Uwaga! Od 10 do 15 czerwca nastąpi przerwa w dostawie ciepła na potrzeby ciepłej wody do 6 dzielnic Gdyni. Szczegóły w komunikacie.
Co nowego

„Rozpocznijmy stałą współpracę”. Gdynia dla Żytomierza

Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek (po prawej) rozmawiał we wtorek z merem ukraińskiego Żytomierza, Serhijem Suchomłynem (z lewej strony), fot. Kamil Złoch

Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek (po prawej) rozmawiał we wtorek z merem ukraińskiego Żytomierza, Serhijem Suchomłynem (z lewej strony), fot. Kamil Złoch

(…) Chętnie pomożemy w tym, żeby Żytomierz jak najszybciej odzyskał swój blask, a jego mieszkańcy poczuli się bezpiecznie” – zadeklarował Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, w rozmowie z merem Żytomierza Serhijem Suchomłynem. Gdynia chce podjąć stałą współpracę z położonym na zachód od Kijowa miastem, do którego wcześniej udało się wysłać kilka transportów z najbardziej potrzebnymi rzeczami.


Prezydent Gdyni wraz z wiceprezydentami oraz innymi osobami zaangażowanymi w miejskie wsparcie dla Ukrainy we wtorek połączył się z Serhijem Suchomłynem – merem ukraińskiego miasta Żytomierz, jednego z podkijowskich ośrodków, które ucierpiały w ostatnich tygodniach przez rosyjskie bombardowania.

Prezydent Gdyni, wiceprezydenci i pozostali zaangażowani w pomoc dla Ukrainy podczas łączenia z merem Serhijem Suchomłynem, fot. Kamil Złochfot. Kamil Złoch
Prezydent Gdyni, wiceprezydenci i pozostali zaangażowani w pomoc dla Ukrainy podczas łączenia z merem Serhijem Suchomłynem, fot. Kamil Złoch

Przed wojną, na co dzień – ważny ośrodek przemysłowy, kulturalny i akademicki oraz największe skupisko polonijne w Ukrainie, teraz – przygotowane na walkę o wszystko, umocnione specjalnymi konstrukcjami zbudowanymi przez samych mieszkańców miasto, które znajduje się na mapie rosyjskich celów. Uszkodzone szpitale, zrujnowana szkoła i poważny kryzys związany z awarią miejskiej elektrociepłowni. To tylko część ze skutków rosyjskiej agresji, które spędzają sen z powiek Ukraińców przebywających w Żytomierzu. Jeszcze przedwczoraj w miejskie zabudowania uderzyła kolejna z wrogich rakiet.

Mer Żytomierza, Serhij Suchomłyn próbuje mimo wszystko szukać pozytywów ostatnich dni, sygnałów, że coś wraca do normalności – wznowienie pracy niektórych przedsiębiorstw, powrót komunikacji miejskiej, powrót części mieszkańców. Sytuacja małymi krokami się stabilizuje, ale nikt tak naprawdę do końca nie wie, co przyniosą kolejne godziny. Jak na niemal całym terytorium Ukrainy. Powoli przebijają się jednak myśli o odbudowie wojennych strat, stąd każda pomoc jest na wagę złota.

Gdynia pomoże w odbudowie strat


Jednym z miast, które zamierzają silnie wspierać Żytomierz w odbudowie będzie Gdynia. Kilkunastominutowe łączenie miejskich przedstawicieli z samorządowcem zza wschodniej granicy doprowadziło do jasnej deklaracji o współpracy obu miast. Ze strony Gdyni padło zapewnienie o doraźnym wsparciu Żytomierza oraz chęci wieloletniej współpracy.

- Chciałbym w imieniu władz miasta Gdyni złożyć deklarację o tym, że chcielibyśmy podjąć stałą współpracę z miastem Żytomierz i już dzisiaj pracować nad sprawami, które są ważne w tych trudnych dniach wojennych i w przyszłości budować więzi przyjaźni między miastami. (…) Chciałbym zadeklarować, że będziemy chętnie pomagać w tym, żeby jak najszybciej Żytomierz odzyskał swój blask, a jego mieszkańcy poczuli się bezpiecznie – zapewnił w rozmowie z merem Żytomierza Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

- Dziękuję za wsparcie, jakie spotkało Ukrainę ze strony Polski. (…) Dla nas to sprawia, że jesteśmy dużo spokojniejsi, ponieważ możemy wykonywać swoją pracę, myśląc o tym, że nasze kobiety i dzieci są bezpieczniejsze – mówił Serhij Suchomłyn, mer Żytomierza.



Pomoc, która rusza z Gdyni


To w dużej mierze efekt działań, które już trwają. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu z Gdyni w kierunku polsko-ukraińskiej granicy ruszyły pierwsze transporty z konkretną pomocą rzeczową.

Były skierowane właśnie do Żytomierza, z którego przedstawicielami udało się skontaktować m.in. dzięki związanemu w przeszłości zawodowo z tym miastem Marcinowi Wołkowi i pracownikom gdyńskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej.

Pomoc była dzięki temu skrojona na miarę potrzeb – w ten sposób na Ukrainę dotarło chociażby kilkadziesiąt agregatów spalinowych, które w trakcie wojny mają niemal strategiczne znaczenie. To także koce, śpiwory, odzież żołnierska czy krótkofalówki.

- Związki z Żytomierzem są wielopłaszczyznowe. Zaczęło się tak naprawdę w formie inicjatyw oddolnych, jak to bardzo często w Gdyni. Mieszkańcy Żytomierza, którzy tutaj są i pracują w Gdyni od wielu lat zainteresowali się sytuacją mieszkańców, którzy walczą z rosyjskim najeźdźcą. Powstała myśl, byśmy zaczęli wspierać Żytomierz w sposób bardziej systemowy. Zorganizowane zostały do tej pory trzy konwoje. Otrzymaliśmy listę niezbędnych rzeczy, wcześniej zorientowaliśmy się, komunikując się z merem Żytomierza i jego pracownikami, jakiego rodzaju są to potrzeby, jakiego rodzaju produkty. W formie różnych inicjatyw przyjeżdżają też do nas mieszkańcy Żytomierza, w sposób mniej lub bardziej zorganizowany, zostają w Gdyni, mieszkają w udostępnianych przez miasto miejscach. Jesteśmy zdeterminowani, by dalej pomagać – mówi Marcin Wołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni.

Jeszcze w poniedziałek, 28 marca mer Żytomierza, Serhij Suchomłyn opublikował w sieci swoje przemówienie, w którym poinformował mieszkańców całego obwodu m.in. o stopniowym wycofywaniu się wojsk rosyjskich z obszarów wokół Kijowa i wyzwalaniu przez ukraińskich żołnierzy kolejnych miejscowości. „Myślę, że dziś wieczorem będzie spokojnie, wszystko będzie dobrze” - powiedział żytomierski mer, podając za lokalnym portalem informacyjnym Zhitomir.info.

  • ikonaOpublikowano: 29.03.2022 13:09
  • ikona

    Autor: Kamil Złoch (k.zloch@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 29.03.2022 15:58
  • ikonaZmodyfikował: Redakcja portalu Gdynia.pl
ikona

Zobacz także

Najnowsze