Co nowego

Place zabaw od nowa. Zmieniamy perspektywę

Sala wykładowa. Kobieta przemawia do publiczności. W tle ekran z napisem

Ańa Komorowska podzieliła się z przedstawicielami instytucji i podmiotów działających w Gdyni przykładami nowego myślenia na temat publicznych placów zabaw. To konstrukcje czerpiące z natury i zdiagnozowanych potrzeb dzieci, fot. Kamil Złoch

15.10.2021 r.

Jak powinien wyglądać idealny plac zabaw, który odpowiada na potrzeby dzieci i ich rodziców? Zdaniem ekspertów nadchodzi czas na powrót do natury. Przedstawiciele gdyńskich instytucji i lokalni projektanci poznali nowe wzorce podczas seminarium z Ańą Komorowską. To początek dyskusji o zupełnie nowym podejściu do projektowania publicznych, ogólnodostępnych przestrzeni w Gdyni.


Gdyby zadać pytanie o to, czy place zabaw, które dobrze znamy – z niskim płotem, bezpieczną wykładziną i metalowymi urządzeniami do zabawy – powinny nadal królować na polskich podwórkach i w parkach, wielu pedagogów i specjalistów zapewne miałoby poważne wątpliwości. Potrzeba zmian i nowego podejścia do projektowania – to myśl, która coraz mocniej przebija się w Europie i na świecie i powoli staje się widoczna w przestrzeniach publicznych, np. w Niemczech.

Gotowi na nowe myślenie


Gdynia także uczy się nowego myślenia o tym, jak powinny wyglądać miejsca spotkań i zabawy najmłodszych mieszkańców. Działający od pewnego czasu miejski zespół ds. planowania placów zabaw i przestrzeni rekreacji zbiera doświadczenia i poznaje dobre praktyki, angażując w zmiany także reprezentantów innych podmiotów i instytucji odpowiedzialnych za to, jak wyglądają przestrzenie publiczne.

To m.in. plastyk miasta, Wydział Ogrodnika Miasta, odpowiedzialny za część inwestycji Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni czy Gdyńskie Centrum Sportu, ale także deweloperzy i architekci działający na lokalnym rynku. Wszyscy spotkali się podczas tematycznego seminarium, które odbyło się w jednej z sal Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego Gdynia.



– Na spotkanie zaprosiliśmy zespół ds. planowania placów zabaw i przestrzeni rekreacji w Gdyni, który działa już prawie dwa lata, ale także lokalnych deweloperów, projektantów przestrzeni, Zarząd Dróg i Zieleni czy ogrodnika miasta, czyli te instytucje i osoby, które na co dzień pracują z przestrzenią miejską. Mamy marzenie i plan, żeby zrobić w Gdyni małą rewolucję i rzeczywiście otworzyć przestrzenie publiczne, tworzyć je w sposób zgodny z naturą, bardziej ekologiczny – wyjaśnia Beata Szadziul, naczelnik Wydziału Polityki Rodzinnej Urzędu Miasta Gdyni.

W seminarium wzięli udział m.in. przedstawiciele miejskich jednostek, które na co dzień mają wpływ na to, jak projektowane są ogólnodostęne, miejskie przestrzenie, fot. Kamil Złoch
W seminarium wzięli udział m.in. przedstawiciele miejskich jednostek, które na co dzień mają wpływ na to, jak projektowane są ogólnodostęne, miejskie przestrzenie, fot. Kamil Złoch

Nieplace zabaw, czyli powrót do natury


Wiedzą na temat tego, jak na nowo zdefiniować myśl o placach zabaw w mieście, dzieliła się w piątek Ańa Komorowska – architektka krajobrazu, która w swojej pracy skupia się na innowacyjnym podejściu do projektowania tego typu miejsc. Od lat współpracuje też z wieloma miastami w Polsce przy realizacji kreatywnych i innowacyjnych przestrzeni miejskich. „Plac czy nie plac do zabaw, czyli jak tworzyć wspólne miejskie przestrzenie?” – to tytuł piątkowego seminarium.

– Chciałabym, żebyśmy podyskutowali o tym, czym są place zabaw i dlatego wyglądają tak, jak wyglądają, a także jak mogłyby wyglądać. Będziemy też mówić o przestrzeniach alternatywnych, takich jak naturalne place zabaw, wodne place zabaw, mikroplace zabaw, przygodowe place zabaw, motoric parks, naturerlebnisraum i wiele innych rozwiązań, które można z powodzeniem stosować i stosuje się w różnych krajach europejskich. (...) Rozwiązaniem nie jest jeden, idealny plac zabaw, tylko wiele ogólnodostępnych miejsc tego typu. Wiele obiektów, które będę pokazywać, można zrobić nawet niższym kosztem niż tradycyjne place zabaw, ale tak naprawdę chodzi o podejście, mentalność i sposób myślenia – wyjaśnia Ańa Komorowska, właścicielka pracowni projektowej Pracownia K.

Seminarium pokazało nie tylko przykłady dobrych, innowacyjnych projektów placów zabaw, ale też odpowiedziało na najważniejsze wątpliwości techniczne i prawne, fot. Kamil Złoch
Seminarium pokazało nie tylko przykłady dobrych, innowacyjnych projektów placów zabaw, ale też odpowiedziało na najważniejsze wątpliwości techniczne i prawne, fot. Kamil Złoch

Spotkanie podzielono na dwie części. Pierwsza z nich to prezentacja poświęcona nowoczesnej i innowacyjnej przestrzeni, otwartej na eksperymentowanie i beztroską spontaniczną zabawę oraz włączającej rodzica. To opis, który szuka odpowiedzi na pytania dotyczące m.in. cech, zalet i samych sposobów realizacji takich miejsc.

Nic nie byłoby jednak możliwe, gdyby innowacje nie mieściły się w formalnych ramach. Stąd druga część seminarium była poświęcona aspektom technicznym. Uczestnicy dowiedzieli się więcej o naturalnych materiałach, systemach certyfikacji urządzeń, poszukiwaniu otwartych projektantów czy kosztach budowy placów.

Więcej informacji na temat praktyk projektowych promowanych przez Ańę Komorowską można znaleźć m.in. na stronie internetowej jej pracowni: www.nieplaczabaw.pl.