949 (549) 2010-04-23 - 2010-04-29

Pierwsza gdyńska wyprzedaż podwórkowa

Stylowa lampa na biurko, urocza apaszka w kwiaty, dzbanek do kawy, sweter prawie nieużywany, radziecki kryształ w sam raz na komodę, książka dobra, bo przez wielu już przeczytana...Coś fajnego będzie można kupić za kilka złotych podczas pierwszej gdyńskiej wyprzedaży podwórkowej. W sobotę 1 maja 2010 roku, mieszkańcy kamienicy przy Placu Grunwaldzkim 16 w Gdyni zapraszają na swoje podwórko.

Przedmioty na wyprzedaż wyszperali we własnych mieszkaniach, część dorzucili przyjaciele i rodzina. Dochód z akcji zostanie przeznaczony na uporządkowanie podwórka. - Chcemy zebrać pieniądze na kwiaty, ustawić donice, powiesić kosze pelargonii - mówi pomysłodawczyni akcji, Magdalena Jacoń - Ktoś powie: a od czego jest fundusz wspólnoty, jednak nam chodzi o coś jeszcze. Próbujemy przełamać dość powszechne przyzwyczajenie, że podwórze to przestrzeń bezpańska. Chodzi o zaangażowanie. Czasem wystarczy posprzątać. Zasadzić drzewo. Pomalować szpetny murek - i tak zrobili przed rokiem. Ale dla nich to ciągle mało. - Jest w Śródmieściu Gdyni co najmniej kilka zaniedbanych podwórek, które mają potencjał wielkomiejskich dziedzińców. Takie widuje się w europejskich miastach, chociażby w Berlinie, z zadbaną zielenią, małą architekturą, funkcjonalnymi parkingami. Dlaczego tak nie mogłyby wyglądać gdyńskie podwórka? - pyta architekt, Tomasz Janiszewski, mieszkaniec Śródmieścia.

Pierwsza gdyńska wyprzedaż podwórkowa potrwa - jeśli dopisze pogoda - od godziny 11.00 do 15.00 w sobotę, 1 maja - wejście przez bramę od ul. Armii Krajowej, na wysokości Katolickiej Szkoły Podstawowej przy Parafii NMP w Gdyni. Pierwsi goście będą częstowani domowym ciastem drożdżowym. Bo sobotnia akcja ma być także okazją do spotkania dawno niewidzianych (lub jeszcze niepoznanych) sąsiadów. Można powiedzieć, że to takie nasze małe pospolite ruszenie albo - zważywszy na datę akcji - dzień czynu społecznego - dodają mieszkańcy. I zapraszają.