1253 (1053) 2016-10-21 - 2016-10-27

Borsuk na kortach tenisowych

Strażnicy z ekopatrolu odłowili borsuka, który na gdyńskich kortach tenisowych zajmował się absolutnie niesportową działalnością. Miejsce to wybrał na swoje legowisko, kopał więc nory i niszczył nawierzchnię.
Od kilku dni strażnicy dostawali zgłoszenia o borsuku, który wybrał sobie korty tenisowe jako miejsce na zorganizowanie zimowej kryjówki, nie tylko kopał tam głębokie nory, ale był również potencjalnym zagrożeniem dla korzystających z kortów dzieci i dorosłych –  mówi Danuta Wołk-Karaczewska, rzeczniczka Straży Miejskiej.
Zwierzę zostało przewiezione do marszewskich lasów i tam wypuszczone na wolność.  W swoim naturalnym środowisku borsuk będzie mógł dobrze przygotować się do zimy. A nie jest to łatwe zadanie, bo nory borsucze, mogą być piętrowe i składać się z kilku komór. Dodatkowo jesienią borsuki gromadzą trawę, liście i paprocie, aby wygodnie wyścielić swoje nory i zapaść w zimowy sen.
Straż Miejska apeluje o rozwagę i ostrożność w kontakcie z dzikim zwierzęciem, szczególnie gdy mamy do czynienia z  silnym i wyposażonym w ostre kły i pazury osobnikiem, który potrafi zaatakować i dotkliwie zranić. Borsuk, mimo pozorów ociężałości, potrafi poruszać się szybko i zwinnie.  
Dlatego zgłaszajmy zdarzenia z dzikimi zwierzętami na numer 986, ekopatrol ma odpowiedni sprzęt i doświadczenie w ratowaniu zwierząt.