Aktualności

Świętuj razem z gdyńskimi pszczołami

Robert Klimek dba o cztery pszczele rodziny na dachu Urzędu Miasta Gdyni // fot. Przemysław Kozłowski

Robert Klimek dba o cztery pszczele rodziny na dachu Urzędu Miasta Gdyni // fot. Przemysław Kozłowski

20.05.2020 r.

Lubisz truskawki, jabłka, czy zupę fasolową? Jeżeli tak, to los pszczół i innych zapylaczy nie może być ci obojętny. Od początku wiosny każdego dnia miliony owadów wylatuje w teren, by zbierać pyłek i nektar kwiatowy i przy okazji zapylać kwiaty. Dziś, 20 maja, po raz pierwszy obchodzimy Światowy Dzień Pszczół. W Gdyni celebrujemy go razem z pszczołami z dachu Urzędu Miasta i z tej okazji – zapraszamy do udziału w konkursie.

Światowy Dzień Pszczół został ustanowiony przez ONZ, w związku z inicjatywą podjętą przez Słowenię. Chciano w ten sposób podkreślić bezcenną rolę pszczół dla prawidłowego funkcjonowania środowiska. Gdynia również doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Wczesną wiosną ubiegłego roku Rada Miasta podjęła uchwałę, dzięki której mieszkańcy miasta zyskali możliwość zakładania pasiek w ogrodach i na dachach budynków. Ambasadorkami tej inicjatywy stały się cztery pszczele rodziny – o łącznej liczebności przeszło 200 tysięcy – które w maju 2019 roku zamieszkały na dachu Urzędu Miasta. Owady dobrze przetrwały zimę. W zeszłym roku podczas trzech miodobrań zebrano łącznie 25 litrów miodu, który służy miastu do celów promocyjnych. Po przebudzeniu ruszyły do zapylania okolicznych kwiatów.

- Dziś obchodzimy Światowy Dzień Pszczoły ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Ma on wskazywać na to, jak ważne są pszczoły i generalnie owady zapylające w naszym ekosystemie. Bez takich owadów po prostu wyginie na Ziemi życie. Jesteśmy dumni z faktu, że już drugi rok na dachu Urzędu Miasta funkcjonuje pasieka, a jeszcze bardziej cieszy nas to, że gdynianie podłapali tę modę. W Gdyni powstają kolejne ule i mini pasieki, dzięki czemu mamy coraz więcej pszczół i owadów, które zapylają nasze rośliny, a przez to nasz ekosystem jest bardziej zrównoważony – mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.


Konkurs

Z okazji Światowego Dnia Pszczół wraz z Wydziałem Środowiska Urzędu Miasta Gdyni zapraszamy do wyjątkowej zabawy konkursowej pod nazwą „Gdzie możesz spotkać pszczołę?”. Te sympatyczne owady - jak doskonale wiemy z tekstu piosenki śpiewanej niegdyś przez Zbigniewa Wodeckiego - fruwają tu i tam, świat swój pokazując nam. Zachęcamy więc do przyjrzenia mu się i podzielenia się swoimi doświadczeniami z gdyńskimi zapylaczami. Być może macie własne ule na dachu lub w ogródku, a może wspieracie pszczoły przez wysiewanie w ogrodzie roślin miododajnych? Zgłoszenia mogą przybrać formę zdjęć, krótkiego filmu lub pracy plastycznej, które mogłyby być inspiracją dla innych. Należy je przesłać na adres mailowy wydz.srodowiska@gdynia.pl najpóźniej do 3 czerwca do godziny 23:59. Rozstrzygnięcie 5 czerwca w Dzień Ochrony Środowiska. Na zwycięzców czekają pszczele upominki. Szczegóły znajdziecie w regulaminie.

fot. Przemysław Kozłowski

W Gdyni dbamy o zapylaczy nie tylko przez postawienie miejskiej pasieki i umożliwienie tego innym, ale również przez wiele innych inicjatyw jak na przykład zakładanie łąk kwietnych, nasadzenia roślin miododajnych na terenach publicznych, czy edukacja mieszkańców.

- Jak ważne są pszczoły w ekosystemie powiedział Einstein. Gdyby ich nie było, to zostaje nam jakieś cztery lata życia. Praktycznie każde pożywienie jest zapylane nie tylko przez pszczoły miodne, takie jak te, ale przez różne zapylacze. Kiepsko by z nami było, gdyby ich zabrakło. Są bardzo potrzebne. One sobie bez nas dadzą radę, ale my bez nich jesteśmy praktycznie bez szans. Grunt, żebyśmy zapewnili im tereny zielone, rośliny miododajne i pyłkodajne. Nie ścinać trawników do zera, zostawić łąki tam, gdzie jest to możliwe – mówi Robert Klimek, pszczelarz opiekujący się ulami na dachu gdyńskiego ratusza.

W Polsce żyje blisko 470 gatunków pszczół. Owadów zapylających jest jednak znacznie więcej. Ponad 87% roślin na świecie jest zapylanych przez owady. W mieście pszczoły zapylają np. jarzębinę, czarny bez, głogi, berberysy czy irgi. Owocowanie tych roślin daje niezbędne pożywienie na przykład ptakom, które dzięki temu nie uciekają poza miasto. Ich obecność niesie z kolei kolejne korzyści dla naszego ekosystemu.

fot. Przemysław Kozłowski