Uwaga! Na estakadzie Kwiatkowskiego, w kierunku obwodnicy, na wysokości ulicy Morskiej, miała miejsce awaria dylatacji jezdni. Obowiązuje zmieniona organizacja ruchu. (Więcej informacji) Uwaga! Na estakadzie Kwiatkowskiego, w kierunku obwodnicy, na wysokości ulicy Morskiej, miała miejsce awaria dylatacji jezdni. Obowiązuje zmieniona organizacja ruchu. (Więcej informacji)
1448 (1148) 2021-04-02 - 2021-04-08

Gdyńskie foki kochają spokój

Dwie pierwsze młode foki trafiły do helskiego ośrodka rehabilitacji. Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego niesie pomoc zwierzętom potrzebującym opieki i leczenia. Jej pacjenci to głównie focze szczenięta.

Pamiętajmy, że dzikie zwierzęta nie są ani atrakcjami turystycznymi, ani kompanami do zdjęć. Niestety ich obecność na plażach często budzi wśród ludzi sensację.
Dlatego fokarium alarmuje: traktujmy foki z odpowiednim dystansem, nie straszmy
ich i nie róbmy sobie z nimi selfie.
Na przełomie lutego i marca na świat przychodzą foki szare, głównie na wybrzeżach
północnego Bałtyku – w Finlandii, Estonii czy Szwecji. Pierwsze tygodnie małe foczki powinny spędzić pod opieką mam, ale niektóre z nich, z różnych powodów, zbyt wcześnie tracą z nimi kontakt i nie są przygotowane do samodzielnego życia. Kiedy tak się stanie, czeka je niezwykle trudny czas – nie wszystkie maluchy umieją sobie poradzić. W tak wczesnym okresie powinny być karmione wyłącznie matczynym mlekiem, dlatego nie potrafią jeszcze polować na ryby, są wygłodzone i odwodnione, a często także chore.
W niedzielę do ośrodka w Helu trafiły dwie młode foczki. Opiekuje się nimi wykwalifikowany i doświadczony personel. Po wyleczeniu, odkarmieniu i upewnieniu się,
że maluchy są przygotowane do samodzielnego życia na wolności – zostaną wypuszczone
z powrotem do Morza Bałtyckiego.
Społeczna świadomość na temat fok i tego, jak się zachowywać w ich obecności, powoli rośnie, ale latem, gdy nadmorskie miejscowości zapełniają się turystami, czasami zdrowy rozsądek nie wystarcza. Ludzie podchodzą do fok, żeby zrobić sobie z nimi zdjęcie, zachęcają do tego swoje pociechy i nie zdają sobie sprawy, że takie zachowanie szkodzi tym ssakom.
Foki pojawiają się na plażach na przykład po to, żeby odpocząć. Wychodzą z wody, aby zregenerować siły po pływaniu. Ich obecność na okolicznych plażach, nawet w pełnym słońcu, jest zupełnie naturalna, natomiast kontakt z człowiekiem – absolutnie nie.
Jeśli potrzebują pomocy, udzielą jej odpowiednie służby lub przeszkoleni wolontariusze.
Stacja Morska Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego może określić, w jakim są stanie i odpowiednio się nimi zająć.
Jak się zachować, kiedy spotkamy na plaży fokę?
Fachowcy informują, że nie powinniśmy podchodzić do fok bliżej niż na 20 m. Inaczej
przerywamy ich odpoczynek i narażamy je na stres. Zagrożeniem są też psy, bo puszczone luzem mogą zaatakować zwierzę.
W Gdyni foki regularnie pojawiają się w okolicach falochronu i w rejonie plaży w Orłowie, gdzie też są narażone na ludzką ciekawość i nadmierne skracanie dystansu. Kiedy w czasie spaceru po gdyńskiej plaży spotkamy fokę, skontaktujmy się z Ekopatrolem Straży Miejskiej pod numerami telefonów: 58 660 11 83 lub 661 600 571.
Możemy też zgłosić się bezpośrednio do Stacji Morskiej w Helu: na Facebooku lub dzwoniąc pod numer 58 675 08 36. Albo zawiadomić Błękitny Patrol WWF: 795 536 009.