Co nowego

Branża lotnicza na wyższych obrotach

Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy notuje wzrosty liczby pasażerów, // fot. Magdalena Śliżewska

Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy notuje wzrosty liczby pasażerów, // fot. Magdalena Śliżewska

16.09.2020 r.

Optymistyczne wieści dotyczące branży lotniczej płyną z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Pomorskie lotnisko obsłużyło przez lipiec i sierpień prawie 400 tysięcy pasażerów! To dobry prognostyk po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa i czasowym zawieszeniu połączeń lotniczych.

Zaufaliśmy bezpiecznym lotom


To prawdziwa ulga dla całej branży lotniczej, która jeszcze kilka miesięcy temu nie była pewna swojej przyszłości. Wracamy do regularnego latania - z kolejnymi tygodniami coraz więcej osób przewija się przez lotnisko w Gdańsku. Optymistycznie wyglądają wyniki z zakończonych wakacji. W lipcu i sierpniu przez Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy przewinęło się dokładnie 387 370 pasażerów. Wykonano ponad 5 800 operacji lotniczych.

Zdecydowana większość z nich z usług linii lotniczych skorzystała właśnie w sierpniu, gdy nastąpił spory wzrost i naliczono ponad 233 tysiące osób. Wzrasta zaufanie do bezpieczeństwa na pokładzie samolotu, a statystyki wyprzedziły wcześniejsze prognozy.

– Jestem przekonany, że zaufanie do latania będzie dalej rosło. Jeśli do wiosny uspokoimy sytuację na froncie medycznym, gospodarczym i medialnym, to od przyszłego roku wszystkie lotniska zaczną marsz do góry i w trzy lata osiągniemy wyniki sprzed pandemii – zapewnia Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.



Latamy na wakacje


Gdzie latamy? Jako kraj w sierpniu najczęściej wybierana w sierpniu była Wielka Brytania - w tym kierunku latało ponad 63 tysiące pasażerów. Środek lata zdecydowanie sprzyjał poszukiwaniu zagranicznego wypoczynku, stąd w sierpniu największą popularnością cieszyły się czartery na grecką wyspę Rodos. Z Pomorza regularnymi połączeniami latano też do Rzymu, Barcelony, bułgarskiego Burgas czy portów lotniczych w rejonie Morza Śródziemnego.

Z pewnością zyskała dzięki temu branża turystyczna, ale warto zaznaczyć, że stopniowy powrót lokalnego lotniska do pracy na wysokich obrotach to korzyści dla całego regionu.

- Jesteśmy jednym z udziałowców portu lotniczego i doskonale wiemy, jak silny wpływ na lokalną gospodarkę ma jego sprawne funkcjonowanie. Wyloty na wakacje to jedno, ale oprócz tego duże znaczenie mają, w tym także dla Gdyni, loty w celach biznesowych oraz turystyka przyjazdowa. Przyloty zagranicznych turystów przekładają się na kondycję całej branży, a jest ona wyjątkowo mocno dotknięta epidemią. Statystyki za ostatnie miesiące napawają optymizmem i wierzę, że wszyscy na tym skorzystamy – mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki.

Przypomnijmy, że podczas wcześniejszego podsumowania lipcowych statystyk pomorskiego lotniska najpopularniejszymi kierunkami wśród podróżujących były Londyn, Oslo i Warszawa.

- Dla Pomorza intensyfikacja ruchu jest dobra, bo oznacza, że prawdopodobnie turystyka staje się motorem, który działa w dwie strony. Ruch jest napędzany w dużym stopniu przez mieszkańców, którzy mają możliwość wyjazdu na zagraniczne wakacje, a to sygnał, że w lokalnej gospodarce nie dzieje się źle. (…) Gospodarczo ruch lotniczy wskazuje też na to, że bardzo szybko ponownie nawiązujemy relacje biznesowe, które zostały sztucznie przerwane – komentował wówczas Bartosz Baca z BBSG.

Jak zapewnia Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, dzięki ostatnim wynikom sytuacja finansowa spółki jest stabilna i nie grozi jej obecnie utrata płynności finansowej czy redukcja zatrudnienia.