Co nowego

Nowe uprawnienia dla strażników? „Musimy się z tym zmierzyć”

Stopy na hulajnodze elektrycznej, w tle centrum Gdyni

MSWiA chce, aby strażnicy miejscy i gminni mogli nakładać mandaty na kierujących hulajnogami, którzy nie przestrzegają przepisów, fot. Marcin Mielewski

22.07.2021 r.

Masz dosyć hulajnóg mknących zatłoczonym chodnikiem wśród pieszych? Wszystko wskazuje na to, że już niedługo problemem będą mogli zająć się strażnicy miejscy. Trwa proces legislacyjny nowego rozporządzenia MSWiA, które nada mundurowym uprawnienia do nakładania mandatów za niebezpieczną i zbyt szybką jazdę hulajnogami. W Gdyni prewencja i edukacja już trwa, choć komendant Staży Miejskiej nie ukrywa: „Musimy się z tym zmierzyć”.


Już na etapie opiniowania znajduje się projekt nowego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które powinno ułatwić zapanowanie nad ruchem hulajnóg w zatłoczonych miastach.

Jeśli wszystko zakończy się pomyślnie, strażnicy miejscy i gminni w całym kraju będą mogli wkrótce karać mandatami tych, którzy będą stwarzać zagrożenie podczas kierowania hulajnogą. Projekt rozporządzenia uwzględnia też jazdę rowerem czy innymi urządzeniami transportu osobistego i wspomagającymi ruch.

Na straży nowych przepisów


Za co będzie groził mandat? Przede wszystkim za złamanie nowych przepisów, które zaczęły obowiązywać 20 maja tego roku. Przypomnijmy, że w świetle prawa coraz bardziej popularne hulajnogi stały się pojazdami, które muszą poruszać się po drodze rowerowej lub ulicy, a jedynie w szczególnych przypadkach po chodniku. Określono też maksymalną dopuszczalną prędkość do 20 kilometrów na godzinę, a na chodniku - zbliżoną do prędkości pieszego. Wówczas trzeba też bezwzględnie ustępować pierwszeństwa pieszym.

Po zmianach z ulgą odetchnęli głównie ci, którzy z pędzącymi hulajnogami borykali się na co dzień. Następnym krokiem musi być egzekwowanie nowego prawa, czym będą mogli zająć się właśnie wspomnieni strażnicy. Już wcześniej spotykali się z tym problemem, ale do tej pory zwyczajnie brakowało im odpowiednich możliwości.

- Niestety, piesi często skarżą się na to, że użytkownicy hulajnóg jeżdżą niebezpiecznie, w ryzykowny sposób, poruszając się po chodnikach i z tym musimy się zmierzyć – mówi o propozycji nadania nowych uprawnień komendant Straży Miejskiej w Gdyni, Andrzej Bień.

Przyzwyczajenie uczestników ruchu do nowych reguł trwa i wymaga pracy, dlatego już teraz gdyńscy strażnicy starają się pouczać i edukować na temat obowiązujących od maja przepisów. Zwiększenie ich uprawnień pozwoli z kolei interweniować w skrajnych przypadkach.

- Mamy sytuację, w której przepisy jasno określają, w jaki sposób hulajnogi mogą być wykorzystywane i w jakim miejscu powinny się znajdować w różnych okolicznościach. Już podjęliśmy, szczególnie w centrum miasta, działania prewencyjne, żeby ostrzegać i informować ich użytkowników o tym, że powinni korzystać z dróg rowerowych lub jezdni, jeśli jest ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. Realizujemy te działania w ramach naszych codziennych zadań. Dalszym krokiem będzie już wyciąganie poważniejszych konsekwencji. W przypadku rowerzystów widzimy już sporą poprawę, sporo osób jeździ po ulicach – zauważa komendant Straży Miejskiej w Gdyni.

Jeśli prawne zmiany dojdą do skutku (rozporządzenie będzie wymagało jeszcze m.in. opinii kilku komitetów i podpisu ministra), do egzekwowania nowych przepisów w Gdyni zostaną skierowani wszyscy patrolowi Straży Miejskiej, a szczególnie ci, którzy będą pełnić patrole piesze i rowerowe. Zresztą, jak zaznaczał jeszcze przed objęciem stanowiska komendanta Straży Miejskiej Andrzej Bień, kwestia bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów w mieście to jeden z gdyńskich priorytetów na najbliższe lata.

Porzucenie hulajnogi? Usunięcie na koszt operatora


Warto też przypomnieć, że aktualnie w Gdyni trwają przymiarki do uporządkowania kolejnej kwestii związanej z jednośladami wynajmowanymi na minuty – ich porzucania w przypadkowych miejscach.

To walka z zastawianymi chodnikami, przystankami czy innymi miejscami, w których nie powinny parkować tego typu pojazdy, a niejednokrotnie utrudniają dostęp do różnych miejsc pieszym lub po prostu stwarzają zagrożenie w ruchu. Już wkrótce możliwe będzie ich uporządkowanie.

- Mamy przede wszystkim wysyp hulajnóg i rzeczywiście sporo z nich zostaje porzuconych przez użytkowników. Zrobiliśmy dwie rzeczy: Rada Miasta przyjęła uchwałę pozwalającą nam na ich usuwanie łącznie z narzuceniem kosztów za usunięcie na operatorów. Rozstrzygamy w tej chwili m.in. kwestie organizacyjne dotyczące tego, kto będzie wykonywał to fizycznie – mówi Andrzej Bień.

Przypomnijmy, że Gdynia w tym roku rozpoczęła też podpisywanie porozumień z operatorami elektrycznych hulajnóg, dzięki którym na terenie miasta zostaną wyznaczone specjalne miejsca na postój tych pojazdów, a sami operatorzy będą zachęcać użytkowników do korzystania z nich.