976 (576) 2010-11-05 - 2010-11-11

Nie dokarmiajmy dzików!

Wielki walor Gdyni to lasy, które pokrywają powierzchnię miasta w blisko połowie. Ta okoliczność jest zarazem nie tylko atutem, lecz i szczególnym zadaniem dla służb miejskich. Jesienią i zimą gdyńskie osiedla, zwłaszcza te przyleśne, nawiedzane są przez dziki. Te wizyty nieproszonych gości stanowią problem, który potęgują przez niefrasobliwe postępowanie miłośnicy zwierząt. Traktują dziki jak atrakcję zoologiczną i dokarmiają je wykładając ziemniaki i chleb. Zdarzają się przypadki, gdy są karmione z ręki. Wszystko wbrew apelom przyrodników. Dziki w mieście są intruzami; niszczą trawniki i pergole śmietnikowe, stanowią zagrożenie na drogach.
Najczęściej dziki pojawiają się na osiedlach: Orłowo, Redłowo, Pustki Cisowskie, Witomino, Karwiny czy Działki Leśne. O różnych porach dnia, coraz częściej w godzinach południowych. Wychodzą z lasu licząc na „łatwy pokarm" czekający w śmietnikach i w ogrodach, które przy okazji niszczą.
Dziki maszerujące np. ulicami Powstania Śląskiego, Armatorów czy aleją Zwycięstwa to oryginalny i niespotykany widok, ale też duże zagrożenie komunikacyjne. To potencjalna przyczyna kolizji, a czasem groźnych wypadków.
Należy pamiętać również o naturze tych zwierząt. W sytuacji zagrożenia stają się bardzo agresywne i niebezpieczne, zwłaszcza jeśli jest to locha z małymi. W dodatku dziki mogą być źródłem wielu niebezpiecznych chorób, w tym wścieklizny. Najbardziej narażone na bezpośredni kontakt z chorymi zwierzętami są bezpańskie psy i te, których właściciele puszczają luzem. Walka psa z dzikiem często kończy się dla niego tragicznie.
Gdynia, aby ograniczać liczbę przedostających się dzików na tereny zabudowane, uruchomiła przed kilku laty odłownię. Miasto wspiera tym samym Nadleśnictwo Gdańsk, które dysponuje czterema swoimi odłowniami. Zwiększane są przydziały odstrzałów dla kół łowieckich mających swoje obwody w sąsiedztwie granic Gdyni. Nie jest jednak możliwe, aby z okolicznych lasów usunąć dziki. A ponieważ lasy nie są ogrodzone, więc droga do miasta stoi dla zwierząt otworem. Odstrzał lub usypianie dzików, które weszły już na tereny osiedli, nie są możliwe ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców.
Aby ograniczyć, a w konsekwencji całkowicie zapobiec wizytom dzików na terenach miejskich, należy pamiętać o kilku zasadach:
- altany śmietnikowe powinny być dokładnie zamknięte;
- nie wolno również zostawiać resztek jedzenia na ulicy; a w przypadku spotkania dzików na swojej drodze:
- w żadnym wypadku nie należy próbować ich karmić;
- nie wolno do nich podchodzić i drażnić;
- nie wolno puszczać psów luzem;
- należy zawiadomić Miejskie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdyni, dzwoniąc na bezpłatny numer 986!