieli problemu z aklimatyzacją i przyzwyczajeniem się do nowego miejsca, ale to się w ogóle nie wydarzyło. W ciągu kilku dni każdy poczuł się jak w domu i to jest fantastyczne – mówi Sławomir Matuszak, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy „Dom Marzeń”.

A Katarzyna Karczewska, prezes zarządu gdyńskiej Fundacji „Dom Marzeń” prowadzącej ŚDS, dodaje: - Dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, bardzo empatycznych, ważna jest relacja i to, jak czują się w danym miejscu. Widzimy, że u nas jest im ze sobą po prostu dobrze. Jesteśmy po okresie izolacji, spędzania czasu głównie z rodziną. Teraz, gdy osoby z niepełnosprawnością intelektualną mogą wychodzić z domów i robić to, co lubią najbardziej, znów czują się bardziej samodzielne. Kadra ŚDS-u tworzy dobry klimat, daje uczestnikom jak najwięcej okazji do bycia aktywnymi. Chcemy, żeby spędzony tu czas był interesujący.

Plany uruchomienia Środowiskowego Domu Samopomocy „Dom Marzeń” – czwartej tego typu placówki w Gdyni - pokrzyżowała pandemia koronawirusa i wszystkie związane z nią obostrzenia. W połowie marca placówki wsparcia dziennego zawiesiły działalność stacjonarną, zajęcia aktywizacyjne czy terapeutyczne dla podopiecznych prowadzone były zdalnie.

- To był bardzo trudny czas zwłaszcza dla osób z niepełnosprawnościami, korzystających ze wsparcia placówek dziennych, podnoszących pod okiem specjalistów swoje kompetencje społeczne. Przerwanie zajęć praktycznie z dnia na dzień zachwiało całym ich światem, pozbawiło ważnej części dnia. Dlatego tak bardzo cieszy, że zajęcia nie tylko zostały wznowione, ale też mimo wciąż trudnej sytuacji wzbogaciliśmy się w Gdyni o nowy Środowiskowy Dom Samopomocy „Dom Marzeń” z aż 30 miejscami – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – A warto zauważyć, że „Dom Marzeń” to nie tylko ŚDS, ale także 14 mieszkań wspieranych, wciąż wyposażanych, w których zamieszka nawet 20 dorosłych osób z niepełnosprawnościami pozwalającymi im na samodzielne życie. Miejsca takie jak „Dom Marzeń” to dla osób z niepełnosprawnościami okno na świat. Dzięki zdobywanym tu kompetencjom, nawiązanym znajomościom podejmują aktywności czy docierają w miejsca, które bez takiego wsparcia byłyby dla nich niedostępne. Usamodzielnianie czy to w placówkach pobytu dziennego, czy w mieszkaniach wspieranych to bardzo ważny element gdyńskiej polityki społecznej. Wspieramy je, stwarzamy warunki do rozwoju, szukamy partnerów do tego typu działań. Wieloletnia współpraca samorządu z Fundacją „Dom Marzeń” jest na to najlepszym przykładem.

Środowiskowy Dom Samopomocy „Dom Marzeń” mieści się na pierwszym piętrze budynku przy ul. Strzelców 28 w Małym Kacku. Na uczestników zajęć czekają pracownie: rewalidacyjna dla osób z najgłębszą niepełnosprawnością, informatyczna, rehabilitacyjna, kulinarna. Pracownia teatralna pełni póki co funkcję pracowni muzycznej - odzyska swą funkcję i zyska scenę po zakończeniu prac w przestronnych pomieszczeniach pracowni muzycznej. Jest też pokój psychologa, z którego uczestnicy korzystają także wtedy, gdy potrzebują chwili wyciszenia. Do tego jadalnia, świetlica – i serce ŚDS: doskonale wyposażona pracownia kulinarna.



- ŚDS, tak jak cały budynek, jest od początku do końca starannie przemyślany. Od pierwszej kreski projektowej wszystko robiono tak, by dom funkcjonował w pełnej dostępności i wspierał osoby z niepełnosprawnością – podkreśla Sławomir Matuszak.

Placówka działa w reżimie sanitarnym. Zajęcia odbywają się w niepełnym - bo ograniczonym do sześciu - wymiarze godzin. Gdy o godz. 14 uczestnicy wracają do domów, rozpoczyna się dezynfekcja pomieszczeń, by następnego dnia nic nie przeszkodziło wspólnym aktywnościom. Kilka razy dziennie dezynfekowane są elementy wyposażenia pomieszczeń wspólnych; rano uczestnikom zajęć mierzona jest temperatura, regularnie też przypomina się o dezynfekcji dłoni. Te same zasady obowiązują kadrę ŚDS.

- Bardzo czekamy na to, by epidemia zelżała, by móc organizować wycieczki i wyjścia. Chcemy brać udział w imprezach kulturalnych, ale też sami je organizować, bo mamy ku temu warunki i możliwości – mówi Sławomir Matuszak.

„Dom Marzeń” stoi na nowym osiedlu, w spokojnej okolicy, w bliskim sąsiedztwie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Katarzyna Karczewska przyznaje, że lokalizacja nie jest przypadkowa. – Ta część Małego Kacka jest nowa, wielu jej mieszkańców to młodzi rodzice. Młodzi ludzie są otwarci, wierzę że wychowują swoje dzieci do społecznej otwartości. Wybór takiego sąsiedztwa dla „Domu Marzeń” pozwala na realizowanie celu fundacji, czyli integrację poprzez zwykłe życie. Jesteśmy częścią tej dzielnicy. Docierają do nas sygnały, że mieszkańcy bardzo dobrze odbierają naszą obecność, że chętnie podzielą się z nami swoimi umiejętnościami czy możliwościami. Mamy wielką nadzieję, że „Dom Marzeń” stanie się miejscem integracji dla całego osiedla. Chcielibyśmy, by „żył” także po zakończeniu zajęć w ŚDS. Jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły. W przestronnej sali, która otwiera cały budynek, możemy prowadzić zajęcia teatralne, ale też konferencje czy wykłady, spotkania lub imprezy dla wszystkich; mieszkańców i naszych podopiecznych. To dla nas kluczowe: być z ludźmi by móc pokazać, że jesteśmy tacy jak wszyscy.

W Gdyni od wielu lat funkcjonują trzy Środowiskowe Domy Samopomocy prowadzone przez gminę: typu A – przeznaczone dla osób chorujących psychicznie (przy. ul. Gen. Maczka – 45 miejsc), typu B – dla osób z niepełnosprawnością intelektualną (przy ul. Maciejewicza – 65 miejsc) oraz typu C dla osób z innymi przewlekłymi zaburzeniami czynności psychicznych – choroby otępienne, depresje (przy ul. Wąsowicza – 50 miejsc). Wśród uczestników tych placówek znajdują się również osoby z niepełnosprawnościami sprzężonymi.
Nowy, czwarty z kolei Środowiskowy Dom Samopomicy „Dom Marzeń”, prowadzony jest przez organizację pozarządową na zlecenie samorządu gdyńskiego. To placówka typu B, czyli dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, ale jego uczestnikami będą również osoby z niepełnosprawnościami sprzężonymi.

  • fot. Aleksander Trafas
  • fot. Aleksander Trafas
  • fot. Aleksander Trafas
  • fot. Aleksander Trafas
  • fot. Aleksander Trafas
  • fot. Aleksander Trafas