Społeczeństwo

Wszyscy razem przeciwko przemocy

Gdyński Zespół Interdyscyplinarny tworzy 146 osób z 19 instytucji // fot. Aleksander Trafas

Gdyński Zespół Interdyscyplinarny tworzy 146 osób z 19 instytucji // fot. Aleksander Trafas

04.03.2020 r.

146 osób z 19 instytucji tworzy gdyński Zespół Interdyscyplinarny, by razem przeciwdziałać stosowaniu przemocy w jakiejkolwiek formie. Zarówno skład, jak i liczebność czynią zespół skutecznym, ale też wyjątkowym w całym kraju. Kolejny, dziesiąty już, rok działalności rozpoczyna z nową przewodniczącą.
 
Zespół Interdyscyplinarny w Gdyni (ZI) powstał w sierpniu 2010, zaledwie trzy tygodnie po tym, jak obowiązek jego utworzenia nałożyła na gminy znowelizowana Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Już pierwszy skład ZI przekraczał 100 osób. Powody były co najmniej dwa. Pierwszy to głębokie przekonanie, że by skutecznie interweniować w sytuacjach uwikłania w przemoc, potrzeba zaangażowania specjalistów z wielu dziedzin. Bo przemoc to problem złożony, dotyczący nie tylko osób nią dotkniętych i ją stosujących, ale też krewnych, znajomych, współpracowników, sąsiadów. Po drugie – Gdynia miała już doświadczenia pracy zespołowej w obszarze przemocy.
 
- Zapisy ustawowe wyprzedziliśmy jako miasto o sześć lat, bo Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, policja, Straż Miejska, sąd czy prokuratura już w 2004 roku podjęły wspólne działania na rzecz wsparcia rodzin i przeciwdziałania przemocy – przypomina Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Powołując Zespół Interdyscyplinarny, co było wymogiem ustawowym, nadaliśmy mu nasz, gdyński sznyt. Po pierwsze, do działania zaprosiliśmy szerokie grono partnerów. Także tych, których działalność nie dotyczy przeciwdziałania przemocy, ale opinie czy stanowisko mają znaczenie dla wglądu w sprawę konkretnych osób czy rodzin. W zespole są więc z jednej strony pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej czy policji, z drugiej - Żandarmerii Wojskowej i Powiatowego Urzędu Pracy. Działają w nim m.in. prokuratorzy, pełnomocnicy prezydenta, kuratorzy, psychologowie, ratownicy medyczni, pedagodzy szkolni. Co warto podkreślić, i co też jest unikatowe w skali kraju, to fakt, że władze miasta zdecydowały i finansowo wspierają rozwiązanie, dzięki któremu dziewięcioro pracowników socjalnych działających w Zespole ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie MOPS skupia się przede wszystkim na koordynowaniu procedur „Niebieskie Karty”. Mogą intensywnie pracować z osobami czy rodzinami uwikłanymi w przemoc, co sprawia, że udzielane przez nich wsparcie i pomoc są adekwatne do potrzeb, dające realne szanse na rozwiązanie trudnych sytuacji.
 
Członkowie Zespołu Interdyscyplinarnego i inne uprawnione do tego osoby interweniują w przypadku każdego zgłoszenia, które dotyczy różnych form przemocy: fizycznej, psychicznej, ekonomicznej czy seksualnej, ale też w sytuacji zaniedbania, które również jest formą przemocy. W wyniku podejrzenia, że takie zachowania mogą mieć miejsce, wszczynana jest procedura „Niebieskie Karty”. Członkowie zespołu podejrzenie mają potwierdzić lub nie; ich zadaniem nie jest wyciąganie konsekwencji czy nakładanie kar.

Pracownicy zespołu sprawdzają każdy sygnał. Decyzja o tym, czy ktoś skorzysta z pomocy, czy nie, pozostawiana jest danej osobie. Zdarza się jednak działanie zdecydowane – w przypadku np. zagrożenia życia lub zdrowia dzieci. W Zespole Interdyscyplinarnym powstają wnioski do sądu rodzinnego czy o wgląd w sytuację rodziny; ZI składa zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.



Hanna Żółkoś-Margońska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni, która przez trzy kadencje przewodniczyła Zespołowi Interdyscyplinarnemu zauważa, że bardzo szybko okazało się, że 75 proc. procedur dotyczy rodzin spoza systemu pomocy społecznej. – W 2019 roku wszczęto 312 procedur „Niebieskie Karty” i objęliśmy wsparciem ok.  900 osób. Ponad 900 razy spotkaliśmy się w grupach roboczych, w tym monitorujących sytuację rodziny w miejscu zamieszkania. Uczestniczą w nich nie tylko członkowie Zespołu Interdyscyplinarnego, ale również koalicjanci spoza jego składu – mówi. – To np. nauczyciele, pedagodzy i wychowawcy ze szkół lub przedszkoli, pielęgniarki. Zespół Interdyscyplinarny spotyka się co najmniej cztery razy w roku, raz lub dwa razy do roku wspólnie się też szkoliliśmy. Nasza praca opiera się na znajomości zakresów działania wielu instytucji, przekazywaniu swojej specjalistycznej wiedzy innym koalicjantom podczas szkoleń i warsztatów. W 15 naszych konferencjach uczestniczyło ponad 3700 osób. Jestem usatysfakcjonowana tym, że zbudowaliśmy rozległą i trwałą sieć systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie w Gdyni.
 
Jarosław Biały, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Gdyni podkreśla, że w tym połączeniu kompetencji przedstawicieli różnych firm i instytucji chodzi o znalezienie rozwiązań dla trudnej sytuacji  jeszcze przed wszczęciem postępowania przez policję czy przed skierowaniem ewentualnego wniosku do prokuratury. A chodzi tu o rozwiązania zarówno dla osób pokrzywdzonych, jak i sprawców przemocy. Z myślą o nich właśnie w październiku 2011 r. przy ul. Janka Wiśniewskiego uruchomiono specjalny pokój. Korzystają z niego prokuratorzy i sędziowie, by odizolować osobę stosującą przemoc od tych, których krzywdzi.

Ok. 70 – 75 proc. procedur wszczyna policja - w wyniku interwencji, przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, czy też po prostu rozmowy na komisariacie. Uprawnienie do wypełnienia formularza „Niebieska Karta-A”, który wszczyna procedurę, mają także przedstawiciele pomocy społecznej, oświaty, Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. I także wszczynają procedury.

Procedura zostaje zakończona, gdy wszyscy członkowie Grupy Roboczej są jednomyślni co do podstawy jej zakończenia, czyli prawdopodobnego ustania przemocy lub braku zasadności dalszego podejmowania działań w ramach procedury oraz zrealizowania indywidualnego planu pomocy.

Na podstawie bardzo szczegółowego przejrzenia dokumentacji wszystkich procedur Niebieskie Karty trzy razy wydano raporty oparte na realnych informacjach. Można się z nich dowiedzieć wiele m.in. o dynamice zjawiska przemocy, o tym kim z zawodu lub wykształcenia są osoby dotknięte przemocą lub osoby ją stosujące.

Liczebność Zespołu Interdyscyplinarnego w Gdyni od początku budziła w Polsce zdziwienie i zaciekawienie. - Przez te wszystkie lata staraliśmy się jednak ją utrzymać, bo skoro takie rozwiązanie się sprawdzało, skoro zespół działał dobrze – to dlaczego zmieniać? – pyta retorycznie Mirosława Jezior, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni. – A ponieważ jesteśmy przekonani, że niczego nie można robić „przy okazji” postanowiliśmy też powołać zespół profesjonalistów zajmujących się tylko i wyłącznie przemocą; planujących działania dzięki którym pomoc osobom uwikłanym w przemoc będzie jak najlepsza i robiących wszystko, by w jak najkrótszym czasie zmienić sytuację osób dotkniętych przemocą. 



W lutym zakończyła się trzecia trzyletnia kadencja przewodniczącego Zespołu Interdyscyplinarnego. Przez ostatnich dziewięć lat funkcję tę pełniła Hanna Żółkoś – Margońska z gdyńskiego MOPS, która zdecydowała się na zakończenie pracy w tej roli. Podczas lutowego spotkania członkowie Zespołu Interdyscyplinarnego wybrali, w wyniku głosowania, na przewodniczącą ZI Katarzynę Domagałę z MOPS Gdynia, która pracuje w Zespole ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie i przez ostatnie trzy lata pełniła rolę sekretarza ZI. Po raz pierwszy wybrano dwóch zastępców przewodniczącego ZI. Pierwszym zastępcą został Wojciech Plichta ze Straży Miejskiej w Gdyni, drugim zastępcą - Klaudia Głodowska z MOPS w Gdyni.
  • fot. Aleksander Trafas
  • Fot. Aleksander Trafas