Sport i zdrowie

Rowerowa odyseja

Trasa Rowerowej Odysei/mat. pras. Podróże bez Granic
Czasem tęsknota pcha nas do niezwykłych czynów. Tak jest  w przypadku Tomasza Boryńskiego, który zdecydował o powrocie z emigracji… na rowerze. Swój projekt nazwał Rowerową odyseją. Powrót legendarnego Odysa do domu trwał wprawdzie 10 lat, ale Tomasz Boryński zamierza uwinąć się szybciej. Chcąc dzielić się dobrem i radością z powrotu do ukochanego miasta, zdecydował, że swój projekt zadedykuje Fundacji Podróże bez Granic.
 
Tomasz Boryński od 3 lat mieszka w Niemczech. Zawsze jednak czuł, że jego serce zostało tu – w Gdyni. Podążając za tym głosem, postanowił zostawić wszystko i wrócić tu, gdzie był szczęśliwy. Gdy podjął decyzję o powrocie do Polski, zdecydował, że odbędzie ją na rowerze.
Pasja rowerowa z czasem zawładnęła jego wyobraźnią. Po lekturze książki „Mark Beaumont – człowiek, który objechał świat na rowerze” zapragnął podróżować nieco dalej i stawiać sobie kolejne cele na mapie.
Pewnego dnia odpowiedź przyszła sama. Tomasz natrafił w internecie na gdyńską Fundację Podróże bez Granic. Gdy zaczął czytać o ludziach, którzy mimo ograniczeń i przeciwności losu podróżują wspólnie na specjalnie przystosowanych rowerach, latają balonem, szybowcem, pływają na kajakach czy też nurkują, zapragnął ich poznać.
Po spotkaniu z Anią i Arturem z gdyńskiej fundacji postanowił połączyć siły i zaproponował, że podczas wyprawy będzie promować fundację  i jej idee.
Bardzo cieszymy się, że Tomek wybrał naszą fundację, aby wesprzeć ją poprzez swoją wyprawę. Mamy nadzieję, że uda się zwrócić w ten sposób uwagę na to jak podróże, tak bardzo potrzebne nam wszystkim, są także niezbędne dla osób z niepełnosprawnością, dla których stanowią nie tylko odpoczynek od codziennych zmagań, ale także bezcenną formę rehabilitacji, zarówno w sensie fizycznym jak i psychicznym. To podczas wyjazdów, wyjścia z bezpiecznego środowiska własnego domu, warsztatów czy pracy, osoby z niepełnosprawnością mają szansę walczyć że swoimi lękami i niepewnością, czy dadzą radę, i przekonują się, iż mogą dużo więcej niż same sądziły.
Mamy nadzieję, iż dzięki wyprawie Tomka Fundacja będzie miała możliwość organizacji kolejnych wyzwań, w tym wypraw rowerowych – w zeszłym roku rozpoczęliśmy cykl zdobywania greenvelo i z biegiem lat chcemy fundacyjnie pokonać całą trasę tego szlaku. – mówi Marta Ostrowska z Fundacji Podróże bez Granic. 
Podróż rowerowa rozpocznie się 6 kwietnia w Bad Kreuznach (Niemcy), następnie trasa poprowadzi na Frankfurt. Po 3 dniach jazdy w Niemczech dojedzie do Czech, gdzie odwiedzi Karlowe Wary, Pragę, Brno i Ostrawę. Polski odcinek prowadzić będzie przez Kraków, Częstochowę, Łódź, Warszawę, Toruń, Malbork. Meta zaplanowana jest w miejscu, które wybrał sam podróżnik – bulwarze Nadmorskim im. Feliksa Nowowiejskiego.

Tomasz Boryński/fot. FB Tomek na rowerze
Najpiękniejszy odcinek podróży odbędzie się w Polsce, gdyż trasę przez Niemcy i Czechy przejadę samotnie, spędzając noce w namiocie. W Polsce natomiast dołączać się będą do mnie osoby związane z Fundacją na swoich specjalnych rowerach lub z opiekunami, którzy pomagają im podróżować na co dzień. I tak na krótkich odcinkach potowarzyszą mi w drodze aż nad morze. Z tego, co wiem, jest już kilku chętnych, dalej można jednak zgłaszać swoją chęć wspólnej jazdy – oczywiście zapraszamy wszystkich zainteresowanych. Istnieje możliwość zmiany lekko trasy, jeżeli ktoś chciałby się dołączyć, gdyż zależy mi, by jak najwięcej osób wzięło udział w przedsięwzięciu. – wyjaśnia podróżnik.
Trasa liczy ok. 2000 km, szacowany czas przejazdu to 14-17 dni.
Przed startem Tomasz uruchomi zbiórkę, która wesprze Fundację Podróże bez Granic. Będzie starał się pozyskać środki na zakup roweru przystosowanego dla osoby niepełnosprawnej lub zoorganizowanie podróży rowerowej dla osób niepełnosprawnych.
Przygotowania oraz relację z wyprawy można śledzić na fanpage’u Tomek na Rowerze.