1095 (695) 2013-04-12 - 2013-04-18

Trzeźwo myśląc o narkotykach

Do tej pory w ramach cyklu „Trzeźwo myśląc" pisaliśmy o marihuanie, substancjach pobudzających i opiatach. Dziś poświęcimy uwagę pozostałym grupom narkotyków, które obecnie być może nie grają już głównych ról dla dostawców i osób zażywających substancje psychoaktywne, lecz jednak nadal posiadają swoich wiernych fanów.

Jednym z takich środków jest extasy (przyjmowany w postaci proszku lub kolorowych malutkich tabletek z różnymi wytłoczonymi wzorami).
W latach 90 XX wieku w Polsce był hitem dyskotek i imprez techno. Ze względu na swoje działanie pobudzająco - halucynogenne „doskonale" wpisuje się w klimat głośnej muzyki, tłumu ludzi i mrugających stroboskopów. Osoby będące pod wpływem extasy mogą bardzo długo przebywać na parkiecie, tańczyć, przeżywać muzykę wszystkimi zmysłami (za co odpowiedzialne jest zaburzenie postrzegania wywołane zatruciem ośrodkowego układu nerwowego zwane synestezją: dźwięki mają zapach, kolory kształt itp.). Czasami niektórzy przeżywają różnego typu halucynacje, intensywne pobudzenie seksualne, poczucie euforii i rozluźnienia. Opis działania extasy wydaje się być mocno zachęcający i na pierwszy rzut oka nienapawający lękiem. Jednak jeśli chodzi o narkotyki, przyjemność, którą obiecują jest poniesieniem pewnych - czasem mocno dotkliwych - kosztów.

Pierwszy problem środka, jakim jest extasy, to jego skład chemiczny. A tego często nie wie nawet sam dealer. Tabletka extasy zawiera w sobie różne substancje  w różnych proporcjach, często dopiero testowane przez ich producentów na kupujących. Co za tym idzie osoba zażywająca tak naprawdę nie wie, co bierze. Oczywiście, biorąc narkotyki nigdy nie mamy pewności co do jakości i dokładnego składu chemicznego danej substancji. Dealerzy do większości narkotyków robiąc „działki" dodają różne rzeczy (np. siano, cukier puder, sproszkowane szkło, strychnina), by zwiększyć wagę sprzedanego towaru, a tym samym zarobić więcej pieniędzy.

Jeśli chodzi o extasy problem składu i jego późniejszych „efektów ubocznych" (łącznie ze śmiercią) był w latach ‘90 na tyle poważny, że w Holandii w ramach programu redukcji szkód podczas dużych imprez dyskotekowych pracowali tzw. partyworkerzy, którzy mieli przy sobie specjalne odczynniki, za pomocą których mogli testować skład chemiczny danych tabletek na życzenie osoby chcącej je zażyć, by móc określić poziom bezpieczeństwa danego środka (o ile jakiekolwiek narkotyki są bezpieczne...). Akcja ta miała na celu ograniczenie liczby zgonów wśród osób biorących extasy. Główną przyczyną ich śmierci było zazwyczaj w sensie dosłownym przegrzanie organizmu (extasy zawierają w sobie substancje pobudzające, podnoszące ciśnienie krwi i temperaturę ciała), zawał serca lub odwodnienie (extasy zwiększa wydolność, pozwala np. na kilkugodzinny intensywny taniec bez przerwy na odpoczynek czy uzupełnienie płynów).

Tak jak extasy jest substancją pobudzająco - halucynogenną, tak klasycznym halucynogenem jest kwas LSD.

Nie uzależnia on fizycznie, natomiast wizje osiągane pod jego wpływem mogą przyczyniać się do uzależnienia psychicznego - o ile są przyjemne. Rzadko się jednak zdarza, by ktoś był uzależniony od halucynogenów. Raczej są one jednym z etapów eksperymentowania z różnymi środkami.

LSD jest substancją płynną przyjmowaną najczęściej jako krople do oczu lub w postaci małej kwadratowej bibułki z różnymi obrazkami (np. postaci z bajek) nasączonej kwasem, którą się wkłada pod język lub powiekę oka. Działanie substancji wywołuje powstawanie różnorodnych halucynacji tzw. tripów. Jeśli są przyjemnej treści dla osoby ich doznającej, to wywołują euforię, zachwyt, rozluźnienie, „głupawkę". Jeśli natomiast wizje przybierają formę koszmaru, wywołują silny lęk, przerażenie i poczucie bezsilności, ponieważ nie można tego przerwać, dopóki substancja nie przestanie działać. U niektórych te tzw. bad tripy kończą się aktywacją choroby psychicznej. Zagrożenie wynikające z zażywania halucynogenów to niewiadoma, jak dana substancja zadziała na nasz układ nerwowy, jaką „podróż" odbędziemy w inny stan świadomości i czy uda nam się stamtąd wrócić takimi samymi jak byliśmy wcześniej...

W Gdyni pomocy osobom uzależnionym od narkotyków i ich bliskim udziela Przychodnia Terapii Uzależnień przy ul. Chrzanowskiego 3/5 tel. 58 620 88 88 czynna codziennie od poniedziałku do czwartku w godz. 8.00 - 19.00, a w piątki od 8.00 do 15.30. Pomocy udzielamy bezpłatnie w ramach kontraktu z NFZ.