Co nowego

Gdyński bilans „Polskiego Ładu”, czyli miliony strat

Zdjęcie lotnicze Gdyni. Widoczne Śródmieście i ulica Świętojańska, dzień, ruch uliczny, niebo

Bilans „Polskiego Ładu” to na ten moment kilkadziesiąt milionów złotych mniej w przyszłorocznym gdyńskim budżecie, fot. Marek Balicki / z facebookowej grupy „Gdynia w obiektywie”

26.10.2021 r.

Gdynia otrzyma z budżetu państwa łącznie 35 milionów złotych na dwa projekty drogowe - rozbudowę ul. Chwarznieńskiej oraz przebudowę ul. Starowiejskiej i Abrahama. To środki pochodzące z pierwszego naboru wniosków w ramach rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Pieniądze na inwestycje miały przede wszystkim zrekompensować samorządom utracone z tytułu zmian podatkowych dochody, natomiast łączny bilans – nawet z subwencją rozwojową – nadal wypada niekorzystnie dla miasta.


Restart gospodarki”, „wsparcie i ulgi podatkowe dla obywateli i firm” czy „stabilne dochody samorządów” - to dumne hasła, którymi rząd promuje od miesięcy swój sztandarowy program gospodarczy, Polski Ład.

W zupełnie odmiennym, mniej optymistycznym tonie jego założenia komentują natomiast od dłuższego czasu polskie samorządy, dla których proponowane zmiany to przede wszystkim częściowa utrata jednego z najważniejszych źródeł dochodów – wpływów z tytułu podatku PIT. Straty są liczone w milionach, a w przypadku większych miast – nawet w setkach milionów złotych. Tylko dla Gdyni zmiany w systemie podatkowym będą oznaczać ponad 133 mln zł mniej w miejskim budżecie na przyszły rok.

Szacunkowe straty konkretnych samorządów można zresztą sprawdzić w przygotowanym przez Związek Miast Polskich i Unię Metropolii Polskich kalkulatorze, który jest dostępny na stronie natwojkoszt.pl. Szacunek opiera się na średnim ubytku w PIT podanym przez Ministerstwo Finansów w OSR projektu ustawy i odnosi się do planowanej na 2021 rok kwoty udziałów w PIT.

Dwa dofinansowania, które miały zrekompensować straty


W poniedziałek, 25 października poznaliśmy wyniki pierwszego naboru wniosków do Programu Inwestycji Strategicznych. To szumnie zapowiadany podział nowych środków dla samorządów, który jest częścią Rządowego Funduszu Polski Ład. Założenie było jednoznaczne: pieniądze na konkretne inwestycje w gminach, miastach, powiatach i województwach miały, zgodnie z rządową narracją, w pełni zrekompensować straty wynikające ze zmian podatkowych.

Gdynia tym razem znalazła się na finalnej liście, otrzymując dofinansowania na dwa zadania drogowe. Pierwsze z nich - rozbudowa ul. Chwarznieńskiej w obrębie dzielnicy Witomino oraz budowa drogi rowerowej w ul. Rolniczej - uzyskało wsparcie na poziomie 30 mln zł, a drugie - przebudowa ul. Starowiejskiej oraz remont odcinka ul. Abrahama od skrzyżowania z ul. Starowiejską do skrzyżowania z ul. 10 Lutego w Gdyni - dokładnie 5 mln zł. Jak łatwo policzyć, w ramach programu do Gdyni trafi zatem 35 milionów złotych.

Łącznie pomorskim samorządom przyznano nieco ponad 1,2 mld zł. To podobna suma środków do tej, którą przyznano lokalnym wspólnotom z Podlasia, ale już np. o wiele mniejsza niż łączna pula na województwo podkarpackie. Nie przeszkodziło to lokalnym przedstawicielom rządu w ogłoszeniu, że nabór zakończył się sukcesem, a wśród największych beneficjentów w województwie wymieniano między innymi właśnie Gdynię (choć na większy zastrzyk gotówki może liczyć np. ponad dwukrotnie mniejszy Słupsk).

Bilans, który nie zamyka się „plusem”


Warto zatem policzyć, czy faktycznie rządowe dofinansowania na inwestycje, zgodnie z politycznymi zapowiedziami, nie tylko równoważą ubytki w samorządowych budżetach, ale nawet kierują do nich dodatkowe środki.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę wspomnianą wcześniej kwotę szacowanej utraty dochodów z tytułu podatku dochodowego dla Gdyni, która wynosi około 133,7 mln złotych, należy zestawić ją z dofinansowaniami w wysokości 35 mln złotych z Programu Inwestycji Strategicznych.

- Trudno zachować optymizm, skoro z tyłu głowy cały czas mamy to, jaki jest faktyczny bilans Polskiego Ładu dla Gdyni. Środki z szumnie zapowiadanego Programu Inwestycji Strategicznych pomogą przy realizacji dużych zadań inwestycyjnych w mieście, ale nawet po zsumowaniu ich z jednorazową subwencją ogólną nie oddadzą nam kwoty, którą stracimy tylko w przyszłym roku przez niekorzystne dla samorządów zmiany podatkowe. To druga strona medalu, którą rząd sprytnie pomija w swojej narracji, jednocześnie spędzając sen z powiek gminnym skarbnikom – podkreśla Aleksandra Mendryk, skarbnik miasta Gdyni.

Trudno odnieść powyższe fakty i wyliczenia do zapewnień, które znajdziemy chociażby na rządowych stronach: „(...)W 2022 r. żaden samorząd nie straci na Polskim Ładzie, a w kolejnych latach dochody samorządowe będą wyższe, niż wynika to z prognoz samorządów”.

Przypomnijmy, że jednym z kluczowych argumentów podkreślanych przez samorządy w krytyce Polskiego Ładu jest właśnie ograniczanie ich możliwości finansowych przez niekorzystne zmiany w podziale dochodów z tytułu podatku PIT oraz CIT. Rządowe propozycje bywają określane wprost próbą finansowania politycznych obietnic za pieniądze odbierane samorządom. Ponadto na zmianę wpływów z podatku dochodowego wpłyną też podniesienie kwoty wolnej od podatku czy tzw. zerowy PIT dla emerytów.