DLA MIESZKAŃCÓW

Depesza literacka - podróżnicza

Depesza literacka podróżnicza. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia

Depesza literacka podróżnicza. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia

05.05.2020 r.

Podróżowanie ma tyle wymiarów, że można odnaleźć je w zasadzie w dowolnie wybranej książce. Jest podróżowanie dla odkrywania, podróżowanie dla samego bycia w drodze, ale też podróż przymusowa: emigracja zarobkowa, zesłanie. Jest „Pociąg linii M” i „Pociąg do życia wiecznego”.  Dziś Biblioteka Gdynia przypomina kilka książek o podróżowaniu, które jest przyjemnością, nieśpiesznym poznawaniem świata i poznawaniem siebie – od tej uważnej strony.
 
Opisy pochodzą od wydawców.

„Tu byłem, Tony Halik” Mirosław Wlekły. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia 
„Tu byłem, Tony Halik” Mirosława Wlekłego. Fascynująca i przewrotna biografia Tony'ego Halika jest dowodem na to, że czasem prawdziwe życie jest bardziej nieprawdopodobne niż najlepsza powieść. Był najczęściej zestrzelanym pilotem II wojny światowej, francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, prywatnym pilotem Juana Perona i odkrywcą zaginionej stolicy Majów. Albo nie był żadnym z nich. Z całą pewnością wybierał się jednak na Księżyc.
„Tu byłem, Tony Halik” Mirosław Wlekły

„Zew włóczęgi” Rebecka Solnit. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia 
„Zew włóczęgi” Rebecki Solnit, w tłumaczeniu Anny Dzierzgowskiej i Sławomira Królaka. Spacer, przechadzka, marsz, pielgrzymka, wędrówka, włóczęga – to tylko niektóre z form pieszego obcowania z miastem i z naturą. Kto i dlaczego miał do nich prawo, a komu tego prawa odmawiano? Rebecca Solnit przekonuje, że przemierzanie przestrzeni rzadko bywa niewinne, często ma charakter aktu estetycznego, filozoficznego lub politycznego. Przyglądając się historii wędrowania oraz współistnieniu chodzenia i myślenia, autorka opowiada o dziejach zachodniej kultury, a jej opowieść swobodnie meandruje od perypatetyków do Rousseau, od Baudelaire’a do marszy antyglobalistów i ekologów.
„Zew włóczęgi” Rebecka Solnit

„Kiczery. Podróż przez Bieszczady” Adam Robiński. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia 
„Kiczery. Podróż przez Bieszczady” Adama Robińskiego. „Bieszczady – wyśniona kraina połonin i wyludnionych wsi, w których wciąż owocują jabłonie. Polska Patagonia, ziemia dziwaków, wyrzutków, utracjuszy i kowbojów. Ojczyzna stracona, ojczyzna zyskana. Kraj wilków i niedźwiedzi. Dzicz, w którą jedzie się – jak głosi slogan przepracowanych – rzuciwszy wszystko inne. Adam Robiński z mapą w ręce, książką Bruce’a Chatwina w plecaku i garścią orzechów w kieszeni przemierza pogranicze Polski, Ukrainy i Słowacji, nie mając żadnego innego celu poza byciem w drodze. Natyka się na ludzi, którzy w tutejszych dolinach zapuścili korzenie, i z każdym kolejnym miesiącem podróży uświadamia sobie, że coś tu nie gra. Bo w Bieszczadach wszystkim się coś wydaje, nie ma jednej pamięci, a pięknego kłamstwa nigdy nie wolno mylić z oszustwem.
„Kiczery. Podróż przez Bieszczady” Adam Robiński

„Osiołkiem” Andrzej Stasiuk. Fot. Archiwum Biblioteki gdynia 
„Osiołkiem” Andrzeja Stasiuka – kolejny tytuł niezrównanego miłośnika podróży na Wschód i samochodów. Ukraina, Rosja, Azja. Narrator napotyka ludzi, duchy i policjantów. Ale przede wszystkim opowiada o swojej miłości do samochodów. Snuje sowizdrzalską elegię na odejście silnika spalinowego.
"Osiołkiem" Andrzej Stasiuk
 
„Głębokie południe” Paul Theroux. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia
Głębokie Południe Paula Theroux w tłumaczeniu Michała Szczubiałki to świat, w którym „historia żyje i ma się dobrze” – stosunki między czarnymi a białymi są wciąż napięte, pełne wzajemnych żalów i poczucia krzywdy: wielu zresztą wciąż pamięta czasy segregacji rasowej, a niektórzy twierdzą, że wcale się nie skończyły. Sercem wspólnoty jest tu lokalny kościół, ulubioną niedzielną rozrywką jarmark z bronią, którego uczestnicy zachowują się tak, jakby wojna secesyjna zakończyła się wczoraj. A wokół ciągną się pola bawełny, powoli wypieranej przez inne uprawy.
„Głębokie południe” Paul Theroux

„Droga 816” Michał Książek. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia 
Nagrodzona niegdyś Nagrodą Literacką Gdynia „Droga 816” Michała Książka. Michał Książek, autor znakomicie przyjętego debiutanckiego reportażu Jakuck. Słownik miejsca, tym razem „bohaterem" swojej opowieści uczynił nie miasto, lecz... drogę. Tytułowa droga nr 816, zwana również „Nadbużanką", biegnie z północy na południe, wzdłuż granicy polsko-białoruskiej i polsko-ukraińskiej.
Droga to niezwykła, bowiem za nią jest już tylko Bug, a za Bugiem – mityczny Wschód, Azja, step, który ciągnie się aż do wybrzeży Japonii... Asfaltowa, miejscami dziurawa, wąska droga 816 jest więc nie tylko drogą – jest Granicą, Przedmurzem, Płotem oddzielającym Unię Europejską od nie-Unii, katolicyzm od prawosławia, „nasze" od „ich", „tam" od „tu", barbarzyństwo od cywilizacji...
Efektem wędrówki tą drogą jest ta znakomita opowieść o Pograniczu, o splątaniu i nakładaniu się na siebie kultur, kierunków, wyznań oraz znaczeń...
Do kupienia w kameralnych księgarniach.

„Szklaki” Robert Macfarlane. Fot. Archiwum Biblioteki Gdynia 
„Szklaki” Robert Macfarlane, w tłumaczeniu Jacka Koniecznego. Robert Macfarlane odkrywa przed nami zapomniany świat: trakty, drogi, szlaki handlowe i trasy, którymi kiedyś podążali pielgrzymi. Pieszo i na rowerze, w upale i mrozie, z pęcherzami na nogach, niekiedy bez snu – przemierza południowo-wschodnią Anglię, północno-zachodnią Szkocję, Hiszpanię, prowincję Sichuan i Palestynę. Jego duchowym przewodnikiem w snuciu opowieści o wzajemnym kształtowaniu ludzi i miejsc jest dwudziestowieczny pisarz i poeta, Edward Thomas. Ta książka to prawdziwe tour de force jednego z najznakomitszych współczesnych brytyjskich pisarzy, wielokrotnie nagradzanego i dotąd niepublikowanego w Polsce. To literatura drogi, natury i przygody w najlepszym wydaniu, łącząca w sobie myśl filozoficzną z historią i bogatą wiedzą geograficzno-przyrodniczą.
„Szklaki” Robert Macfarlane